Kiedy ostatnio przyszło Ci na myśl pytanie- jak długo jeszcze pożyjesz? Bo mi w zeszły czwartek.
Do tego skłoniła mnie moja najserdeczniejszą przyjaciółka oraz obserwacja tego co się dzieje w Europie i na świecie.
A nawet bez takich obserwacji. Naprawdę nie wiesz, ile czasu Ci jeszcze pozostało.
Rok, 30 lat, 25, 5 , nie wiesz tego na pewno. Może i masz dobrą wróżbę, ale wiesz, wszystko jest w ciągłej zmianie.
Jest taka książka – pielęgniarki Bronnie Ware, która opiekowała się odchodzącymi pacjentami. Opiekowała się i rozmawiała z nimi.
Na
podstawie swoich rozmów napisała książkę5 rzeczy, których żałujemy– odchodząc z tego świata”.
Przypomniałam sobie o niej . I po raz kolejny, ale tym razem zupełnie inaczej , jakoś głębiej, mocniej, dosadniej.

Oto tych 5 rzeczy :

1. Żałuję, że nie miałem więcej odwagi żyć życiem prawdziwym dla mnie, a nie życiem, którego oczekiwali ode mnie inni.

I tu zadałam sobie pytanie co to dla mnie znaczy. Odpowiedź przyszła w prostej formie.
Pora przyjąć, że najpierw jestem ja – dla siebie, z moją osobowością, moimi wartościami, moim- co jest naprawdę dla mnie ważne.
A potem – trzymać się siebie i iść tą drogą.
To wcale nie znaczy, że masz zaniedbywać innych , rodzinę, pracę. Wręcz przeciwnie- masz dbać o czas na to co ważne.
To znaczy, że masz wybierać, zastanowić się, czy dana rzecz jest dla mnie, czy znowu poddaję się oczekiwaniom innych,
poświęcam co dla mnie ważne na rzecz bycia akceptowanym, na rzecz utrzymania status quo, na rzecz cudzych zachcianek, mód, ambicji.

2. Żałuję, że pracowałem tak ciężko.

No właśnie. Przestać się zarzynać. Czy naprawdę pod koniec życia będziesz żałować” Oh, za mało godzin spędziłam w biurze,
oh- wynegocjowałam za słaby kontrakt, moja tabelki były zbyt mało dokładne? :))).”
Zarobiłem za mało kasy na mojej pracy? Jesteś pewien? To na pewno będzie to?
Szczerze wątpię.

Wiem, wiem- możesz teraz mi powiedzieć” Dobrze ci mówić, ale to nie jest takie proste.” I zgadzam się , i nie jednocześnie. Bowiem dzieje się tak jak postanowisz, zawsze, czy tego chcesz , czy nie. Postanawiaj i wybieraj mądrze. Mądrze- czyli w zgodzie ze swoim najwyższym dobrem. Co nie zawsze oznacza „bezpieczne” decyzje. Ale warto.

Miej czas na odpoczynek, pomyślenie, czas tylko dla siebie. Praca nie określa Ciebie w całości. Może być Twoim powołaniem, możesz ją kochać.
Ale to nie jedyna część życia. Jeżeli jest jedyną rzeczą- to przed czym naprawdę uciekasz? Pomyśl nad tym pytaniem.
Ja to już wiem, bo uciekałam przez ponad 20 lat. Ale o mojej ucieczce – w następnym artykule.

3. Żałuję, że nie miałem odwagi wyrażać swoich uczuć.

Ano właśnie. Kryjesz swoje emocje. Nie mówisz, albo co dziwniejsze ,nie nazywasz nawet tego co czujesz.
Udajesz, nosisz maski, puszysz się, jesteś „twardy”.
I masz gotowca- blokady , depresje, życie na pokaz. A co, jakbyś zaczął być szczery sam / sama ze sobą?
Mów co czujesz, wyraź swoją miłość innym. Jak?
Bezpośrednio, prosto, jasno.

Nie manipuluj innymi. Nie manipuluj sobą. Stań w prawdzie . Stań w prawdzie ze sobą.
Gwarantuję Ci, że zaboli, może zaboleć, może zaboleć bardzo. I bardzo Cię podniesie. I wyniesie na same szczyt Ciebie samego. I zaczniesz wreszcie żyć.
Ja to zrobiłam, Wyraziłam jasno , prosto i bezpośrednio to co czuję. Czy naraziłam się na na odrzucenie? Tak.
Chyba nawet zostałam odrzucona. A lęk przed odrzuceniem był moim największym lękiem. A dzięki temu, że stawiłam mu czoła- wyszłam wolna . Taki paradoks.
Ale wchodząc w tą sytuację- zadałam sobie pytanie- czego bardziej będę żałować przed śmiercią- tego , że ukrywałam swoje uczucia, czy tego, że je wyjawiłam.
Odpowiedź nasunęła się sama. A za tym decyzja. Wciąż żyję 🙂 i mam się dobrze.

4. Żałuję, że nie pozostawałem w kontakcie ze swoimi przyjaciółmi.

Ile czasu masz dla swoich najbliższych, ile czasu masz dla swoich przyjaciół? Nie masz, bo pracujesz, latasz i ganiasz.
Często za tym, czego oczekują od Ciebie inni, za prestiżem, modą, a brak Ci czasu na bliskich i prawdziwe relacje. Wybieraj mądrze.
Nie wszystko co warto się opłaca, nie wszystko co opłaca się- warto. ( Władysław Bartoszewski) .

5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwszy.

To podsumowanie wszystkich poprzednich punktów.
Bo czy jest twoje szczęście? Kiedy sam siebie o to zapytałeś- i dałeś sobie prawdziwą szczerą odpowiedź.
A czy jak ją dałeś, to czy nie uciekłeś w wymówki , poczucie braku zasługiwania, strach? Poszukaj odpowiedzi.
Gdzie? Jest takie miejsce. Nazywa się Twoim sercem, twoją duszą.

I postanów – zmieniam.