Depresja agresja wina wstyd smutek

Depresja agresja wina wstyd smutek

Depresja za  szerokim uśmiechem sukcesu

 to ukryta agresja, a za agresją …

 Weszła, uśmiechnięta, zadowolona, mocna, silna, dobrze ubrana.

Dyrektor. Dyrektorka?

Daniela. Lat 46.

Dziarski uścisk dłoni. Zadbane paznokcie.

-Herbata, kawa? – pytam.

Herbata. Ziołowa. Zdrowo i fit.

– W jakim celu zatem u mnie jesteś?- takie otwierające pytanie zadaję.  

(Aby się osadzić w sobie, w pełni, nareszcie, wyciszyć, zdjąć maski, fasady, ruszyć do życia, swojego, dowiedzieć się – co to znaczy swoje życie. kiedy ten czas już nadszedł- to ten cel. Ale mało kto tak mówi). 😊

Daniela zaczyna pewnie, okrągłe zdania.

Że ona w sprawie dalszej kariery przyszła.

Bo już osiągnęła wszystko i chciałaby porozmawiać na sesji co dalej, jakie plany, cele.

Typowo biznesowo sobie życzy.

Żadnych tam ustawień, pracy z emocjami, blokadami. Bo panuje nad swoim życiem.

„Nie wierzy się w to się szczególnie podkreśla” – Bert Hellinger.

I „Wszyscy kłamią” – Dr House.

Te dwa zdania uporczywie biegają mi po głowie.

Patrzę na nią. 

Dużo słów. Okrągłe, dzielne i dziarskie.

A wzrok odwraca ode mnie.

A wypielęgnowane ręce skubią fotel i drapie się po uchu, jak dziecko.

Czekam, robię co zwykle.

Czuję, nie słucham umysłu. Oddycham nią. Wczuwam się w jej pole.

Wpada mi jedno zdanie-  DEPRESJA, TU SIĘ SKUP.

Płynie mi.

„ZA TĄ MASKA PEWNOŚCI, LATAMI DEPRESJA, GŁĘBOKI SMUTEK, A ZA SMUTKIEM TŁUMIONA AGRESJA, ZŁOŚĆ, NIEMOC WYRAŻENIA ZŁOŚCI,  A POTEM ZNOWU BEZRADNOŚĆ I SMUTEK, WINA I WSTYD”.

Skończyła swoje wywody i klarowne opisanie celów sesji, czego chce, oczekuje.

I jedno zdanie dodaje.

– Bo wiesz, pracuję, ale jakoś po zadaniu, po działaniu czuję się bardzo zmęczona.

Wtedy dużo śpię. I nie mam ochoty na nic. I się zbieram znowu i znowu na obroty.

Ale, to pewnie kwestia braku jakiś minerałów, może diety. Z tym pójdę do kogoś też.

 

– Po co mi o tym mówisz- pytam? Wszak mamy pracować z Twoją karierą- prowokuję.

– Nie wiem- mówi Daniela. Jakoś tak, samo wyszło…

Robi się cichsza, smutek i ból w oczach. Ból 5 ciolatki.

Wczuwam się, czuję potężny smutek i ból. I wstyd. I jakąś przedziwną winę, bo..?

Przytłaczający.

Ukryty.

Ukrywany.

Drenujący z sił z latami.

Odbierający prawdziwą radość życia.

Ból i smutek, a na nim  maska sukcesu.

Która waży coraz więcej, która syntetyczną radość daje, substytut prawdziwej radości.

Mówię:

– Daniela, będę wprost.  Rozumiem i znam Twoje oczekiwania wobec tej sesji. I szanuję. I właśnie dlatego zaproponuję Ci coś inaczej, mimo, że super mi swoje oczekiwania przedstawiłaś.

Ale to nie wyjdzie.

– Jak to, nie masz kompetencji…? – pyta Daniela.

– Yy  tam z  moimi kompetencjami. Nie tu, i nie o to chodzi.

Mocna zawodniczka z jednej strony, a z drugiej ten ból, więc na spokojnie muszę, powoli.

– To zacznę tak. Absolutnie jestem pod wrażeniem, że wiesz czego chcesz. Tylko to nie ruszy, dopóki nie ruszysz tego co się kryje za tym spaniem.  I minerały mogą pomóc, na poziomie fizycznym.

Mi to zdanie najbardziej zarezonowało.

A gdybyś mi powiedziała, tak zwyczajnie, jak tak jesteś sama w domu, to co robisz, co czujesz?

Cisza…….

Napięcie.

– Piję też,

– I czasem mam takie zawiechy …

– Albo włączam seriale, durne, ale mnie odprężają.

– Co czujesz…?

– …nic, odcięcie, smutek …- coraz ciszej mówi Daniela.

I zaraz wraca do swej dziarskości: Ale to minerały, za mało czegoś tam.

Koniec chodzenia wkoło. Z mojej strony.

-Daniela- mówię. Jak tu siedziałaś i opowiadałaś, to powiem wprost- niczego „nie kupiłam”, tylko to ostatnie zdanie o spaniu.

– Ale mówię ci,  że  to minerały, stres w pracy, projekty.

– Tak. Słyszę. Teraz posłuchaj Ty.

– W moim wglądzie pojawiło mi się WIELKIMI LITERAMI- SŁOWO DEPRESJA.

Depresja- wieloletnia choroba duszy, serca. Pod maską mocy, siły i zaradności.

Ja nie jestem lekarzem medycznym. I nie tak będziemy z tym pracować.  Tam też możesz, pewnie, że tak.

– Chcesz na to popatrzeć?

Żeby siły do SWOJEGO ŻYCIA ODZYSKAĆ?

Inaczej nie ruszymy z Twoją karierą. Bo to i tak fasada.

………………………………………………

Płacz. Jęk. I jakaś w tym przeogromna ulga, że ktoś to zobaczył.

Nie potępił. Uznał. Uszanował. 

Płacze, niechaj płacze, to uwalnia.

– Czyli, …jednak.., będziesz mnie ustawiać …? – smarka.

– A chcesz?

– Taaaaaakkkk….

Dobrze, poczekajmy, bo już wiele puściło, kiedy dotarło.

Tu kilka ustawień będzie i praca, najprostsza- Z UJRZENIEM, USZANOWANIEM, UWOLNIENIEM, POZWOLENIEM SOBIE NA SIEBIE. 

W całości.

Zaczynamy ustawienie.

– Daniela. Ja stanę jako reprezentant Twojej depresji. (Tak to nazwijmy „roboczo”).

Staję naprzeciwko Danieli.

Stoimy. Ważne jest, żeby wczuć się w siebie, w emocje.

Najpierw Daniela chce uciec, robi się znowu nerwowa, dziarska.

– Daniela- ustań w tym- mówię.  

Twoja dziarskość i chęć ucieczki. To już wiemy. Tak jest. Tak robisz.

 

Teraz chodzi o to, żeby przekierować tą energię na rozwiązanie. A przedtem ją odczuć. To co spychałaś odczuć świadomie.

Ustój w tym.

Patrz na mnie.

Czuj, co czujesz.

Pozwól na ten uczucia w sobie i je zatrzymaj. Przyglądaj się.

Stoi.

Płacze.

Smutek.

AGRESJA I ZŁOŚĆ.

Wstyd.

Poczucie winy..

-Daniela, kogo widzisz, teraz jak na mnie patrzysz?

– Mama, babcia, prababcia…

– Ok. Pozwól sobie.

– Złość, płacz, niemoc.

– AGRESJA.

Smutek i bezradność. Wstyd. Poczucie winy, że nie jestem wystarczająca dobra…

 

– Widzę was – powiedz. Smutku, złości. Mamo, babciu, prababciu.

– Widzę was- powtarza.

– Musiałam, tłumiłam zawsze siebie, miałam czuć jak się powinno czuć, realizować co ona uznawał za słuszne, płynie, wściekłość, bezradność.

A drugiej strony, zawsze dbała o mnie, wiem, że jej zależało na mnie, żeby mi dobrze było.

– Tak…, jest taki ruch.

Mama swoje niespełnienie w Tobie, to jej relacje z jej mamą, wzięłaś, jej lęki, jej przytłoczenie. Może miała tak samo, a Ty za nią, z miłości.

A ona za swoja mamę.

– Daniela- tu nie ma winnych.  Tu wszystko domaga się zobaczenia, szacunku.

Ty najpierw.

Masz teraz prawo do złości, agresji, smutku.

Pozwól sobie z tym być, ile potrzebujesz.

 ……

Zrobiłyśmy jeszcze kilka procesów podczas tej sesji.

Ten kluczowy opisałam.

Możesz z niego skorzystać, jeżeli czujesz, że coś w Tobie jest „na rzeczy”.

A do domu zadałam proces 3U – UJRZYJ, USZANUJ , UWOLNIJ. Proces odpuszczania, uwalnia emocji. Robienia miejsca na nową energię, która prowadzi do życia. twojego, własnego, z poziomu radości, miłości, pełnej akceptacji siebie, prostoty.

Polega na tym, że kiedy coś „negatywnego czujesz”.

To zamiast uciekać od tych emocji, wejdź w nie, poczuj i pozwól im być, obserwuj, bez oceny, tyle ile potrzebujesz. Czasem pod jednymi pokażą się następne i następne, czasem pokażą się osoby, sytuacje, dziwne wizje (może to emocje twoich przodków, które w twoich komórkach ciała istnieją i domagaj się uwagi). Nieważne. Teraz Ty bądź z tym, w zgodzie.

 Depresja, czasem jej nie widać, ukryta za  towarzyskością, działaniem, mocą  ale jest  i domaga się uwagi. Dopada często tych, którzy uchodzą za silnych i radzących sobie. A może ona czaiła się latami, w wypieranych i tłamszonych emocjach, nakładaniu kolejnych masek sukcesu. Czaiła się w nieutulonym i smutnym dziecku , Tobie, które wyparłeś,  w imię poradzenia sobie. W tym grubasie, który teraz jest fit, ale pamięta to upokorzenie, kiedy  wszyscy zwracali mu uwagę, w tej dyrektorce, która teraz osiąga sukcesy, ale mała dziewczynka w niej pamięta to odrzucenie, a potem wysiłek, nieludzki, gigantyczny, aby ” pokonać” samą siebie i przekonać siebie do siebie. Na jakiej sile, kosztem czego to zbudowane?  Kosztem twoje wewnętrznej harmonii, wyrzucania z siebie tych kawałków siebie, które domagają  się ujrzenia, uszanowania, i wtedy zgody. I wtedy pójścia do życia. W pełni, radości, harmonii. Tej prawdziwej radości.  Ona nie wyczerpuje. Prawdziwy sukces, zbudowany na  mocy wewnętrznej, nie wypala,  prawdziwa równowaga w życiu i spełnienie – daje sił jeszcze więcej.  Do życia- zapraszam Cię, Twojego. Masz je w tym wcielaniu jedno i przeżyj je najsensowniej dla siebie.  Cały czas możesz to zrobić. 🙂 

A jak czujesz, że to Twój czas i pora, aby  zacząć kreować  swoje życie, na wewnętrznej mocy, zamiast na syntetycznym poczuciu siły , władzy, prestiżu, statusu  to  – zajrzyj tutaj i zdecyduj, na ile jesteś gotowy na pracę ze sobą, i dla siebie. 

 

 

Napisz do mnie

4 + 8 =

Co robić po sesji ustawień systemowych

Co robić po sesji ustawień systemowych ? To pytanie, jakie  zadaje każda osoba, z którą pracuję w sesjach ustawień systemowych/ duszy, lub sesjach 3U(Ujrzyj , Uszanuj, Uwolnij).   Po pierwsze : Pozwól duszy  i polu informacji działać. Najpierw dusza, potem działanie. Nie działaj nadmiernie. Odpuść analizy, co i jak, dlaczego. Zaufaj, że się...

Co ma dusza do decyzji?

Jak podejmować efektywne decyzje?  Jak podejmować prawdziwie dobre decyzje? Na pewno  wiele razy w swoim życiu podejmowałeś decyzje, realizowałeś jakieś cele. I być może pewnych ze swoich decyzji teraz żałujesz. A pewnych byś nigdy nie zmienił. Masz pewnie też takie decyzje, które ciągle,nawet dzisiaj sobie tłumaczysz  i wyjaśniasz, że to w sumie...

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze Czy warto być silną i niezależną? Co się z Tobą dzieje, kiedy jesteś taka niezależna? Czym naprawdę jest tzw. "niezależność"?  Iza, lat 47. Własna firma. Sukces. Kobieta sukcesu. Wedle standardów tak zwanie obowiązujących w tzw. „współczesnym świecie”. Rozwiedziona, mąż jej...

Jak poznać wartościowego mężczyznę?

Jak poznać wartościowego mężczyznę  1. Kim jest wartościowy mężczyzna? 2. Jak mężczyźni dzisiaj się zachowują wobec kobiet? 3. Jak odnaleźć wartościowego mężczyznę? I tu możesz pomyśleć, że dam Ci złotą receptę, po czym poznasz i jak poznasz interesującego mężczyznę. I jeszcze pomarudzę i wynajdę przykłady na to, jacy są nieodpowiedzialni,...

Sprawcza Ofiara Sukcesu

  Sprawcza Ofiara Sukcesu Dorota. 44 lata. Dyrektorka. Dzwoni do mnie, żeby się umówić na sesję. Właściwe to nie jest przekonana, bo ona, podkreśla lubi wszystko sprawdzić, mieć pod kontrolą, i czy ja jestem jej w stanie udowodnić, że po pracy ze mną to rzeczywiście u niej coś się zmieni. Milczę. Bo i tak nie daje mi dojść do głosu :). To...

Czy jesteś ochłapożercą

CZY JESTEŚ OCHŁAPOŻERCĄ   CZY JESTEŚ OCHŁAPOŻERCĄ, CZY SMAKOSZEM NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI WIBRACJI W SOBIE. To zobacz, jak to jest naprawdę z tobą, z Twoim zainteresowaniem sobą, z tym co przyjmujesz, z tym, na co się godzisz, z tym na ile dbasz o siebie, z tym jak bardzo pełna się czujesz, a jak bardzo skupiasz się na brakach. Pełnia tworzy...

Wypalony Zawodowo

  Cieszę się Twoim wypaleniem Ja wiem, że Ty wiesz, że jesteś w czarnej dupie. Tylko jeszcze trzymasz ostatni bastion, aby nikt tego nie zauważył. Tylko, że Ty widzisz to codziennie. - W sumie to ja nie wiem, co mam Ci powiedzieć - Ale ja jeszcze o nic nie pytałam - Jak to będzie wyglądać? Znajomy mówił o jakimś " ustawianiu" i wyciąganiu...

Jak ” dupościsk”  finansowy w rodzie  wpływa na Twój dobrostan, pieniądze, biznes i powodzenie

 

 

Pieniądze to energia życia, przepływu, wdzięczności, manifestacja dobrostanu, stania w swej mocy, miłości. To manifestacja zdrowego dawania i brania. Brania i przyjmowania.

Pieniądze to źródło zła, konfliktów międzyludzkich, trudności, zwierciadło niesprawiedliwości społecznej.

Które z tych zdań są bardziej o Tobie?

Taka historia.

Ela.

Dzwoni na bezpłatną sesję 15 minut. Skondensowany wgląd, celny, osobiste ćwiczenie daję.

  I tak Ela snuje swoją historie, że problemy z finansami, że „górki/ doliny”, jej pracy nie doceniają. Nie udają się rozmowy o podwyżki. Kredyty, słabo.

A mi tak płynie – jej rodzina, ród, a nad nią chmura, dym, coś tam widać przez to, jakoś się żyje, ale ciemno, bez życia, bez ruchu, tak mozolnie, tak przygnębiająco.

I taki, mówię wgląd mam i pytam:

– Ela, a czy w Twojej rodzinie, to taki był „dupościsk” finansowy?

Takie wiesz, że nie dać zarobić komuś, samemu wszystko, oszczędnie, szukanie okazji za grosiki, byle nie zapłacić.

Oszczędzanie na sobie, tak ciasno, tak wąsko jakoś w atmosferze. 

Takie narzekanie, że ciężko i jednoczesne epatowanie tym trudem.

Trudy i narzekanie jako tożsamość?

Takie pięści zaciśnięte, byle nie dać, byle nie wziąć.

Trzymać, dusić te swoje „grosiki”, nie puszczać i nie przyjmować.

Trzymać, zatrzymać. Zadusić.

Mało ruchu. Duchota. Narzekanie, że źle, że ciężko.

Ela, tak dokładnie było.  

Jak tak mówisz, to już czuję, że coś domagało się nazwania, ujrzenia, uwolnienia.

– Wiesz, lżej mi trochę, jak to powiedziałaś mówi Ela.

W sobie też widzę taki ruch. Sobie żałuję.  Trochę pogardy i wyższości odczuwam, kiedy ktoś kupuje drogie rzeczy, że pustak jest i materialista.

 

– Ta aa, a Ty taka uduchowiona wielce …?

– A drugiej strony, nie dostajesz, tego czego chcesz i potrzebujesz.

Wiesz, zaciśnięte pięści nie dają i nie biorą.

– Ano, tak.

Zatem tutaj, zgodnie z intencją tej sesji ćwiczenie dla Ciebie< Ela.

I dla Ciebie, jeśli to czytasz.

O dawaniu i braniu. Przepływie, w tym finansowym

 Zrób to ćwiczenie na stojąco. Żeby poczuć, ENERGIĘ W CIELE, PRZEPŁYW, INFORMACJE Z CIAŁA PŁYNĄCE

  1. Zacznij od kilku wdechów, mocnych, głębokich.
  2. I mów do siebie- wdech/ wydech.
  3. I z każdym wdechem – mów: biorę,
  4. I z każdym wydechem – mów daję.
  5. Powtórz to z 10- 12 razy.
  6. Potem popatrz na swoje ręce.
  7. Najpierw zaciśnij je w pięści. Poczuj co się dziej z energią przepływu. Ile możesz przyjąć dobrostanu, w tym pieniędzy, kiedy pięści zaciśnięte?
  8. Postój z zaciśniętymi pięściami. I poczuj co się dzieje z Twoim finansami, energią życiową, przepływem radości, miłości, harmonii?

Poczuj ten stan.

  1. Teraz otwórz swoje pięści.
  2. I rozłóż ręce na wnętrzem dłoni na zewnątrz.
  3. I poczuj, jak bierzesz, co bierzesz, od kogo bierzesz?
  4. I poczuj, jak dajesz, co dajesz, komu dajesz, co czujesz jak dajesz?
  5. I rób tak na przemian z 10 razy- biorę- daję, biorę daję.

 

I na koniec zapisz swoją intencję:

Czego więcej teraz wybierasz dawać, czego więcej przyjmować?

 

15 minut wglądu, poznania się nawzajem, konkretne wartościowe wglądy i ćwiczenia. To daję. Bezpłatnie. Z intencją poznania się wzajemnie i docelowej sesji płatnej. Po decyzji drugiej strony oczywiście. Tak mówię zawsze, żeby było klarownie, żeby zadbać o swoją energię i przepływ – dawanie i przyjmowanie. Daję i przyjmuję. Daję i biorę.

Zrób ankietę DRZEWA RODZINNEGO  aby przyjrzeć się schematom, które mimo Twej woli , świadomości i wiedzy sterują  Tobą i oddalają od tego, czego pragniesz, a w ‚ miłosci” do rodu negujesz.

     

    Umów się na 15 minut konsultacji

    3 + 12 =

    Jak się wkur…sz w sprawie swoich pieniędzy , Kobieto Sukcesu

    Jak się kobieto sukcesu  WKUR…SZ W SPRAWIE SWOICH PIENIĘDZY Basia, lat 43. Pracuje jako handlowiec- ekspert, doskonała zresztą. I kocha to co robi. Kobieta sukcesu. Dzwoni do mnie wkurzona. Ale jak. 🙂 Krzyczy mi w słuchawkę. Wściekła. A ja się cieszę, bo czuję, że to wynik ostatniej sesji i tego co zobaczyła w swoich relacjach z mężczyznami....

    Jak finansowy ” dupościsk” w Twoim rodzie, wpływa na Ciebie i Twój dobrostan, cz. 1 cyklu o wzorcach finansowych

    Jak " dupościsk"  finansowy w rodzie  wpływa na Twój dobrostan, pieniądze, biznes i powodzenie Pieniądze to energia życia, przepływu, wdzięczności, manifestacja dobrostanu, stania w swej mocy, miłości. To manifestacja zdrowego dawania i brania. Brania i przyjmowania. Pieniądze to źródło zła, konfliktów międzyludzkich, trudności, zwierciadło...

    Jak bardzo złe jest dawanie miłości? Dręczą Cię trudności w związku?

    JAK BARDZO ZŁE JEST DAWANIE MIŁOŚCI   Dręczą Cię trudności w związku albo go nie ma, albo musisz coś w nim zmienić, bo Ci już trudno i nie dajesz rady. Mogę z Tobą być, ale nie muszę - SERIO………? Jak duchowe podejście do relacji staje się pułapką? Kasia, lat 43, pełna idei o miłości, duchowości, rozwoju osobistym, duchowym, wszelakim... Wiele wie....

    Strefa komfortu? Naprawdę?

    Strefa Komfortu?- Naprawdę? Pewnie znasz to powiedzenie, że aby coś zmienić trzeba wyjść poza strefę komfortu. I tak powtarzamy tę frazę, moim zdaniem, często bezmyślnie. Tak – bezmyślnie. Zastanów się. Jakim naprawdę komfortem jest dla Ciebie tkwienie w pracy, której nie lubisz, ale jesteś z obawy, że nie znajdziesz lepszej?  Albo, że nie...

    Piekło jest zimne, piekło jest mroźne

    Piekło jest zimne  Skąd takie zdanie i co chodzi? Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomym przez telefon. Rozmowa - głęboka , duchowa, taka wieczorowo-nocna. I podczas rozmowy o emocjach, uczuciach, prawdziwości w ich wyrażaniu powiedział mi takie zdanie : "Asia- piekło nie jest gorące, nie jest gdzieś , kiedyś , tam. Piekło jest zimne, i jest tu...

    A Ty, jakie masz intencje do związku?

    Jakie są Twoje prawdziwe intencje do związku? „Intencje zawsze się dogrywają.” Długo nie rozumiałam tego zdania. Dzisiaj wiem ­ Jedyna intencją do związku jest MIŁOŚĆ. Teorie to znamy. Moja prywatna teza­. Jeżeli intencją do związku jest miłość, to związek się uda i jest trwały. Uda się , nawet, jeżeli czasem nie wygląda to różowo. Tak było w...

    Konkurs Niewolniczek Sukcesu – W jakiej dyscyplinie przodujesz ?

      KONKURS NIEWOLNICZEK SUKCESU, W JAKIEJ DYSCYPLINIE PRZODUJESZ  Jak często definiujemy sukces jako kobiety? Jak dużo nas kosztuje sukces? Czy sukces możesz osiągać lekko, przyjemnie i łatwo?  Kobieto sukcesu  Ot spotkanie przyjaciółek. Pewnie bywasz na takich. Kawa, ciastko i wino. Kobiety z sukcesem. Cudowne, dobre, moje przyjaciółki....

    Żyjesz w zgodzie z zasadami? To źle żyjesz

    Żyjesz w zgodzie z zasadami? To źle żyjesz

    Żyjesz w zgodzie z zasadami?  To źle żyjesz.

    Nie ma sensu życie w zgodzie z zasadami. Nie udaje się takie życie, kiedy przestrzegasz zasad, norm i powinności. Które nie są Twoje. Chociaż bierzesz je za swoje. I jeszcze walczysz w ich obronie, i jeszcze  I nawet nie widzisz, albo nie chcesz, że działasz jak pacynka, kukiełka, automat. 

    • Jak rozpoznasz nie swoje zasady, normy, powinności?  
    • Jakie pułapki kryją się w życiu w zgodzie z zasadami?
    • Czyich zasad naprawdę przestrzegasz?
    • Czym są zasady Twojego serca?

    Odpowiedzi na końcu artykułu. 

     

    Marzena, lat 42. Dyrektorka w dużej firmie.  Się wybrała do mnie, do Gdyni aż z Katowic. Szmat drogi.

    Przedtem do mnie dzwoniła, że kontakt ma od koleżanki, która u mnie była na sesji, tej Irminy z Krakowa.

    I właściwie to nic nie chce, bo jest właściwie  zadowolona z życia, w sumie ok, praca dobrze, małżeństwo dobrze, bo wiesz, rodzina jest najważniejsza…

    Oho , jak słyszę „rodzina jest najważniejsza” z podkreśleniem w pierwszych zdaniach, to, hmm, jak tu rzec: pięknie brzmi, a pytanie jawi mi się- a po co mi to tak podkreślasz?

    Ale nic to. Siedzę cicho.

    Pytam, skoro taka zadowolona, to po co chcesz się  ze mną się spotkać?

    – A, z ciekawości, a może u mnie jest coś trochę do zmiany, bo koleżance to pomogło- odpowiada Marzena .

    Z ciekawości, myślę sobie, zasuwać przez cały kraj na 2 godziny, płacić jeszcze za  to:). Olbrzymia ciekawość :), zaiste.

    Zaiste, Ego kombinuje jak koń pod górkę, żeby tam jeszcze coś uchronić, fasadki utrzymać. 

    Nic nie mówię, tylko się w duchu śmieję. Jest grubiej niż przypuszcza…, tak czuję.

    Ale niczego nie zakładam.

    Jest. Ładna, niewysoka, apetyczna brunetka.

    Siada w fotelu, ja w drugim.

    I zaczyna opowiadać. Jak to jest w sumie dobrze w jej życiu, jak to ważne są zasady moralne, podkreśla ze 3 czy 4 razy, że męża to by nigdy nie zdradziła,i rodzina jest ważna, i zasady moralne, i zasady.  I jak dobrze łączy pracę  i dbanie o rodzinę.  Jak to obiady codziennie. Jak to inni j podziwiają. I dużo tu „powinno, należy, trzeba, w sumie i w zasadzie”.  Mówi dookoła o innych, o  sytuacjach, o tym, jak to wszystkim dzielnie zarządza, o wszystko dba, o wszystkich dba. Jak uczy swoje córki tych zasad. Co tam trzeba, powinno się, należy w zgodzie z zasadami.  

      Super niania, super matka, super żona, super menedżer. Kobieta- ZASADA. 

     Tylko o niej samej nie słyszę nic. 

    „NIE WIERZY SIĘ W TO, CO SIĘ SZCZEGÓLNIE PODKREŚLA…”  – WYBRZMIEWA MI TEN CYTAT

    Oprócz tego, z czym tu w sumie przychodzi : 

    Że ją niektórzy ludzie oszukują. I to się powtarza co jakiś czas. To oszukiwanie. Zawsze ten sam wzorzec.

    Słucham sobie. Dwa słowa mi rezonują.

    Zasady i oszukiwanie.

    Zasady i oszukiwanie.

    W imię zasad oszukuję…? Kogo, co, jak?  – Siebie?

    Czyich zasad?

    Co zastępują mi te zasady?  Kogo, czego nie widzisz?

    Ustawienie. Zakryte. Czyli druga strona nie wie, kogo lub co reprezentuję. Tak jest efektywniej, bo umysł niczego nie zgaduje. 

    Mówię, rób, odpuść teraz zastanawianie się czy to wygląda dziwnie, śmiesznie i co to jest. Poczuj raczej. Mamy czas. Spokojnie.

    – Stań, proszę przy balkonie. Ja po drugiej stronie pokoju. Nie powiem Ci kim, lub czym jestem.

    Stoi.

    Zamknięte oczy.

    Nie może się ruszyć.

    Nie patrzy na mnie.

    Otworzyła oczy.

    Płacze.

    Ja idę powoli w jej kierunku.

    Jestem blisko.

    – Co widzisz?- pytam

     Piękną kobietę- odpowiada Marzena.

    – I słusznie- mówię.

    Ona, nie wiem czemu, ale płaczę, a nie powinno się tak płakać.

    Przytula mnie.

    Koniec sceny.

     – Zgadnij kim byłam?

    Nie wiem.  Mężem moim, mamą, nie wiem.

    Nie. Mówię. Byłam Twoim Prawdziwym  Ja. 

    Wolnym, wewnętrznie wolnym, i czystym.

    – Nie chciałam Cię widzieć.

    – Ale zobaczyłaś. Na koniec dotarłaś do siebie. Teraz to będzie pracować w Tobie. 

    – Ja siebie oszukuję, …, a oni mi to pokazują….- szlocha Marzena.

    –  Tak. Teraz  poczujesz, co jest prawdą, a co atrapą, iluzją, formą kontroli nad nami. Teraz zdradzać wreszcie zaczniesz swoje zasady. 

    Zdradzisz zasady ze swoją głęboką prawdą. 

    O sobie, tego kim w istocie jesteś. 

    To się nie będzie wielu podobać. 

    I wielu  to uszanuje w końcu. 

    Najbardziej Ci, co nadal trzymają się skostniałych zasad. Ze strachu,…, przed swoim sercem. 

    To będzie rewolucja. Bo zaczniesz czuć ze swojego serca. 

    Zasady są dobre, kiedy płyną z serca . A nie nakazu, powinności, tradycji, nie ze strachu przed własna prawdą.

    U nas rodzinie były ważne.

    -Wiem.  W imię zasad  kobiety w mojej rodzinie  poświęcały to co kochają, czego naprawdę pragną, kim są, jakie mają marzenia- mówi Marzena. 

    Bo zasady.

    -Tak- mówię. Ty możesz już inaczej. I bądź pewna, ze te wszystkie twoje babki, ciotki, prababki, aż się cieszą, że Ty po swojemu.  A związek tylko z miłości. A praca tylko w radości. A bycie matką, to wybór, nie zasada, że tak należy i wypada. 

    Do serca, zasady same znajdą dobrą drogę.

    Te własne. W swojej  prawdzie, którą znasz.

     

    • Jak rozpoznasz nie swoje zasady, normy, powinności?  
    • Im  więcej w Twoim słowniku: powinno, należy, trzeba, muszę, to najpewniej nie jest Twoje.

       

    • Jakie pułapki kryją się w życiu w zgodzie z zasadami?
    • Jest  ich kilka.  Największa- oddanie  innym władzy nad sobą. Nawet o tym nie wiedząc. Życie życiem NIE  swoim. 
    • Czyich zasad naprawdę przestrzegasz?
    • Odpowiedz sobie na to pytanie. Zamknij oczy i zobacz, kogo zobaczysz , kiedy zadasz sobie to pytanie.  A jak to będzie ktoś inny niż Ty, to  zacznij szukac, ile Ciebie jest w tobie ?
    • Czym są zasady Twojego serca?  

    To poczujesz, w radości, pasji, spełnieniu, chęci. Kiedy robisz coś w zgodzie z zasadami, tylko jakoś tak, ciężko Ci, to  NIE są one prawdą Twojego serca. Kiedy robisz coś w kompletenej zgodzie z zasadami serca, to czujesz całym sobą. To aż takie proste. I tak od tego uciekasz.  

     

     

    Afirmacja

    Dziękuję, że zaczynam zauważać jak to jest ŻYĆ  w zgodzie i świadomości tego co jest Prawdą Mojego serca. Wiem i czuję, jak PRAWDA MOJEGO SERCA  ZAKOTWICZA SIĘ W ŹRÓDLE WSZYSTKIEGO CO JEST. WIEM, JAK TO JEST  żyć w czystej intencji i dla Najwyższego Dobra. 

    Skontaktuj się ze mną!

    4 + 13 =

    Jak wyjść ze strefy lęku, wejść w strefę komfortu i żyć tak jak tego chcesz

    W poprzednim wpisie, opisałam i dałam swoją definicję strefy komfortu. Która to definicja zaprzecza tej , jaka powszechnie znasz. Nazwalam ja strefą lęku. Dzisiaj - krótko o tym , jak wyjść ze strefy lęku i obaw. Zacznę od przykładu i połączę to z prostym ćwiczeniem, które , możesz zrobić tu i teraz. Weź swoją jedna sytuacje życiową, która...

    Dlaczego godzisz się na mniej

    DLACZEGO GODZISZ SIĘ NA MNIEJ?    Szefie- przestać godzić się na mniej … „Zapieprzam 16 godzin, sam sprzedaję więcej niż moi handlowcy. Oni- mało zaangażowania. Ja robię sam 50 % tej sprzedaży, co oni w piątkę. A firmy rozwijać nie ma kiedy.”    Jakimi wymówkami posługujesz się, godząc się na mniej w swoim życiu? Jaką cenę płacisz,...

    Konkurs Niewolniczek Sukcesu – W jakiej dyscyplinie przodujesz ?

      KONKURS NIEWOLNICZEK SUKCESU, W JAKIEJ DYSCYPLINIE PRZODUJESZ  Jak często definiujemy sukces jako kobiety? Jak dużo nas kosztuje sukces? Czy sukces możesz osiągać lekko, przyjemnie i łatwo?  Kobieto sukcesu  Ot spotkanie przyjaciółek. Pewnie bywasz na takich. Kawa, ciastko i wino. Kobiety z sukcesem. Cudowne, dobre, moje przyjaciółki....

    Wypalony Zawodowo

      Cieszę się Twoim wypaleniem Ja wiem, że Ty wiesz, że jesteś w czarnej dupie. Tylko jeszcze trzymasz ostatni bastion, aby nikt tego nie zauważył. Tylko, że Ty widzisz to codziennie. - W sumie to ja nie wiem, co mam Ci powiedzieć - Ale ja jeszcze o nic nie pytałam - Jak to będzie wyglądać? Znajomy mówił o jakimś " ustawianiu" i wyciąganiu...

    A Ty, jakie masz intencje do związku?

    Jakie są Twoje prawdziwe intencje do związku? „Intencje zawsze się dogrywają.” Długo nie rozumiałam tego zdania. Dzisiaj wiem ­ Jedyna intencją do związku jest MIŁOŚĆ. Teorie to znamy. Moja prywatna teza­. Jeżeli intencją do związku jest miłość, to związek się uda i jest trwały. Uda się , nawet, jeżeli czasem nie wygląda to różowo. Tak było w...

    Sprawcza Ofiara Sukcesu

      Sprawcza Ofiara Sukcesu Dorota. 44 lata. Dyrektorka. Dzwoni do mnie, żeby się umówić na sesję. Właściwe to nie jest przekonana, bo ona, podkreśla lubi wszystko sprawdzić, mieć pod kontrolą, i czy ja jestem jej w stanie udowodnić, że po pracy ze mną to rzeczywiście u niej coś się zmieni. Milczę. Bo i tak nie daje mi dojść do głosu :). To...

    Dajesz za dużo, a czy umiesz przyjąć?

    DAJESZ ZA DUŻO, CZY UMIESZ PRZYJĄĆ? Nie wiem, czy wiesz, że dawanie za dużo od siebie - odstrasza i osłabia obdarowanego. Szczególnie mężczyznę. Naturalny ruch to: NAJPIERW JAKO KOBIETA PRZYJMUJESZ, ŻEBY DAĆ, PRZYJMUJESZ- DAJESZ. Kiedy za dużo dajesz, z siebie, swoim kosztem, wtedy wchodzisz w rolę matki, ratowniczki, terapeutki. Wtedy jesteś...