fbpx
Żyjesz w zgodzie z zasadami? To źle żyjesz

Żyjesz w zgodzie z zasadami? To źle żyjesz

Żyjesz w zgodzie z zasadami? To źle żyjesz

Żyjesz w zgodzie z zasadami?  To źle żyjesz.

Nie ma sensu życie w zgodzie z zasadami. Nie udaje się takie życie, kiedy przestrzegasz zasad, norm i powinności. Które nie są Twoje. Chociaż bierzesz je za swoje. I jeszcze walczysz w ich obronie, i jeszcze  I nawet nie widzisz, albo nie chcesz, że działasz jak pacynka, kukiełka, automat. 

  • Jak rozpoznasz nie swoje zasady, normy, powinności?  
  • Jakie pułapki kryją się w życiu w zgodzie z zasadami?
  • Czyich zasad naprawdę przestrzegasz?
  • Czym są zasady Twojego serca?

Odpowiedzi na końcu artykułu. 

 

Marzena, lat 42. Dyrektorka w dużej firmie.  Się wybrała do mnie, do Gdyni aż z Katowic. Szmat drogi.

Przedtem do mnie dzwoniła, że kontakt ma od koleżanki, która u mnie była na sesji, tej Irminy z Krakowa.

I właściwie to nic nie chce, bo jest właściwie  zadowolona z życia, w sumie ok, praca dobrze, małżeństwo dobrze, bo wiesz, rodzina jest najważniejsza…

Oho , jak słyszę „rodzina jest najważniejsza” z podkreśleniem w pierwszych zdaniach, to, hmm, jak tu rzec: pięknie brzmi, a pytanie jawi mi się- a po co mi to tak podkreślasz?

Ale nic to. Siedzę cicho.

Pytam, skoro taka zadowolona, to po co chcesz się  ze mną się spotkać?

– A, z ciekawości, a może u mnie jest coś trochę do zmiany, bo koleżance to pomogło- odpowiada Marzena .

Z ciekawości, myślę sobie, zasuwać przez cały kraj na 2 godziny, płacić jeszcze za  to:). Olbrzymia ciekawość :), zaiste.

Zaiste, Ego kombinuje jak koń pod górkę, żeby tam jeszcze coś uchronić, fasadki utrzymać. 

Nic nie mówię, tylko się w duchu śmieję. Jest grubiej niż przypuszcza…, tak czuję.

Ale niczego nie zakładam.

Jest. Ładna, niewysoka, apetyczna brunetka.

Siada w fotelu, ja w drugim.

I zaczyna opowiadać. Jak to jest w sumie dobrze w jej życiu, jak to ważne są zasady moralne, podkreśla ze 3 czy 4 razy, że męża to by nigdy nie zdradziła,i rodzina jest ważna, i zasady moralne, i zasady.  I jak dobrze łączy pracę  i dbanie o rodzinę.  Jak to obiady codziennie. Jak to inni j podziwiają. I dużo tu „powinno, należy, trzeba, w sumie i w zasadzie”.  Mówi dookoła o innych, o  sytuacjach, o tym, jak to wszystkim dzielnie zarządza, o wszystko dba, o wszystkich dba. Jak uczy swoje córki tych zasad. Co tam trzeba, powinno się, należy w zgodzie z zasadami.  

  Super niania, super matka, super żona, super menedżer. Kobieta- ZASADA. 

 Tylko o niej samej nie słyszę nic. 

„NIE WIERZY SIĘ W TO, CO SIĘ SZCZEGÓLNIE PODKREŚLA…”  – WYBRZMIEWA MI TEN CYTAT

Oprócz tego, z czym tu w sumie przychodzi : 

Że ją niektórzy ludzie oszukują. I to się powtarza co jakiś czas. To oszukiwanie. Zawsze ten sam wzorzec.

Słucham sobie. Dwa słowa mi rezonują.

Zasady i oszukiwanie.

Zasady i oszukiwanie.

W imię zasad oszukuję…? Kogo, co, jak?  – Siebie?

Czyich zasad?

Co zastępują mi te zasady?  Kogo, czego nie widzisz?

Ustawienie. Zakryte. Czyli druga strona nie wie, kogo lub co reprezentuję. Tak jest efektywniej, bo umysł niczego nie zgaduje. 

Mówię, rób, odpuść teraz zastanawianie się czy to wygląda dziwnie, śmiesznie i co to jest. Poczuj raczej. Mamy czas. Spokojnie.

– Stań, proszę przy balkonie. Ja po drugiej stronie pokoju. Nie powiem Ci kim, lub czym jestem.

Stoi.

Zamknięte oczy.

Nie może się ruszyć.

Nie patrzy na mnie.

Otworzyła oczy.

Płacze.

Ja idę powoli w jej kierunku.

Jestem blisko.

– Co widzisz?- pytam

 Piękną kobietę- odpowiada Marzena.

– I słusznie- mówię.

Ona, nie wiem czemu, ale płaczę, a nie powinno się tak płakać.

Przytula mnie.

Koniec sceny.

 – Zgadnij kim byłam?

Nie wiem.  Mężem moim, mamą, nie wiem.

Nie. Mówię. Byłam Twoim Prawdziwym  Ja. 

Wolnym, wewnętrznie wolnym, i czystym.

– Nie chciałam Cię widzieć.

– Ale zobaczyłaś. Na koniec dotarłaś do siebie. Teraz to będzie pracować w Tobie. 

– Ja siebie oszukuję, …, a oni mi to pokazują….- szlocha Marzena.

–  Tak. Teraz  poczujesz, co jest prawdą, a co atrapą, iluzją, formą kontroli nad nami. Teraz zdradzać wreszcie zaczniesz swoje zasady. 

Zdradzisz zasady ze swoją głęboką prawdą. 

O sobie, tego kim w istocie jesteś. 

To się nie będzie wielu podobać. 

I wielu  to uszanuje w końcu. 

Najbardziej Ci, co nadal trzymają się skostniałych zasad. Ze strachu,…, przed swoim sercem. 

To będzie rewolucja. Bo zaczniesz czuć ze swojego serca. 

Zasady są dobre, kiedy płyną z serca . A nie nakazu, powinności, tradycji, nie ze strachu przed własna prawdą.

U nas rodzinie były ważne.

-Wiem.  W imię zasad  kobiety w mojej rodzinie  poświęcały to co kochają, czego naprawdę pragną, kim są, jakie mają marzenia- mówi Marzena. 

Bo zasady.

-Tak- mówię. Ty możesz już inaczej. I bądź pewna, ze te wszystkie twoje babki, ciotki, prababki, aż się cieszą, że Ty po swojemu.  A związek tylko z miłości. A praca tylko w radości. A bycie matką, to wybór, nie zasada, że tak należy i wypada. 

Do serca, zasady same znajdą dobrą drogę.

Te własne. W swojej  prawdzie, którą znasz.

 

  • Jak rozpoznasz nie swoje zasady, normy, powinności?  
  • Im  więcej w Twoim słowniku: powinno, należy, trzeba, muszę, to najpewniej nie jest Twoje.

     

  • Jakie pułapki kryją się w życiu w zgodzie z zasadami?
  • Jest  ich kilka.  Największa- oddanie  innym władzy nad sobą. Nawet o tym nie wiedząc. Życie życiem NIE  swoim. 
  • Czyich zasad naprawdę przestrzegasz?
  • Odpowiedz sobie na to pytanie. Zamknij oczy i zobacz, kogo zobaczysz , kiedy zadasz sobie to pytanie.  A jak to będzie ktoś inny niż Ty, to  zacznij szukac, ile Ciebie jest w tobie ?
  • Czym są zasady Twojego serca?  

To poczujesz, w radości, pasji, spełnieniu, chęci. Kiedy robisz coś w zgodzie z zasadami, tylko jakoś tak, ciężko Ci, to  NIE są one prawdą Twojego serca. Kiedy robisz coś w kompletenej zgodzie z zasadami serca, to czujesz całym sobą. To aż takie proste. I tak od tego uciekasz.  

 

 

Afirmacja

Dziękuję, że zaczynam zauważać jak to jest ŻYĆ  w zgodzie i świadomości tego co jest Prawdą Mojego serca. Wiem i czuję, jak PRAWDA MOJEGO SERCA  ZAKOTWICZA SIĘ W ŹRÓDLE WSZYSTKIEGO CO JEST. WIEM, JAK TO JEST  żyć w czystej intencji i dla Najwyższego Dobra. 

Skontaktuj się ze mną!

1 + 4 =

Piekło jest zimne, piekło jest mroźne

Piekło jest zimne  Skąd takie zdanie i co chodzi? Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomym przez telefon. Rozmowa - głęboka , duchowa, taka wieczorowo-nocna. I podczas rozmowy o emocjach, uczuciach, prawdziwości w ich wyrażaniu powiedział mi takie zdanie : "Asia- piekło nie jest gorące, nie jest gdzieś , kiedyś , tam. Piekło jest zimne, i jest tu...

Co jest naprawdę dla Ciebie ważne, jakie masz priorytety

Co jest narawdę dla Ciebie ważne,jakie masz priorytety Kiedy ostatnio przyszło Ci na myśl pytanie- jak długo jeszcze pożyjesz? Bo mi w zeszły czwartek. Do tego skłoniła mnie moja najserdeczniejszą przyjaciółka oraz obserwacja tego co się dzieje w Europie i na świecie. A nawet bez takich obserwacji. Naprawdę nie wiesz, ile czasu Ci jeszcze...

Co robić po sesji ustawień systemowych

Co robić po sesji ustawień systemowych ? To pytanie, jakie  zadaje każda osoba, z którą pracuję w sesjach ustawień systemowych/ duszy, lub sesjach 3U(Ujrzyj , Uszanuj, Uwolnij).   Po pierwsze : Pozwól duszy  i polu informacji działać. Najpierw dusza, potem działanie. Nie działaj nadmiernie. Odpuść analizy, co i jak, dlaczego. Zaufaj, że się...

Jak Cię Widzą Mężczyźni Kobieto Sukcesu

Jak Cię Widzą Mężczyźni, Kobieto Sukcesu? Na co naprawdę zwracają uwagę mężczyźni u kobiet sukcesu? Co zyskujesz i co tracisz wchodząc w męskie kompetencje? Jak zachować kobiecość i odnosić sukcesy? Yyy, kiedyś by mnie zabolało, ubodło i wkurzyło. Dzisiaj…, poczytaj. Pewnie prowadzisz firmę albo zajmujesz wysokie stanowisko, albo jesteś ekspertem...

JAK ” DUPOŚCISK” FINANSOWY POKAZUJE SIĘ W TWOICH ZACHOWANIACH, I CZYM SKUTKUJE W TWOIM RUCHU DO DOBROSTANU

Jak " dupościsk"  finansowy pokazuje się w twoich  zachowaniach, i czym skutkuje w twoim ruchu do dobrostanu   Kogo i co, i jak wykluczasz z dobrostanu? Dzisiaj poczuj od razu to ćwiczenie  o finansach i odpowiedz sobie na pytania: Co wykluczasz, za kogo wykluczasz, z czego sam siebie wykluczasz, kiedy myślisz, mówisz, czujesz… Takie...

Sprawcza Ofiara Sukcesu

  Sprawcza Ofiara Sukcesu Dorota. 44 lata. Dyrektorka. Dzwoni do mnie, żeby się umówić na sesję. Właściwe to nie jest przekonana, bo ona, podkreśla lubi wszystko sprawdzić, mieć pod kontrolą, i czy ja jestem jej w stanie udowodnić, że po pracy ze mną to rzeczywiście u niej coś się zmieni. Milczę. Bo i tak nie daje mi dojść do głosu :). To...

Co ma dusza do decyzji?

Jak podejmować efektywne decyzje?  Jak podejmować prawdziwie dobre decyzje? Na pewno  wiele razy w swoim życiu podejmowałeś decyzje, realizowałeś jakieś cele. I być może pewnych ze swoich decyzji teraz żałujesz. A pewnych byś nigdy nie zmienił. Masz pewnie też takie decyzje, które ciągle,nawet dzisiaj sobie tłumaczysz  i wyjaśniasz, że to w sumie...

Jak tracisz siłę przez alimenty- historia Anety

Jak tracisz siłę przez alimenty- historia Anety

Jak tracisz siłę przez alimenty- historia Anety

Jak tracisz siłę przez alimenty- historia Anety 

PRAKTYCZNE ĆWICZENIE/ MEDYTACJA WZMACNIAJĄCE DOBRE RELACJE Z PIENIĘDZMI , PONIŻEJ  W TEKŚCIE, NA RÓŻOWO:)

  • Jak to jest kiedy dostajesz pieniądze w postaci alimentów

– czy Cię wzmacniają,

– czy Cię osłabiają?

  • Co zrobić, kiedy nie wiesz dokąd iść zawodowo?
  • Co robi wdzięczność za otrzymane alimenty, zamiast wiecznego utyskiwania i złości?

Tym razem historia pieniędzy i zarabiania.

Aneta jest moją bliską przyjaciółką. Aż mnie przycisnęła, żebym opisał jej historię. Dla kobiet w podobnej sytuacji. 

Mówi, Ty opisujesz historie klientek, a przecież z  nami, (swoimi przyjaciółkami), tak niby nic, a wiele porobiłaś. Opisz tą historię z sierpnia. Mamy listopad, więc zmiana jest klarowna, namacalna, i sama możesz to potwierdzić.

Główna sprawa szła o zarabianie, pracę, pieniądze,alimenty.

Zjechała do mnie w sierpniu na weekend. Przeprowadziła się Warszawy do mniejszego miasta. To był wybór. Nie chciała już  mieszkać w Warszawie. Ale, w mniejszym mieście gorzej z pracą (jest psychologiem), trudniej. Nie wiedziała, czy i jak otworzyć gabinet, za co? Mieszkanie z rodzicami, na krótko.

Była w takiej sytuacji, że otrzymywała dosyć wysokie alimenty od byłego męża. Jest sama, nie mają dzieci.

I te alimenty kończyły jej się w grudniu tego roku.

I tak sobie siedzimy.

Aneta mnie pyta: Kurczę, muszę powalczyć o te alimenty, bo wtedy łatwiej mi będzie się ogarnąć. Ale walczyć mi się nie chce. Znów sprawa. I te odpytywania, i te rozmowy z nim.  Głupek jeden.

Coś mnie tknęło.

Pojawił mi się taki obraz i zdanie.

„Nie tak”. Inaczej. Uszanuj. Uszanuj te pieniądze, które Ci dawał. Mógł tego nie robić, wynająć prawników, wykręcać się. Dzieci nie macie. Ok, była jego „wina sądowa”, ale sama wiesz, jak to działa na poziomie duchowym i nie taki znowu on był tylko winny.

Teraz złorzeczysz.

Aneta: Dobrze, a co teraz ma zrobić? Chcieć znowu te alimenty, czy odpuścić?

Ja: Zobaczymy, ustawimy to w polu.

Ty będziesz Ty, a ja pieniędzmi: raz z alimentów, raz własnych, raz neutralnie. Zrobimy to w sposób ukryty, czyli nie będziesz wiedzieć, w której rundzie jestem pieniędzmi z alimentów.

Jaki był rezultat?

  1. Pieniądze z alimentów powodowały, że Aneta słabła, brakowało jej energii do życia.
  2. Po własne pieniądze podeszła sama, lekko, zdecydowanie a one uśmiechały się do niej.

Potem zrobiłyśmy  krótka medytacje uszanowania i wdzięczności byłemu mężowi i pieniądzom, jakie od niego dostawała.

PRAKTYCZNE ĆWICZENIE / MEDYTACJA JAKĄ DAŁAM  ANECIE :
Stosuj, kiedy złościsz się o brak pieniędzy, uważasz, że za mało zarabiasz, dostajesz za niskie alimenty, i w tym podobnych sytuacjach.
• Usiądź w ciszy.
• Zrób sobie 3 głębokie wdechy, żeby się wyciszyć.
• Przypomnij sobie sytuacje, osoby, na które jesteś zła, masz żal z powodu pieniędzy.
• I teraz powiedz do siebie .
-zmieniam: jestem wdzięczna za to co dostałam, otwieram się na więcej, ku mojemu dobru.
Zapisz uczucia, jakie Ci towarzyszą.

Wypisała wszystkie korzyści , jakie dały jej te pieniądze i podziękowała za to.

Nawet w powietrzu się lżej zrobiło, serio.

Minęły 23 godziny. Aneta nadal u mnie.

Dzwoni  Pani z Fundacji…, i zaprasza Anetę na rozmowę w sprawie pracy. Dobry etat, dobre pieniądze, w obszarze zainteresowań Anety.

 Jak to się rozwinęło do dzisiaj :

  • Aneta pracuje w fundacji robiąc to co kocha.
  • Pojawiła się możliwości otwarcia gabinetu psychologicznego, już przyjmuje pacjentów, i otrzymuje godziwą stawkę (którą też ustawiłyśmy, jako adekwatną do jej trudu i specjalizacji).
  • Co drugi weekend prowadzi szkolenia, które przynoszą jej dodatkowe dochody.
  • Alimenty kończą się w grudniu.
  • Nie walczy o dalsze alimenty. 
  • Stoi na własnych nogach, pieniądze ma z tego co lubi, w miejscu, które kocha.

Tak to się zadziało.

A co czeka, żeby zadziać się wreszcie u Ciebie?

 

O mnie:

Inspiruję kobiety, aby nabrały zaufania, że dzięki życiu w zgodzie ze swoją żeńską energią są w stanie uzyskać w życiu najwięcej sukcesu w harmonii, radości i spełnieniu we wszystkich sferach życia.

  • 19 lat doświadczenia w pracy z firmami i osobami prywatnymi w zmianach biznesowych i osobistych.
  • 25 000 uczestników moich szkoleń i warsztatów w Polsce, Kanadzie, Irlandii, Belgii, Hawajach.
  • Stawiam na konkretne rezultaty, decyzje i docieranie do głębokiej prawdy o sobie, która uwalnia i czyni życie lżejszym, radośniejszym, piękniejszym.
  • Posiadam dar tzw. wglądów intuicyjnych/ jasnowidzenia, którą wspieram swoje spotkania i warsztaty ZMIANY KOBIECY MAGNETYZM, SUKCES, w pracy i życiu (ustawieni systemowe, dwupunkt, pole serca, poziomy emocji Hawkinsa.
  • Łączę ze sobą metody typowe biznesowe, takie jak klasyczny coaching, trening, szkolenia, z metodami duchowymi, pracą z tzw. Przestrzenią serca ustawieniami aspektowymi, ustawienia systemowe (w oparciu o koncepcje pól morficznych Sheldraka, ustawienia Hellingerowskie).

Depresja agresja wina wstyd smutek

Depresja za  szerokim uśmiechem sukcesu  to ukryta agresja, a za agresją …  Weszła, uśmiechnięta, zadowolona, mocna, silna, dobrze ubrana. Dyrektor. Dyrektorka? Daniela. Lat 46. Dziarski uścisk dłoni. Zadbane paznokcie. -Herbata, kawa? – pytam. Herbata. Ziołowa. Zdrowo i fit. - W jakim celu zatem u mnie jesteś?- takie otwierające pytanie zadaję....

Jak tracisz siłę przez alimenty- historia Anety

Jak tracisz siłę przez alimenty- historia Anety  PRAKTYCZNE ĆWICZENIE/ MEDYTACJA WZMACNIAJĄCE DOBRE RELACJE Z PIENIĘDZMI , PONIŻEJ  W TEKŚCIE, NA RÓŻOWO:) Jak to jest kiedy dostajesz pieniądze w postaci alimentów - czy Cię wzmacniają, - czy Cię osłabiają? Co zrobić, kiedy nie wiesz dokąd iść zawodowo? Co robi wdzięczność za otrzymane alimenty,...

W Szacunku do Was Mężczyźni

  W Szacunku do Was MężczyźniCzy warto najpierw dać szacunek mężczyznom, czy go oczekiwać?Co zyskasz , jako kobieta szanując energię męską?Co da Ci mężczyzna, kiedy jest szanowany?Co druga. Albo i częściej. Co druga kobieta, z którą pracuję (wliczając w to kiedyś mnie) ma z tym problem.Mogę się narazić.Jak to? !Niech oni nas najpierw...

Jak Cię Widzą Mężczyźni Kobieto Sukcesu

Jak Cię Widzą Mężczyźni, Kobieto Sukcesu? Na co naprawdę zwracają uwagę mężczyźni u kobiet sukcesu? Co zyskujesz i co tracisz wchodząc w męskie kompetencje? Jak zachować kobiecość i odnosić sukcesy? Yyy, kiedyś by mnie zabolało, ubodło i wkurzyło. Dzisiaj…, poczytaj. Pewnie prowadzisz firmę albo zajmujesz wysokie stanowisko, albo jesteś ekspertem...

Sprawcza Ofiara Sukcesu

  Sprawcza Ofiara Sukcesu Dorota. 44 lata. Dyrektorka. Dzwoni do mnie, żeby się umówić na sesję. Właściwe to nie jest przekonana, bo ona, podkreśla lubi wszystko sprawdzić, mieć pod kontrolą, i czy ja jestem jej w stanie udowodnić, że po pracy ze mną to rzeczywiście u niej coś się zmieni. Milczę. Bo i tak nie daje mi dojść do głosu :). To...

Gloryfikacja trudu

TRUDNY klient, TRUDNY podwładny, TRUDNY szef, TRUDNE negocjacje, TRUDNY produkt TRUDNY rynek      Mówisz, mam trudnego klienta, pacjenta, petenta. Idziesz na szkolenie jak pracować z trudnym klientem, oczekując sposobów i metod, którymi go pokonasz, przekonasz, usidlisz, opanujesz i zamienisz w dobrego człowieka, który chętnie kupuje,...

Dlaczego Nie Powinnaś Egzekwować Umów

   DLACZEGO NIE WARTO  DOTRZYMYWAĆ UMÓW, DLACZEGO NIE WARTO EGZEKWOWAĆ UMÓW    Nie udaje się żadna relacja, ani prywatna, ani biznesowa, ani  spółka,  kiedy jesteś bez przerwy egzekutorem umów i ustaleń. Kiedy ta umowa opiera się na energii strachu, braku zaufania, podejrzliwości, manipulacji, chęci zapewnienia sobie pomyślnego wyniku, grze....

W Szacunku do Was Mężczyźni

W Szacunku do Was Mężczyźni

W Szacunku do Was Mężczyźni

W Szacunku do Was Mężczyźni

  • Czy warto najpierw dać szacunek mężczyznom, czy go oczekiwać?
  • Co zyskasz , jako kobieta szanując energię męską?
  • Co da Ci mężczyzna, kiedy jest szanowany?

Co druga. Albo i częściej. Co druga kobieta, z którą pracuję (wliczając w to kiedyś mnie) ma z tym problem.

Mogę się narazić.

Jak to? !

Niech oni nas najpierw szanują!

Tak. 

Rzecz o tym, żebyśmy wzajemnie sobie dodawali zamiast odejmować.

Dodawali w szacunku, dobrym, miłości… Daj, co chcesz uzyskać.

Dlaczego warto szanować mężczyzn i co to znaczy?

I co możesz jedynie na tym zyskać jako kobieta. Tak, tylko zyskać.

I jak praktycznie to zacząć robić?

Zacznę od mojej historii i tego, jak to się potoczyło. Co jest dzisiaj, jak się mam z relacjami z mężczyznami, jak się maja inne kobiety, z którymi miałam radość i zaszczyt pracować.

Dwa lata temu, kiedy już jakiś czas zajmowałam się pracą duchową, technikami kwantowymi, prowadziłam warsztaty z Metody Dwupunktowej i jednocześnie szkolenia i Projekty dla firm. W ciągłym ruchu, pomocy innym, odkrywaniu nowych jasnowidzących umiejętności, nie widziałam siebie.

Sprytna ucieczka od siebie w pomaganie i zaangażowanie w służbie innym, sprytna fasada.
Mówili na mnie baba z jajami, zaradna, niezależna.
Taka, co to pomoże, a jest silna i nie potrzebuje pomocy i wsparcia.

Nawet kark mocny, ramiona jak do boju.

I dwa lata temu, zaczęła się zmiana.
Od uderzenia. Które nokautuje. Kładzie na ziemię. Aby było z czego wstać. Przyjechała do mnie przyjaciółka, która też zajmuje się ustawieniami systemowymi.

Lipcowy wieczór, herbata, kolacja. Ja jej opowiadam o swoich ostatnich warsztatach, jak to ludzie się zmieniali, co się działo, jakie transformacje.
Ona tak patrzy na mnie, nic nie mówi, tylko się mi przygląda.

Po chwili mówi- wiesz co, a może ustawimy Ciebie z energią męską.

Ok, pomyślałam. Ona weszła w tzw. reprezentacje energii męskiej, czyli jej osoba była, nazwijmy to symbolem męskiej energii.

I stanęła na przeciw mnie.

Ja usiadłam na fotelu, po męsku, ręce za głowę, głowa odchylona do tyłu, noga na nogę w tak zwanej amerykańskiej czwórce. I pierwsza myśl, „co za dupek”, boi się.

A ona, reprezentując tą energię, uciekła na balkon, tym bardziej potwierdzając moją tezę- dupek.

Tak to się pokazało. Tak ja widziałam i tak mnie widziano.

Smutno mi się zrobiło.

Bardzo nawet.

Kurczę, to ja? No niestety tak.

Czasem trzeba coś zobaczyć, dostać w twarz, zderzyć się ze ścianą, żeby się obudzić.

I zadziało się. Zmieniłam się. Inaczej się czuję, wyglądam, co innego jest dla mnie ważne. Noszę tylko sukienki, szpilki i zawsze kolczyki, długie, błyszczące.

Dzisiaj, moje ustawienie z energią męską wygląda zupełnie inaczej. I inaczej zachowują się wobec mnie mężczyźni. Mogę na nich liczyć, oprzeć się, czuję się zadbana i zaopiekowana. Miłe to .:)

To nieprawda, że nie potrzebujesz mężczyzny. Potrzebujesz, bo jesteś kobietą.

Kiedy mężczyzna odczuwa brak szacunku :

– Kiedy uważasz i twierdzisz, że jesteś kompletna i nie potrzeba Ci męskiej siły.

Posłuchaj tekstu : „ Nie potrzebuję Ciebie, poradzę sobie. Jak się czujesz? Poczuj, nie myśl. Poczuj jakie to jest, bycie niepotrzebnym”.

– Kiedy mu pokazujesz, że sama sobie ze wszystkim radzisz.

– Kiedy uważasz, że sobie nie poradzi, organizujesz mu zadania, zajęcia, podejmujesz decyzje przed nim, za niego, mówisz, (w sposób nawet wyrafinowany , co i jak powinien robić, żeby było dobrze). Wtedy wchodzisz w rolę matki. A matki się nie bzyka, sorry.

– Kiedy go próbujesz zmieniać, i mówić , jaki powinien być, żeby było dobrze. Pewnie sama za tym nie przepadasz. Wiem, wiem,  ludzie powinni się zmienić , a wtedy świat będzie piękny. J.

-Kiedy mu pomagasz , i starasz się „ wyciągać go za uszy”. Ratowanie odziera z siły drugą stronę. Znowu wchodzisz w rolę mamusi i zbawicielki.

– Kiedy mówisz o nim poza jego plecami: safanduła, pierdoła, jełop, sierota, łajza nawet żartem ( i nie chodzi mi tutaj teraz o święte nadęcie. Chodzi o to, że skoro takie słowa Ci przychodzą, to warto się nad tym zastanowić, co za tym jest). A uwierz mi, słyszałam takie słowa nie raz od kobiet, które tak mówią o swoich partnerach.

– Kiedy dominujesz i rywalizujesz.  Wzbudzasz w nich  to samo i traktują Cię jako rywala, a nie jak kobietę. To odruch.

Dobra wiadomość jest taka, że NIE jest to Twoja wina. Takie zachowania są wynikiem schematów, programów, utajonych lęków. Stąd ciągle i ciągle powtarzasz te sama zachowania i dostajesz te same reakcje.

 Ale, czy można coś zrobić z tym, tu i teraz?

I co Ci da szacunek wobec mężczyzn, taki głęboki, prawdziwy, szczery od serca.

 Zacznę od tego, co możesz zrobić, żeby dać szacunek mężczyznom, i wiele na tym zyskać, także szacunku, pomocy, adoracji, swojego spokoju. . I dobrego seksu …

  1. Po pierwsze- uznaj i uszanuj swoją Kobiecą energię.

Zmiana zawsze zaczyna się od siebie i tylko w sobie. Od reszty świata, odczep się. 🙂

Jak to zrobić? Możesz zrobić medytację przestrzeni łona.Możesz zrobić krótką, z serca płynąca afirmację- szanuję męską energię. To na początek wystarczy i daje bardzo szybkie efekty.

  1. W mężczyznach, których znasz poszukaj dobrych cech, męskich. I zacznij tak o nich myśleć. Skup się na tych dobrych, męskich cechach. Każdy je ma.

Zobaczysz, jak niektórzy z nich zaczną się inaczej zachowywać.

  1. Możesz zrobić krótką afirmację / medytację, że wycofujesz swoją męską energię, rywalizację z każdej relacji.
  2. Proś mężczyzn o pomoc i bądź wdzięczna. Tak szczerze. Jak któryś odmówi lub nie wywiąże się – zostaw. Nie zżymaj się. Przyjmij, że takie to teraz jest.

To ważne. Odpuść sobie, czy na każdego to zadziała. Nie zawsze musi. Bo druga strona ma swoja energię. Ty zadbaj o swoją.

Obserwuj co się zacznie zmieniać.

Zapraszam do poczytania wpisów na stronie. Historii kobiet, które nabierają szacunku do siebie, kobiecego i tym samym powodują, że mężczyźni stają w swoim męskim. I…

 

Skontaktuj się ze mną!

2 + 15 =

Żyjesz w zgodzie z zasadami? To źle żyjesz

  Żyjesz w zgodzie z zasadami?  To źle żyjesz. Nie ma sensu życie w zgodzie z zasadami. Nie udaje się takie życie, kiedy przestrzegasz zasad, norm i powinności. Które nie są Twoje. Chociaż bierzesz je za swoje. I jeszcze walczysz w ich obronie, i jeszcze  I nawet nie widzisz, albo nie chcesz, że działasz jak pacynka, kukiełka, automat.  Jak...

JAK ” DUPOŚCISK” FINANSOWY POKAZUJE SIĘ W TWOICH ZACHOWANIACH, I CZYM SKUTKUJE W TWOIM RUCHU DO DOBROSTANU

Jak " dupościsk"  finansowy pokazuje się w twoich  zachowaniach, i czym skutkuje w twoim ruchu do dobrostanu   Kogo i co, i jak wykluczasz z dobrostanu? Dzisiaj poczuj od razu to ćwiczenie  o finansach i odpowiedz sobie na pytania: Co wykluczasz, za kogo wykluczasz, z czego sam siebie wykluczasz, kiedy myślisz, mówisz, czujesz… Takie...

Sprawcza Ofiara Sukcesu

  Sprawcza Ofiara Sukcesu Dorota. 44 lata. Dyrektorka. Dzwoni do mnie, żeby się umówić na sesję. Właściwe to nie jest przekonana, bo ona, podkreśla lubi wszystko sprawdzić, mieć pod kontrolą, i czy ja jestem jej w stanie udowodnić, że po pracy ze mną to rzeczywiście u niej coś się zmieni. Milczę. Bo i tak nie daje mi dojść do głosu :). To...

Dlaczego Nie Powinnaś Egzekwować Umów

   DLACZEGO NIE WARTO  DOTRZYMYWAĆ UMÓW, DLACZEGO NIE WARTO EGZEKWOWAĆ UMÓW    Nie udaje się żadna relacja, ani prywatna, ani biznesowa, ani  spółka,  kiedy jesteś bez przerwy egzekutorem umów i ustaleń. Kiedy ta umowa opiera się na energii strachu, braku zaufania, podejrzliwości, manipulacji, chęci zapewnienia sobie pomyślnego wyniku, grze....

Jak empatią zabić mężczyznę.

JAK EMAPTIĄ ZABIĆ MĘŻCZYZNĘ? ANETA.  MISTRZYNI ROZUMIENIA I CZEKANIA, AŻ DRUGA STRONA ZROZUMIE. RATOWNICZKA WRĘCZ. Jak poprzez empatię osłabiasz  mężczyzn? Dlaczego nie warto za wiele rozumieć i wczuwać się w położenie drugiej strony? Poczytaj do końca, bo jest bardzo inaczej niż myślisz. Empatia, czyli rozumienie położenia, spraw, punktu...

Jak się wkur…sz w sprawie swoich pieniędzy , Kobieto Sukcesu

Jak się kobieto sukcesu  WKUR…SZ W SPRAWIE SWOICH PIENIĘDZY Basia, lat 43. Pracuje jako handlowiec- ekspert, doskonała zresztą. I kocha to co robi. Kobieta sukcesu. Dzwoni do mnie wkurzona. Ale jak. 🙂 Krzyczy mi w słuchawkę. Wściekła. A ja się cieszę, bo czuję, że to wynik ostatniej sesji i tego co zobaczyła w swoich relacjach z mężczyznami....

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze Czy warto być silną i niezależną? Co się z Tobą dzieje, kiedy jesteś taka niezależna? Czym naprawdę jest tzw. "niezależność"?  Iza, lat 47. Własna firma. Sukces. Kobieta sukcesu. Wedle standardów tak zwanie obowiązujących w tzw. „współczesnym świecie”. Rozwiedziona, mąż jej...

Dlaczego Nie Powinnaś Egzekwować Umów

Dlaczego Nie Powinnaś Egzekwować Umów

   DLACZEGO NIE WARTO  DOTRZYMYWAĆ UMÓW,

DLACZEGO NIE WARTO EGZEKWOWAĆ UMÓW 

 

Nie udaje się żadna relacja, ani prywatna, ani biznesowa, ani  spółka,  kiedy jesteś bez przerwy egzekutorem umów i ustaleń. Kiedy ta umowa opiera się na energii strachu, braku zaufania, podejrzliwości, manipulacji, chęci zapewnienia sobie pomyślnego wyniku, grze. Kiedy jest  “zabezpieczaniem się”, w razie gdy partner zechce mnie oszukać, kiedy zakładasz złe intencje drugiej strony. 

Umowa ma sens, kiedy zbudowana na Czystej Intencji- wspólnego dobra, dogrania wszelkich niejasności, uszanowania obu stron. 

Poczuj w sobie, na jakiej intencji budujesz swoje umowy?

Wszelkie.  Biznesowe, relacje, umowy z pracownikami, umowy ze sobą samym.:)

Tak naprawdę. Zatrzymaj się i poczuj. 

Na ile jest to intencja, żeby sprawy były dograne i harmonijne,

a na ile jest tej intencji bliżej do podejrzliwości, kontroli,  posiadania, bezpieczeństwa?

Bezpieczeństwa, które ma być zapewnione przez ” glejt”. Bo w głębi sam w sobie nie czujesz się pewnie.  

 Na ile twoja obietnica, zobowiązanie,  dawana jest z poziomu harmonii ze  sobą, chętnie, z miłości do siebie, a na ile powodowana lękiem przed strata, chęcią zapewnienia sobie pomyślnego wyniku,  utrzymania kontroli?

  • Co zyskujesz zwalniając kogoś z obietnicy?
  • Co zyskujesz zwalniając siebie ze zobowiązania, które podjąłeś z poziomu strachu, chęci przypodobania się, bycia zaakceptowanym?
  • Obietnica dana z miłości,czy ze strachu?

Nie powinniśmy nigdy nikomu niczego przyrzekać ani obiecywaĆ

Dopóki nie jest to naszą najgłębszą  PRAWDĄ Z SERCA. 

Zofia.

Egzekutorka umów. Męczennica. Już umiera prawie od tej prawości  i NIEZNOŚNYCH ludzi wkoło.  Już się nią zmęczyła.

 Dlatego przyszła.

 Kobieta dojrzała. Lat 49.

 Ludzie ją wkurzają. Podwładni. Nie przestrzegają planów i ustaleń, mimo, że wszystko w umowie jest zawarte. Z mężem się rozstała 5 lat temu. Odszedł do nawet nie młodszej, tylko jakiejś takiej pindy, co się nim zachwycała. Jakby było czym. Nieporadny, ciągle trzeba było nim kierować, zarządzać. I nie przestrzegał zasad i umów, jakie zawierali.  Bo chciała kierować na jasnych zasadach tym związkiem. Decydować racjonalnie.

 A ona, choćby było trudno i ciężko, jak coś obiecuje to dotrzymuje. 

 A ludzie tego nie doceniają.  I nie postępują tak jak ona. I to ją wkurza. Dlaczego ludzie nie dotrzymują umów ani obietnic. Ona czasem coś obieca, nawet jak nie chce to i tak się wywiązuje.

 I jak przysięgłą, tak będzie.

– Kochałaś go? -pytam.

 -Co za pytanie? – odpowiada Zofia. Nie wiem. Przysięgałam, rodzina to obowiązek. Weszłam w małżeństwo, bo taki jest obowiązek.

 – Ok. A po co do mnie przyszłaś?

 Bo ludzie się nie wywiązują ze swoich umów, to widzę. Mąż też się nie wywiązał.  Klienci nie przestrzegają ustaleń. Zawodzą. Wycofują się z podjętych zobowiązań. Zawodzą mnie na każdym kroku. I chcę, żeby się zmienili. 

 Prokurator, sędzia i kat, w połączeniu z ofiarą niegodziwych,  infantylnych, nie znających powagi umowy  ludzi. 🙂 Taki   pakiet programów.

Zobaczymy co się zechce dzisiaj pokazać, być uszanowane i pogodzone. 

 Patrzę na nią. Milczę.

 Prowokacja nie przejdzie jeszcze  I NAZWANIE OD RAZU  PO IMIENIU SPRAW. 

 Tu jest na serio. Tu jest zimno. Tu jest  tak ” honorowo i pryncypialnie”,   aż zatyka oddech. 

 Milczę, wyłączam umysł.

 Cisza. Zofia się kręci.

 – Czemu nic nie mówisz?- pyta Zofia. Jak byłam u  coacha, to zawierał ze mną kontrakt, ustalałam cele. Były ramy i zasady i umowa.

 I dawał mi gwarancję, że sprawy się zmienią. (Hmm, akurat w to nie wierzę, pomyślałam). Ale niech tam.

 Nie będę zadawać „zaczepnych” pytań, co wyszło z tej umowy, skoro jest u mnie?:) 

 _______________________________________

Cisza dalej.

 – No to co mi poradzisz?

 Cisza.

 Potem ja.

 – Umiesz zaufać?

 ??

 -Tobie?

 –Nie, sobie.

 – Nie wiem.

 – A wiesz, jak ja tu pracuję?

 – Jakieś dziwne ustawienia  robisz, jakieś pole morficzne, wiedzące pole widać, nie wiem. Przyjaciółka mówiła, że skutecznie. 

 – I możesz w to „nie wiem” wejść?

 – Nie wiem.

 – A, co jak już weszłaś, siedząc tu u mnie na kanapie?

 Obietnice, umowy, przysięgi, mówisz… trzeba, należy, powinno się, mówisz…

 To teraz wygłoszę mowę. Krótko.

 Czuj zamiast myśleć. Możesz to potraktować jako nieszkodliwą zabawę wariata?

 O, wreszcie się uśmiechnęła.

 Nic takiego. Najwyżej nie sprawdzi się. 

 Umowa?  Umowa.

 … Poszło.

 Stawiamy:

 Zofia.

 Druga osoba (ktoś, nieważne kto).

  POJĘCIE Poczucie zobowiązania ze strony tej drugiej osoby.

  POJĘCIE  Egzekwowanie zobowiązania danego z poczucia obowiązku.

 Co czuć w ustawieniu?

CIĘŻKOŚĆ, TRUD, ZASTÓJ.

 Dostawiam POJĘCIE REZULTAT.

  Rezultat robi się pokurczony, słaby.

 Koniec.

 – I co to znaczy? Pyta Zofia.

 – A jak czujesz, pytam ją.

 Wiesz, czułam się ciężko z tym egzekwowaniem tego, co ktoś robi z poczucia obowiązku.

 I po chwili.

 Wiesz, ja też nie czuję się dobrze czasami z tym. Wcale tego nie chcę. To jakby mi ktoś inny kazał… Tata?

 On taki honorowy był.

 Zimny. Od punktu 1 do 10. Codziennie, bo trzeba, bo umowa. 

  Dalej się potoczyło…, mocno, głęboko, z płaczem, śmiechem, puszczeniem pancerza.

 A ze swojej strony wklejam fragment książki Rozmowy Z Bogiem i moje rozważania na ten temat. Podpisując się wszystkim pod tym.

 

Bo lżej się żyje, prawdziwiej, że sobą, w sobie, w duszy.

 

 Nie powinniśmy nigdy nikomu niczego przyrzekać ani obiecywać.

 

Dopóki nie jest to naszą najgłębszą Prawdą z Serca.

 

Powodem, dla którego trudno nam jest dotrzymać danego słowa jest to, że popadamy w konflikt ze swoją autentycznością i naszą własną prawdą.

 

Pozwól, że wyjaśnię.

 

Wiele decyzji podejmujesz w oparciu o oczekiwania innych, normy społeczne, wychowanie, powinności.

 

Wszystko, tylko nie Twoje głębokie uczucia.

 

Jesteś tym tak „zawalena i oblepiena”, że często nie wiesz, co jest prawdziwie i Twoje z głębi serca.

 

Albo obiecujesz, żeby nie „zranić” drugiej osoby. Czyli odwlekasz prawdę.

 

Czasem robisz to dla własnych tzw. „korzyści”, czasem chcesz zmanipulować siebie i drugą stronę. Czasem chcesz przedłużyć trwanie pewnej iluzji, bo obawiasz się skonfrontowania z Prawdą o sobie, o relacji.

 

Więc sobie obiecujesz, że już za chwileczkę, albo że już nigdy więcej, albo że potem, jakoś, przy nadarzającej się okazji skonfrontujesz się z problemem.

 

Jeśli ktoś nie wywiązuje się z obietnicy, to dlatego, że nie chce, albo że nie może.

 

Powodem, dla którego trudno nam jest dotrzymać danego słowa jest to, że popadamy w konflikt ze swoją autentycznością i naszą własną prawdą.

Co wychodzi na to samo.

  A Tobie, czy naprawdę zależy na tym, żeby ktoś dotrzymał umowy, której nie chce dotrzymać?

 Czy powinno się kogokolwiek zmuszać do robienia czegoś, czego ich zdaniem nie mogą zrobić?

 Obietnica i zobowiązanie działy, kiedy ktoś kto ją składając,  nie widzi w tym uszczerbku dla siebie. Wtedy chętnie się z niej wywiąże.

 Po czym poznać prawdziwość obietnicy?

 Po działaniach.

 Po konkretach.

 Po działaniach.

 Po działaniach.

 Po liczeniu się z uczuciami drugiej strony.

 Po działaniach.

 I, po pierwsze, zapisane na końcu: intencjach do tych działań. Intencjach  zbudowanych na głębokiej harmonii ze sobą, intencjach głębokiej chęci, nie przymusu. 

  Zobacz też: 

 

 

 

 O mnie:

 

Inspiruję kobiety, aby nabrały zaufania, że dzięki życiu w zgodzie ze swoją żeńską energią są w stanie uzyskać w życiu najwięcej sukcesu w harmonii, radości i spełnieniu we wszystkich sferach życia.

 

  • 21 lat doświadczenia w pracy z firmami i osobami prywatnymi w zmianach biznesowych i osobistych.
  • 25 000 uczestników moich szkoleń i warsztatów w Polsce, Kanadzie, Irlandii, Belgii, Hawajach.
  • Stawiam na konkretne rezultaty, decyzje i docieranie do głębokiej prawdy o sobie, która uwalnia i czyni życie lżejszym, radośniejszym, piękniejszym.
  • Posiadam dar tzw. wglądów intuicyjnych/ jasnowidzenia, którą wspieram swoje spotkania i warsztaty ZMIANY KOBIECY MAGNETYZM, SUKCES, w pracy i życiu (ustawieni systemowe, dwupunkt, pole serca, poziomy emocji Hawkinsa.
  • Łączę ze sobą metody typowe biznesowe, takie jak klasyczny coaching, trening, szkolenia, z metodami duchowymi, pracą z tzw. Przestrzenią serca ustawieniami aspektowymi, ustawienia systemowe (w oparciu o koncepcje pól morficznych Sheldraka, ustawienia Hellingerowskie).

 

Jak bardzo złe jest dawanie miłości? Dręczą Cię trudności w związku?

JAK BARDZO ZŁE JEST DAWANIE MIŁOŚCI   Dręczą Cię trudności w związku albo go nie ma, albo musisz coś w nim zmienić, bo Ci już trudno i nie dajesz rady. Mogę z Tobą być, ale nie muszę - SERIO………? Jak duchowe podejście do relacji staje się pułapką? Kasia, lat 43, pełna idei o miłości, duchowości, rozwoju osobistym, duchowym, wszelakim... Wiele wie....

Gloryfikacja trudu

TRUDNY klient, TRUDNY podwładny, TRUDNY szef, TRUDNE negocjacje, TRUDNY produkt TRUDNY rynek      Mówisz, mam trudnego klienta, pacjenta, petenta. Idziesz na szkolenie jak pracować z trudnym klientem, oczekując sposobów i metod, którymi go pokonasz, przekonasz, usidlisz, opanujesz i zamienisz w dobrego człowieka, który chętnie kupuje,...

Jaką maskę nosisz i co za nią ukrywasz?

Jaką maskę nosisz i co za nią ukrywasz? Ewelina-mistrzyni fasady i zimnych partnerów Lat 40. Prowadzi biuro rachunkowe w średnim mieście. Rozwiedziona, wychowuje nastoletnią córkę. Ojciec córki za granicą. Cudna, rzeczowa, kobieca, pełna wdzięku, inteligenta, uśmiechnięta. Cud, po prostu. Taki rys. Tym razem spotkanie, sesja indywidualna. Wchodzi...

Czy jesteś ochłapożercą

CZY JESTEŚ OCHŁAPOŻERCĄ   CZY JESTEŚ OCHŁAPOŻERCĄ, CZY SMAKOSZEM NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI WIBRACJI W SOBIE. To zobacz, jak to jest naprawdę z tobą, z Twoim zainteresowaniem sobą, z tym co przyjmujesz, z tym, na co się godzisz, z tym na ile dbasz o siebie, z tym jak bardzo pełna się czujesz, a jak bardzo skupiasz się na brakach. Pełnia tworzy...

Przed czym uciekałam ja, przed czym uciekasz ty?

W poprzednim artykule (TUTAJ) obiecałam, że  napiszę, przed czym to uciekałam przez ostatnie 20 lat, a może i dłużej. Jak do tego doszłam, i co  zmieniło się w moim życiu? Czy Ty też możesz coś odkryć i zmienić jakość swojego życia? Te kilka pytań powyżej- może Cię zaintrygowały, może zaciekawiły, a może są też Twoimi pytaniami. Jeżeli tak- to...

Obfitość i Dobrobyt – Czy jest tym, co wszyscy myślimy?

Z czym się Tobie kojarzy obfitość i dobrobyt? Nie trzeba zgadywać. 95% ludzi utożsamia obfitość i dobrobyt z bogactwem finansowym, posiadaniem luksusowych dóbr, wolnością finansową. W sumie to jest przecież możliwe, że masz już to wszystko. I bardzo dobrze - zapracowałeś, zasłużyłeś, poświęciłeś wiele czasu, wysiłku, swoich zdolności. Jednym...

Dlaczego Nie Powinnaś Egzekwować Umów

   DLACZEGO NIE WARTO  DOTRZYMYWAĆ UMÓW, DLACZEGO NIE WARTO EGZEKWOWAĆ UMÓW    Nie udaje się żadna relacja, ani prywatna, ani biznesowa, ani  spółka,  kiedy jesteś bez przerwy egzekutorem umów i ustaleń. Kiedy ta umowa opiera się na energii strachu, braku zaufania, podejrzliwości, manipulacji, chęci zapewnienia sobie pomyślnego wyniku, grze....

Sprawcza Ofiara Sukcesu

Sprawcza Ofiara Sukcesu

Sprawcza Ofiara Sukcesu

Sprawcza Ofiara Sukcesu

Dorota. 44 lata. Dyrektorka.

Dzwoni do mnie, żeby się umówić na sesję.

Właściwe to nie jest przekonana, bo ona, podkreśla lubi wszystko sprawdzić, mieć pod kontrolą, i czy ja jestem jej w stanie udowodnić, że po pracy ze mną to rzeczywiście u niej coś się zmieni.

Milczę. Bo i tak nie daje mi dojść do głosu :). To sobie słucham. Sercem, łonem, wyłączam umysł i czuję co tam w duszy jest pod tymi “kontrolno- menedżerskimi” pohukiwaniami :).

Opowiada mi, jak to zawsze miała siłę, determinację, jak była sprawcza, że wszyscy działali, jak ona chce, i ze kariera i nie poddawała się. Szybko opowiada, jakby strzelała z karabinu.

Ja czuję, że baaaardzo mnie chce przekonać, jaki to ona ma sukces. I podkreśla, jak to zawsze sobie radziła z przeciwnościami losu, walczyła, wyszarpywała, nie poddawała się. Bo tak się powinno postępować. Dużo było należy, powinno, trzeba w jej słowach.

Jak już na moment przerwała, żeby chwycić oddech. Mówiła z wysokiego, ściśniętego gardła, na płytkim oddechu.

Tak, dało się słyszeć napięcie i sztywność całego ciała.

Słyszałam, jak chodzi podczas rozmowy telefonicznej.

Twardo, szybko, sztywno.

Taki słup usztywniony, zamrożony w ciele. Tak to odczuwałam, nawet jej nie widząc.

Więc, jak już „miałam swoje 5 sekund”, jak już na moment przerwała…

to zadałam pytanie. Prowokacyjnie. Skoro taki sukces i tak dobrze, to właściwie po co do mnie Pani dzwoni?

Żeby sprawdzić, czy to co Pani mówi działa?

Hmm I za taką kontrolę i udowadnianie chce Pani płacić?

Cisza w słuchawce.

Ona w ciszy, ja tym bardziej. Cisza, bardzo efektywny środek komunikacji. Bo powoli dusza zaczyna dochodzić do głosu w tej ciszy.

„Przegrywa ten, kto się pierwszy odezwie. :)”.

Wygrałam.

Już nieco spokojniej mówi. Chcę się umówić, bo coś muszę w życiu zmienić. Mam stresy, męczę się, sprawy nie idą tak sprawnie jak dawniej.

Uff. Dobrze. Umawiam termin, nie drążę dalej. Nie czas.

Przyszła.

Otaksowała pokój. Moje przypuszczenia o tej sztywności potwierdziły się.

Siada. Patrzy na mnie, ja na nią. Woda, herbata.

Mówię, gówno.

Gówno prawda z tym sukcesem i sprawczością. Ofiara jesteś.

Cisza. Oczy zarówno wściekłe i przerażone.

Mocne z mojej strony, ale trafiło.

Nie kupiłam ani jednego Twojego zdania z telefonu. Ani jednego.

To znaczy, wierzę, że masz sukces w rozumieniu stanowisko, kariera i takie tam.

I jesteś ofiarą swojego sukcesu.

…Musiałam, zawsze o wszystko walczyć, żeby mnie widzieli, i żeby zasłużyć, bo zasłużyć mogłam tylko ciężką pracą, jak się wykażę.

Rodzice sprawiedliwi byli. System kar, nagród, rozliczenia, wszystko jasne, co za co i ile.

Przyjemności według zasług w szkole. Nic za darmo nie ma.

Wystarczy, mówię.

Lubisz lody?

Oj bardzo, mówi. Chcesz?

Jak to?

Pytam, chcesz czy nie?

Yyy…, zadziwiona, tak, zjadałbym, ale tak bez okazji, za nic?

Jakie lubisz?

Karmelowe.

Wino lubisz, whisky lubisz?

Lubię, mówi coraz bardziej zdezorientowana. Whisky lubię.

Siedź tu, za 5 minut wracam.

Wracam ze sklepu. Lody i whisky.

Polewam. Dorota w szoku. Ale, jak to, jest dopiero 13 ta, tak nie wypada, nie o tej porze, a za co to?

Nie słucham jej. Z lodem, bez…? Ile kostek?

Zaczęła się śmiać Z głębi brzucha, na cały głos, jakby lody (nie te karmelowe J ), puściły.

Potem płacz, na cały głos.

Nareszcie. To jest prawdziwe sprawstwo. Uczucia na wierzchu.

Potem przeszłyśmy do ustawienia.

Zrobimy tak : ustawimy :  SUKCES, RADOŚĆ I CIEBIE.

Jak ustawimy?, pyta.

To wygląda trochę jak teatr, wcielamy się w role , reprezentacje tych zjawisk. To pokazuje wewnętrzne dynamiki, co się z Toba dzieje naprawdę.  Wiem, że brzmi niewiarygodnie, ale jak już tu jesteś, to coś Cię przywiodło.  Potraktuj to proszę jako taką formę ćwiczenia, zabawy. Na luzie.

Jakoś poszło.

RADOŚĆ- to  byłam ja, ona była swoim SUKCESEM.

Przy sukcesie mnie nie ma. Jest mi smutno, im  bardziej zbliżam się do sukcesu, tym mi gorzej, smutniej, słabnę.  Biorę czerwona chustę. Ta chusta reprezentuje miłość do siebie. Podaję ja Sukcesowi. Sukces oddycha ze spokojem, a radość zbliża się do niego. Tyle.

Nie wierzę mówi Dorota.

Nie musisz. To samo zacznie pracować. Powoli… Radość wróciła wraz z miłością do siebie. Wtedy i sukces lekki. :).

W tej sesji nauczyłyśmy się  jeszcze medytacji serca i łona. Żeby złapać kontakt ze sobą, z kobiecością i sprawczością w sercu, a nie z kontroli umysłu. Potem dotkniemy głębiej, nie dziś. Dziś kontakt z swoimi uczuciami pierwszy raz od dawna.

A  TU POBIERZ ĆWICZENIE , KTÓRE POWIE CI O TWOICH EMOCJONALNYCH BLOKADACH I JAK ODPUŚCIĆ TRUDNE EMOCJE-POBIERZ SKUTECZNE ĆWICZENIE

O mnie:

Inspiruję kobiety aby nabrały zaufania, że dzięki życiu w zgodzie ze swoją żeńską energią są w stanie uzyskać najwięcej sukcesu w harmonii, radości i spełnieniu we wszystkich sferach życia.

  • 19 lat doświadczenia w pracy z firmami i osobami prywatnymi w zmianach biznesowych i osobistych.
  • 25 000 uczestników moich szkoleń i warsztatów w Polsce, Kanadzie, Irlandii, Belgii, Hawajach.
  • Stawiam na konkretne rezultaty, decyzje i docieranie do głębokiej prawdy o sobie, która uwalnia i czyni życie lżejszym, radośniejszym, piękniejszym.
  • Posiadam dar tzw. wglądów intuicyjnych/ jasnowidzenia, którą wspieram swoje spotkania i warsztaty ZMIANY KOBIECY MAGNETYZM, SUKCES, w pracy i życiu (ustawieni systemowe, dwupunkt, pole serca, poziomy emocji Hawkinsa.
  • Łączę ze sobą metody typowe biznesowe, takie jak klasyczny coaching, trening, szkolenia, z metodami duchowymi, pracą z tzw. Przestrzenią serca ustawieniami aspektowymi, ustawienia systemowe (w oparciu o koncepcje pól morficznych Sheldraka, ustawienia Hellingerowskie).

Dlaczego Nie Powinnaś Egzekwować Umów

   DLACZEGO NIE WARTO  DOTRZYMYWAĆ UMÓW, DLACZEGO NIE WARTO EGZEKWOWAĆ UMÓW    Nie udaje się żadna relacja, ani prywatna, ani biznesowa, ani  spółka,  kiedy jesteś bez przerwy egzekutorem umów i ustaleń. Kiedy ta umowa opiera się na energii strachu, braku zaufania, podejrzliwości, manipulacji, chęci zapewnienia sobie pomyślnego wyniku, grze....

Jak finansowy ” dupościsk” w Twoim rodzie, wpływa na Ciebie i Twój dobrostan, cz. 1 cyklu o wzorcach finansowych

Jak " dupościsk"  finansowy w rodzie  wpływa na Twój dobrostan, pieniądze, biznes i powodzenie Pieniądze to energia życia, przepływu, wdzięczności, manifestacja dobrostanu, stania w swej mocy, miłości. To manifestacja zdrowego dawania i brania. Brania i przyjmowania. Pieniądze to źródło zła, konfliktów międzyludzkich, trudności, zwierciadło...

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze Czy warto być silną i niezależną? Co się z Tobą dzieje, kiedy jesteś taka niezależna? Czym naprawdę jest tzw. "niezależność"?  Iza, lat 47. Własna firma. Sukces. Kobieta sukcesu. Wedle standardów tak zwanie obowiązujących w tzw. „współczesnym świecie”. Rozwiedziona, mąż jej...

To bardzo niebezpieczne grać bezpiecznie

TO BARDZO NIEBEZPIECZNE GRAĆ BEZPIECZNIE     Tym razem mężczyzna.  Marcin, dajmy na to.  W koncernie.  Wysokie stanowisko. Od lat kilkunastu. Firma „powszechnie znana”. - Dostałem polecenie do Ciebie od znajomej. Była kiedyś. Mówi, że jesteś „magicznie bezwzględnie docierająca do duszy”.   O, ciekawe określenie 😊. Miło mi. Nawet nagłówek z...

Empatia według Indian Nawaho

Pewnie zastanawiasz się o co chodzi i kim są Indianie Nawaho. Nawaho – to jedno z liczniejszych plemion Indian w Ameryce Północnej. Mają bardzo ciekawy obyczaj plemienny. Otóż, jeżeli masz jakiś problem, targają Tobą negatywne emocje, masz prawo wyżalić się przed współplemieńcami. Masz prawo wyżalić się dokładnie 3 razy. 3 razy i koniec. Potem...

JAK ” DUPOŚCISK” FINANSOWY POKAZUJE SIĘ W TWOICH ZACHOWANIACH, I CZYM SKUTKUJE W TWOIM RUCHU DO DOBROSTANU

Jak " dupościsk"  finansowy pokazuje się w twoich  zachowaniach, i czym skutkuje w twoim ruchu do dobrostanu   Kogo i co, i jak wykluczasz z dobrostanu? Dzisiaj poczuj od razu to ćwiczenie  o finansach i odpowiedz sobie na pytania: Co wykluczasz, za kogo wykluczasz, z czego sam siebie wykluczasz, kiedy myślisz, mówisz, czujesz… Takie...

Jak wyjść ze strefy lęku, wejść w strefę komfortu i żyć tak jak tego chcesz

W poprzednim wpisie, opisałam i dałam swoją definicję strefy komfortu. Która to definicja zaprzecza tej , jaka powszechnie znasz. Nazwalam ja strefą lęku. Dzisiaj - krótko o tym , jak wyjść ze strefy lęku i obaw. Zacznę od przykładu i połączę to z prostym ćwiczeniem, które , możesz zrobić tu i teraz. Weź swoją jedna sytuacje życiową, która...

Konkurs Niewolniczek Sukcesu – W jakiej dyscyplinie przodujesz ?

Konkurs Niewolniczek Sukcesu – W jakiej dyscyplinie przodujesz ?

Konkurs Niewolniczek Sukcesu – W jakiej dyscyplinie przodujesz ?

KONKURS NIEWOLNICZEK SUKCESU, W JAKIEJ DYSCYPLINIE PRZODUJESZ 

  • Jak często definiujemy sukces jako kobiety?
  • Jak dużo nas kosztuje sukces?
  • Czy sukces możesz osiągać lekko, przyjemnie i łatwo?  Kobieto sukcesu

 Ot spotkanie przyjaciółek. Pewnie bywasz na takich.

Kawa, ciastko i wino. Kobiety z sukcesem. Cudowne, dobre, moje przyjaciółki.  Różnym, najczęściej zawodowym.

10 naprawdę ciekawych kobiet. Kobiet sukcesu.

W pewnym momencie zaczyna się licytacja.

Która to więcej się:

– angażuje,

– poświecą,

-robi,

-pracuje,

– zasuwa,

– wypruwa sobie żyły,

– odpowiada za.,

– ma na swojej głowie obowiązków,

– pracuje nad sobą, diety, treningi, kursy wszelkiej maści,

– siedzi po nocach w firmie,

– i do tego perfekcyjne ogarnia dom, bo tylko ona tak potrafi,

– i dzieci wychowuje,

– bo ona to wszystko musi mieć pod kontrolą,

– zaplanowane,

– pewne,

– doskonałe.

Trochę podobnie jak w przychodni, gdzie licytują się, kogo co bardziej strzyka. Tutaj, która bardziej perfekcyjna, zajęta, zabiegana, odpowiedzialna, jak jej ciężej, ale za to godniej i dumniej. super bohaterka.

Ja się nie odzywam.

W końcu Ewa, jedna z nich pyta mnie, co ja tak nic nie mówię.

A bo myślę teraz o tym, jaki strój na występy tańca hula przyszykować i jaki wianek zrobić, orchidee dać, czy jakieś inne kwiatki? Raczej orchidee, bo są hawajskie, tak sobie dumam. I sukienka turkusowa, ładnie będzie.

????

No, ona to sobie ma czas na takie rzeczy, mówi Kaśka. Trochę z zazdrością, trochę uszczypliwie. Ale co tam. Toć ma prawo. Pracuje ciężko, angażuje się, odpowiada za wszystko i jeszcze więcej, więc takie „pierdoły” mogą ja drażnić.

A, mam powiedzieć, pytam, co naprawdę czuję w tej kwestii?

Serio? Mam?

A nie obrazicie się, bo to nie warsztaty, tylko spotkanie towarzyskie, więc nie chcę tutaj mędrkować. 

No, ale powiedz, mówi Ewa.

Ok, jest zgoda? asekuruję się, bo wiem, jak to jest wśród przyjaciółek mówić, jak w pracy. 😉

No, jest, już nas nie kokietuj,  mówi Kasia.

Ok. Uważam, że uprawiamy tu KONKURS NIEWOLNICZEK SUKCESU.

Poruszenie i cisza.

To, jak to czuję to to, że robimy coś, nie zawsze wiedząc po co naprawdę i dlaczego, i CO NAJWAŻNIEJSZE DLA KOGO I ZA KOGO?

Że to całe nasze zabieganie to forma ucieczki od spotkania się ze sobą, swoją duszą, swoimi słabościami, ujrzeniem  siebie.

To maska, to granie siły i często płacz w poduszkę po nocach.

To unikanie pokochanie siebie w całości, jak się jest, to gonitwa za akceptacją- muszę być lepsza, żeby mnie pokochano.  Ido tego, odwrócona pycha i kontrola nad otoczeniem. Bo nie ma lepszej niż ja. I kontrola to wołanie o uwagę.

Kurde, popłynęło.

Już siedzę cicho.

I one też cicho.

Wreszcie Iza- a skąd Ty to wiesz? Może ja tak lubię, trochę zaczepnie mnie pyta.

Może. I daleka jestem od uogólnień. Ustawień systemowych nie będę robić, bo nie miejsce teraz.

Iza, zwracam się do niej. Bywa różnie. Jak się wkurzyłaś, to coś może być na rzeczy. Ale zostawiam to.

Sama tak robiłam.

Tylko opowiem na koniec o książce Bronnie Ware- 5 Rzeczy, Których Będziemy Żałować Umierając.

Jest taka książka – pielęgniarki Bronnie Ware, która opiekowała się odchodzącymi pacjentami. Opiekowała się i rozmawiała z nimi.
Na podstawie swoich rozmów napisała książkę „5 rzeczy, których żałujemy– odchodząc z tego świata”.
Przypomniałam sobie o niej. I po raz kolejny, ale tym razem zupełnie inaczej, jakoś głębiej, mocniej, dosadniej.

Oto tych 5 rzeczy:

  1. Żałuję, że nie miałem więcej odwagi żyć życiem prawdziwym dla mnie, a nie życiem, którego oczekiwali ode mnie inni.

I tu zadałam sobie pytanie co to dla mnie znaczy. Odpowiedź przyszła w prostej formie.
Pora przyjąć, że najpierw jestem ja – dla siebie, z moją osobowością, moimi wartościami, moim- co jest naprawdę dla mnie ważne.
A potem – trzymać się siebie i iść tą drogą.
To wcale nie znaczy, że masz zaniedbywać innych, rodzinę, pracę. Wręcz przeciwnie- masz dbać o czas na to co ważne.

To znaczy, że masz wybierać, zastanowić się, czy dana rzecz jest dla mnie, czy znowu poddaję się oczekiwaniom innych,
poświęcam co dla mnie ważne na rzecz bycia akceptowanym, na rzecz utrzymania status quo, na rzecz cudzych zachcianek, mód, ambicji.

  1. Żałuję, że pracowałem tak ciężko.

No właśnie. Przestać się zarzynać. Czy naprawdę pod koniec życia będziesz żałować” On, za mało godzin spędziłam w biurze,
oho- wynegocjowałam za słaby kontrakt, moja tabelki były zbyt mało dokładne? :))).”
Zarobiłam za mało na mojej pracy? Jesteś pewna? To na pewno będzie to?
Szczerze wątpię.

Wiem, wiem- możesz teraz mi powiedzieć” Dobrze ci mówić, ale to nie jest takie proste.” I zgadzam się, i nie jednocześnie. Bowiem dzieje się tak jak postanowisz, zawsze, czy tego chcesz, czy nie. Postanawiaj i wybieraj mądrze. Mądrze- czyli w zgodzie ze swoim najwyższym dobrem. Co nie zawsze oznacza „bezpieczne” decyzje. Ale warto.

Miej czas na odpoczynek, pomyślenie, czas tylko dla siebie. Praca nie określa Ciebie w całości. Może być Twoim powołaniem, możesz ją kochać.
Ale to nie jedyna część życia. Jeżeli jest jedyną rzeczą– to przed czym naprawdę uciekasz? Pomyśl nad tym pytaniem.

  1. Żałuję, że nie miałem odwagi wyrażać swoich uczuć.

Ano właśnie. Kryjesz swoje emocje. Nie mówisz, albo co dziwniejsze, nie nazywasz nawet tego co czujesz.
Udajesz, nosisz maski, puszysz się, jesteś „twarda”.
I masz gotowca- blokady, depresje, życie na pokaz. A co, jakbyś zaczął być szczerą sam / sama ze sobą?
Mów co czujesz, wyraź swoją miłość innym. Jak?
Bezpośrednio, prosto, jasno.

Nie manipuluj innymi. Nie manipuluj sobą. Stań w prawdzie . Stań w prawdzie ze sobą.
Gwarantuję Ci, że zaboli, może zaboleć, może zaboleć bardzo. I bardzo Cię podniesie. I wyniesie na same szczyt Ciebie samego. I zaczniesz wreszcie żyć.
Ja to zrobiłam, Wyraziłam jasno , prosto i bezpośrednio to co czuję. Czy naraziłam się na na odrzucenie? Tak.
Chyba nawet zostałam odrzucona. A lęk przed odrzuceniem był moim największym lękiem. A dzięki temu, że stawiłam mu czoła- wyszłam wolna . Taki paradoks.
Ale wchodząc w tą sytuację- zadałam sobie pytanie- czego bardziej będę żałować przed śmiercią- tego , że ukrywałam swoje uczucia, czy tego, że je wyjawiłam.
Odpowiedź nasunęła się sama. A za tym decyzja. Wciąż żyję i mam się dobrze.

4. Żałuję, że nie pozostawałem w kontakcie ze swoimi przyjaciółmi.

Ile czasu masz dla swoich najbliższych, ile czasu masz dla swoich przyjaciół? Nie masz, bo pracujesz, latasz i ganiasz.
Często za tym, czego oczekują od Ciebie inni, za prestiżem, modą, a brak Ci czasu na bliskich i prawdziwe relacje. Wybieraj mądrze.
Nie wszystko co warto się opłaca, nie wszystko co opłaca się- warto. ( Władysław Bartoszewski) .

5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwszy.

To podsumowanie wszystkich poprzednich punktów.
Bo czy jest twoje szczęście? Kiedy sam siebie o to zapytałeś- i dałeś sobie prawdziwą szczerą odpowiedź.
A czy jak ją dałeś, to czy nie uciekłeś w wymówki , poczucie braku zasługiwania, strach? Poszukaj odpowiedzi.
Gdzie? Jest takie miejsce. Nazywa się Twoim sercem, twoją duszą.

I postanów – zmieniam.

Zobacz też : 

 

Historia mojej zmiany

 Co mnie przywiodło do pracy  USTAWIENIAMI SYSTEMOWYMI, SZCZEGÓLNIE Z KOBIETAMI- SILNYMI, NIEZALEŻNYMI, BIZNESOWYMI i na rzecz szacunku wobec mężczyzn?

4 lata temu, kiedy już jakiś czas zajmowałam się pracą duchową, technikami kwantowymi, prowadziłam warsztaty z Metody Dwupunktowej i jednocześnie szkolenia i Projekty dla firm. W ciągłym ruchu, pomocy innym, odkrywaniu nowych jasnowidzących umiejętności, nie widziałam siebie.

Sprytna ucieczka od siebie w pomaganie i zaangażowanie w służbie innym, sprytna fasada.
Mówili na mnie baba z jajami, zaradna, niezależna.
Taka, co to pomoże, a jest silna i nie potrzebuje pomocy i wsparcia.

Nawet kark mocny, ramiona jak do boju.

I zaczęła się zmiana.
Od uderzenia. Które nokautuje. Kładzie na ziemię. Aby było z czego wstać.

Przyjechała do mnie przyjaciółka, która też zajmuje się ustawieniami systemowymi.
Lipcowy wieczór, herbata, kolacja. Ja jej opowiadam o swoich ostatnich warsztatach, jak to ludzie się zmieniali, co się działo, jakie transformacje.
Ona tak patrzy na mnie, nic nie mówi, tylko się mi przygląda.

Po chwili mówi- wiesz co, a może ustawimy Ciebie z energią męską.

Ok, pomyślałam. Ona weszła w tzw. reprezentacje energii męskiej, czyli jej osoba była, nazwijmy to symbolem męskiej energii.

I stanęła na przeciw mnie.

Ja usiadłam na fotelu, po męsku, ręce za głowę, głowa odchylona do tyłu, noga na nogę w tak zwanej amerykańskiej czwórce. I pierwsza myśl, „co za dupek”, boi się.

A ona, reprezentując tą energię, uciekła na balkon, tym bardziej potwierdzając moją tezę- dupek.

Tak to się pokazało. Tak ja widziałam i tak mnie widziano.

Smutno mi się zrobiło.

Bardzo nawet.

Kurczę, to ja? No niestety tak.

Czasem trzeba coś zobaczyć, dostać w pysk, zderzyć się ze ścianą, żeby się obudzić.

I zadziało się. Zmieniłam się. Inaczej się czuję, wyglądam, co innego jest dla mnie ważne.

Jestem kobietą.

I chcę, i czuję się upoważniona, poprzez to co i jak sama przeszłam, pracować dla kobiet i mężczyzn, w kierunku szacunku, radości, bliskości, szczerości, uczciwości i miłości.

Kiedy:

  • Przeszłość Cię boli, czasem już odczuwasz to swoim ciele, zmęczonym, spiętym, powtarzasz ciągle te same schematy i relacje. Inne twarze, inne miejsca, a sprawy te same.
  • Robisz karierę, osiągasz sukces, a w głębi serca czujesz DEZORIENTACJĘ.
  • Ciągle za czymś gonisz, a gdyby zapytać za czym i po co…, to …sama nie wiesz CO JEST WŁAŚCIWE
  • Czujesz, że o wiele rzeczy musisz się ciągle wyszarpywać i udowadniać, i „zasuwać”, gonić?
  • Twój związek- albo go nie ma, albo musisz coś w nim zmienić, bo Ci już trudno i nie dajesz rady.
  • Robisz karierę, tak w głębi serca czegoś Ci brakuje i czujesz się wyczerpana.
  • Pracujesz dużo, a efekty są niewspółmierne do nakładów i wysiłków.

 

To rozważ i podejmij decyzję, czy jestem tą osoba, z  którą chcesz popracować. 

 

 

Co ma dusza do decyzji?

Jak podejmować efektywne decyzje?  Jak podejmować prawdziwie dobre decyzje? Na pewno  wiele razy w swoim życiu podejmowałeś decyzje, realizowałeś jakieś cele. I być może pewnych ze swoich decyzji teraz żałujesz. A pewnych byś nigdy nie zmienił. Masz pewnie też takie decyzje, które ciągle,nawet dzisiaj sobie tłumaczysz  i wyjaśniasz, że to w sumie...

Co robić po sesji ustawień systemowych

Co robić po sesji ustawień systemowych ? To pytanie, jakie  zadaje każda osoba, z którą pracuję w sesjach ustawień systemowych/ duszy, lub sesjach 3U(Ujrzyj , Uszanuj, Uwolnij).   Po pierwsze : Pozwól duszy  i polu informacji działać. Najpierw dusza, potem działanie. Nie działaj nadmiernie. Odpuść analizy, co i jak, dlaczego. Zaufaj, że się...

Jak tracisz siłę przez alimenty- historia Anety

Jak tracisz siłę przez alimenty- historia Anety  PRAKTYCZNE ĆWICZENIE/ MEDYTACJA WZMACNIAJĄCE DOBRE RELACJE Z PIENIĘDZMI , PONIŻEJ  W TEKŚCIE, NA RÓŻOWO:) Jak to jest kiedy dostajesz pieniądze w postaci alimentów - czy Cię wzmacniają, - czy Cię osłabiają? Co zrobić, kiedy nie wiesz dokąd iść zawodowo? Co robi wdzięczność za otrzymane alimenty,...

Jaką maskę nosisz i co za nią ukrywasz?

Jaką maskę nosisz i co za nią ukrywasz? Ewelina-mistrzyni fasady i zimnych partnerów Lat 40. Prowadzi biuro rachunkowe w średnim mieście. Rozwiedziona, wychowuje nastoletnią córkę. Ojciec córki za granicą. Cudna, rzeczowa, kobieca, pełna wdzięku, inteligenta, uśmiechnięta. Cud, po prostu. Taki rys. Tym razem spotkanie, sesja indywidualna. Wchodzi...

Dlaczego godzisz się na mniej

DLACZEGO GODZISZ SIĘ NA MNIEJ?    Szefie- przestać godzić się na mniej … „Zapieprzam 16 godzin, sam sprzedaję więcej niż moi handlowcy. Oni- mało zaangażowania. Ja robię sam 50 % tej sprzedaży, co oni w piątkę. A firmy rozwijać nie ma kiedy.”    Jakimi wymówkami posługujesz się, godząc się na mniej w swoim życiu? Jaką cenę płacisz,...

Sprawcza Ofiara Sukcesu

  Sprawcza Ofiara Sukcesu Dorota. 44 lata. Dyrektorka. Dzwoni do mnie, żeby się umówić na sesję. Właściwe to nie jest przekonana, bo ona, podkreśla lubi wszystko sprawdzić, mieć pod kontrolą, i czy ja jestem jej w stanie udowodnić, że po pracy ze mną to rzeczywiście u niej coś się zmieni. Milczę. Bo i tak nie daje mi dojść do głosu :). To...

Jak poznać wartościowego mężczyznę?

Jak poznać wartościowego mężczyznę  1. Kim jest wartościowy mężczyzna? 2. Jak mężczyźni dzisiaj się zachowują wobec kobiet? 3. Jak odnaleźć wartościowego mężczyznę? I tu możesz pomyśleć, że dam Ci złotą receptę, po czym poznasz i jak poznasz interesującego mężczyznę. I jeszcze pomarudzę i wynajdę przykłady na to, jacy są nieodpowiedzialni,...

Jak Cię Widzą Mężczyźni Kobieto Sukcesu

Jak Cię Widzą Mężczyźni Kobieto Sukcesu

Jak Cię Widzą Mężczyźni Kobieto Sukcesu

Jak Cię Widzą Mężczyźni, Kobieto Sukcesu?
  • Na co naprawdę zwracają uwagę mężczyźni u kobiet sukcesu?
  • Co zyskujesz i co tracisz wchodząc w męskie kompetencje?
  • Jak zachować kobiecość i odnosić sukcesy?

Yyy, kiedyś by mnie zabolało, ubodło i wkurzyło. Dzisiaj…, poczytaj.

Pewnie prowadzisz firmę albo zajmujesz wysokie stanowisko, albo jesteś ekspertem w swojej dziedzinie.

Jeżeli tak, to może też dotyczy to Ciebie.

Wczoraj rozmawiałam z moim serdecznym przyjacielem, który prowadzi swoją firmę i akurat był po 3 spotkaniach z klientami. A właściwie, z klientkami.

3 kobiety. W wieku 45-52 lata.

Pani Prezes, Dyrektor Zarządzająca i właścicielka sporej firmy.

Kompetentne, silne, ambitne, zorganizowane, rywalizujące.

Tak je opisał mój znajomy.

I jeszcze dodał: takie mało kobiece.

– Co to znaczy dla Ciebie? – zapytałam. I czy to źle, że takie? Doszły do czegoś własną pracą, determinacją, siłą, inteligencją. To przecież dobre, chwalebne.

– A ja nie mówię, że nie. I szanuję je za to.

– No, dobrze- pytam. I co z tego?

– Wiesz -mówi on. Wy, kobiety biznesu to durne jesteście.

Staracie się upodobnić w stylu do mężczyzny. Ale, powiem wprost- rozmawiam z nimi jak z innymi mężczyznami.  Chociaż atrakcyjne – żadnej bym nie zaprosił na spacer ani nie przyszło mi do głowy kupić jej kwiaty. No chyba, że takie “obowiązkowe”, imieniny Pani Prezes. Ale jak dla kobiety, jakoś nie.

– Dlaczego-  pytam. Może po godzinach są inne?

– E, nie, nie wiem. Może i są, ale ja w to nie wierzę.

– Ale czegoś byś chciał? – dopytuję.

-To nie kwestia chcenia. Tylko natury. Tej różnicy, która czyni was atrakcyjne, a Wy same, wchodząc w męski styl, niwelujecie.

– A potem mówimy, że faceci są mało męscy teraz? 🙂 – mruknęłam.

– Wiesz, chodzi mi o to, że możecie załatwić o wiele więcej, będąc kobiece, to wpływa na nas, także w biznesie. A one starały się być podobne do mężczyzny. I spódnica ich przed tym nie uchroniła.

I to nie chodzi o słodką blondynkę, która nic nie wie i udawanie takiej.

Tu chodzi o tą kobiecą energię, która one albo zatraciły, albo schowały.

I walczą.

A mogą mieć to samo, albo i więcej, robiąc to inaczej.

Tak bardziej po kobiecemu.

Tak, jak ty to zaczęłaś robić jakieś 2 lata temu.

Sama wiesz. Byłaś taki kompetentny trener, negocjator. Ze wskazaniem na rodzaj męski. ;).

– Weź przestań…- mruknęłam ze wstydem.

– Od dwóch lat widzę w Tobie zmianę, a nadal pracujemy razem. Tylko jest inaczej.

A jesteś tak samo skuteczna. A sam mam wrażenie, że znacznie mniej w to wkładasz wysiłku, jest lekko, przyjemnie. A efekty masz.

– Fakt- potwierdziłam. Sam wiesz, jak to się zaczęło.

To był takie mocne uderzenie na tym ustawieniu w polu, które mi zrobiła znajoma. (ustawienie Hellingerowskie).

 Bo sama musiałam się tego dowiedzieć, stanąć z tym twarzą w twarz. I zobaczyć co naprawdę tracę. Zabolało mnie wtedy. Ale sprawy ruszyły. Też jestem zadowolona.

Spodni nie posiadam ani w sensie fizycznym, ani symbolicznym.:).

-Wiesz- podsuwa mi pomysł mój przyjaciel. A może TY je tego naucz, odkryj. Bo szkoda. To fajne kobiety. Tylko po co takie męskie?

O, na przykład: JAK WYKORZYSTAĆ KOBIECĄ MOC I INTUICJĘ W BIZNESIE I ŻYCIU. Coś w tym duchu.

Wy kobiety macie lepszą intuicję, a staracie się pracować rywalizacją, siła, logiką, przynajmniej tak to okazujecie. Staracie się rywalizować, walczyć, jak możecie to zrobić łagodnie, prosząc.  Pokaż im, jak to robisz.

– Hmm- no tak. Ale jest masa konferencji kobiet biznesu. Tam już zaczyna się mówić o kobiecości.

–  Nie, Ty im daj to w praktyce, tak jak to robisz. Konkretne podpowiedzi, rozwiązania, przepracowane sprawy, te twoje praktyczne narzędzia. Te magiczne, te Twoje ustawienia, prace z sercem, to co sama wypracowałaś. których nie rozumiem, ale działająJ.

  • A Ty, kobieto biznesu- jak często prosisz o pomoc mężczyznę, i dostajesz więcej?
  • A jak często jesteś Zosia Samosia, kompetentna, walczącą i silną?
  • JAK LEKKO PORUSZASZ BIODRAMI- SPRAWDŹ:)?

Ja zaczęłam prosić, rozmawiać, otwierać swoje serce i m tak samo mam wyniki, ale lżej, prościej, i w zgodzie z sobą.

Bo najpierw jestem kobietą.

Najpierw ja i dbanie o siebie.

A potem pracuję z kobiecej energii, z kobiecą esencja, w zgodzie ze sobą. 

Jest lżej, efekty osiągam lekko, spokojnie. 

A świat się pod to układa.

To jest możliwe, jestem tego dowodem:). 

O mnie

  • 19 lat doświadczenia jako trener, coach, doradca biznesowy i Z dyplomem MBA, kursami Business Teacher, darem szerszej intuicji, wglądów.
  • 25 000 uczestników moich szkoleń biznesowych i osobistych  warsztatów w Polsce, Kanadzie, Irlandii, Belgii, Hawajach.
  • 2000 dni na salach warsztatowych, pracy indywidualnej w zmianie i transformacji.
  • Pracuję szczególnie z głębi serca z kobietami nad ożywieniem i wzmocnieniem ich kobiecej energii, pełnej radości, ciepła, szczęścia, spełnienia.
  • Tak, abyś wydobyła i nabrała zaufania, że dzięki życiu w zgodzie ze swoją żeńską energią jesteś w stanie uzyskać prawdziwy SUKCES, SPEŁNIENIE, we wszystkich sferach Twojego życia- RELACJACH, BIZNESIE, ZWIAZKACH, PIENIĄDZACH, PASJACH.
  • Pracuję w sprawie i uporządkowania, pojednania relacji z mężczyznami.Tak, aby były pełne wzajemnego szacunku, dobra, radości i miłości, szczerości, uczciwości po obu stronach.

Posiadam dar tzw. Szerszej intuicji, jasnowidzenia, (ludzie obawiają się słowa jasnowidzenie, ale to sprawa, która łatwo racjonalnie wytłumaczyć, żadne czary mary).

Dar ten pozwala dostrzec mi ukryte talenty, Twoje siły i moce, ale też blokady, ukryte dynamiki relacji, wzorce, w których funkcjonujesz.

Dzięki temu łatwiej jest mi pomóc dotrzeć do ukrytych motywów i intencji, jeżeli chcesz tego w pracy ze mną. To pomaga i zainspirować Cię do podjęcia decyzji zgodnych z Twoją własną, głęboką prawdą, prawdą serca i duszy.

Stawiam w mojej pracy na konkrety, konfrontowanie się, decyzje i głęboką pracę duchową, popartą decyzjami.

Jak pracuję?

Łączę metody, dla lepszego efektu:

  • Ustawienia systemowe, pola morficzne, ustawienia aspektowe.
  • Praca w przestrzeni serca.
  • Dwupunktowa, techniki kwantowe.
  • Poziomy świadomości Hawkinsa.
  • Matryca Tożsamości.
  • Insights®- Typy osobowości, Akredytacja.
  • Wglądy intuicyjne.
  • Pracę na poziomie połączenia logiki i intuicji.
  • Metody trenerskie, coachingowe, Coaching Prowokatywny.

Ustawienia systemowe w polu (na podstawie Berta Hellingera pól morficznych Ruperta Sheldraka, pola informacji pozwalają dotrzeć do przyczyn problemów, uwikłań rodzinnych, może nawet karmicznych pokazuje co jest, uwalnia, robi miejsce na nowe.

Uwalnia nieuświadomione blokady i wzorce energetyczne, które znajdują się w Twoim polu, i pochodzą z pola rodziny, społeczności, schematów przekonań, o których świadomie nie masz nawet pojęcia), prawo przyciągania w codziennej działaniu „Poproś i wiedz, że dostałeś” praca w przestrzeni serca i więcej, dla trwałego rezultatu. *
W zajęciach wykorzystuje różne techniki, łączę je, aby uzyskać trwałe i lepsze rezultaty.

Praca przestrzeni serca – pozwala na połączenie się z polem nowych możliwości, uwalnia blokady, łączy z MIŁOŚCIA I NAJLEPSZYMI UCZUCIAMI, które są paliwem i napędem do dobrego życia. 

Prawo przyciągania i rezonansu- to specjalne medytacje i praktyki, które zmieniają Twoją częstotliwość wibracji. Przestajesz rezonować z tym co było, zaczynasz rezonować z tym czego naprawdę chcesz. To wskazówki, co konkretnie robić, aby kreować świadomie nową rzeczywistość w głębokiej zgodzie ze sobą.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o mnie bądź umówić się na sesję nie wahaj się i napisz bądź zadzwoń do mnie, to pierwszy krok do Twojej niesamowitej zmiany.

 

 

 

 

 

 

 

 

Konkurs Niewolniczek Sukcesu – W jakiej dyscyplinie przodujesz ?

  KONKURS NIEWOLNICZEK SUKCESU, W JAKIEJ DYSCYPLINIE PRZODUJESZ  Jak często definiujemy sukces jako kobiety? Jak dużo nas kosztuje sukces? Czy sukces możesz osiągać lekko, przyjemnie i łatwo?  Kobieto sukcesu  Ot spotkanie przyjaciółek. Pewnie bywasz na takich. Kawa, ciastko i wino. Kobiety z sukcesem. Cudowne, dobre, moje przyjaciółki....

Sprawcza Ofiara Sukcesu

  Sprawcza Ofiara Sukcesu Dorota. 44 lata. Dyrektorka. Dzwoni do mnie, żeby się umówić na sesję. Właściwe to nie jest przekonana, bo ona, podkreśla lubi wszystko sprawdzić, mieć pod kontrolą, i czy ja jestem jej w stanie udowodnić, że po pracy ze mną to rzeczywiście u niej coś się zmieni. Milczę. Bo i tak nie daje mi dojść do głosu :). To...

Jak Cię Widzą Mężczyźni Kobieto Sukcesu

Jak Cię Widzą Mężczyźni, Kobieto Sukcesu? Na co naprawdę zwracają uwagę mężczyźni u kobiet sukcesu? Co zyskujesz i co tracisz wchodząc w męskie kompetencje? Jak zachować kobiecość i odnosić sukcesy? Yyy, kiedyś by mnie zabolało, ubodło i wkurzyło. Dzisiaj…, poczytaj. Pewnie prowadzisz firmę albo zajmujesz wysokie stanowisko, albo jesteś ekspertem...

Jak bardzo złe jest dawanie miłości? Dręczą Cię trudności w związku?

JAK BARDZO ZŁE JEST DAWANIE MIŁOŚCI   Dręczą Cię trudności w związku albo go nie ma, albo musisz coś w nim zmienić, bo Ci już trudno i nie dajesz rady. Mogę z Tobą być, ale nie muszę - SERIO………? Jak duchowe podejście do relacji staje się pułapką? Kasia, lat 43, pełna idei o miłości, duchowości, rozwoju osobistym, duchowym, wszelakim... Wiele wie....

Piekło jest zimne, piekło jest mroźne

Piekło jest zimne  Skąd takie zdanie i co chodzi? Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomym przez telefon. Rozmowa - głęboka , duchowa, taka wieczorowo-nocna. I podczas rozmowy o emocjach, uczuciach, prawdziwości w ich wyrażaniu powiedział mi takie zdanie : "Asia- piekło nie jest gorące, nie jest gdzieś , kiedyś , tam. Piekło jest zimne, i jest tu...

Dajesz za dużo, a czy umiesz przyjąć?

DAJESZ ZA DUŻO, CZY UMIESZ PRZYJĄĆ? Nie wiem, czy wiesz, że dawanie za dużo od siebie - odstrasza i osłabia obdarowanego. Szczególnie mężczyznę. Naturalny ruch to: NAJPIERW JAKO KOBIETA PRZYJMUJESZ, ŻEBY DAĆ, PRZYJMUJESZ- DAJESZ. Kiedy za dużo dajesz, z siebie, swoim kosztem, wtedy wchodzisz w rolę matki, ratowniczki, terapeutki. Wtedy jesteś...

Czy jesteś ochłapożercą

CZY JESTEŚ OCHŁAPOŻERCĄ   CZY JESTEŚ OCHŁAPOŻERCĄ, CZY SMAKOSZEM NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI WIBRACJI W SOBIE. To zobacz, jak to jest naprawdę z tobą, z Twoim zainteresowaniem sobą, z tym co przyjmujesz, z tym, na co się godzisz, z tym na ile dbasz o siebie, z tym jak bardzo pełna się czujesz, a jak bardzo skupiasz się na brakach. Pełnia tworzy...

Jak się wkur…sz w sprawie swoich pieniędzy , Kobieto Sukcesu

Jak się wkur…sz w sprawie swoich pieniędzy , Kobieto Sukcesu

Jak się wkur…sz w sprawie swoich pieniędzy , Kobieto Sukcesu

Jak się kobieto sukcesu  WKUR…SZ W SPRAWIE SWOICH PIENIĘDZY

Basia, lat 43. Pracuje jako handlowiec- ekspert, doskonała zresztą. I kocha to co robi. Kobieta sukcesu.

Dzwoni do mnie wkurzona. Ale jak. 🙂 Krzyczy mi w słuchawkę. Wściekła.

A ja się cieszę, bo czuję, że to wynik ostatniej sesji i tego co zobaczyła w swoich relacjach z mężczyznami.

Wzorce, jakie dostrzegła.

Przekonania, o których nie wiedziała. 

Ot takie, „nie zasługuję, muszę zrobić dużo, aby mnie zauważono i być grzeczna”.

Była niewidzialna, tak w skrócie.

I krzyczy,” ja mam już dosyć, do cholery takiego traktowania.  Dosyć pracowania na łańcuszek mężczyzn. Ostatnia w kolejce do podziału.

Sprzedaję, wysilam się, jestem samodzielna, obroty im na tym zasranym rynku w ciągu roku podwoiłam, nie wypadłam sroce spod ogona, mam wieloletnie doświadczenie. A oni mnie traktują jak poczatkująca. Kur…, żebym ja na rower musiała odkładać, tyle robiąc.

Rozmawiałam raz o podwyżce, pokazałam im swoje wyniki, przygotowałam się, liczby, przyrosty.

Mam właściwie dwóch szefów, odsyłają mnie jeden do drugiego. Przysłali mi jakąś propozycję, na którą nie chcę się zgodzić. Teraz żaden na maile nie odpowiada”.

I tak mi nadaje, wkurzona, wściekła, i dobrze.

Aż się pieni.

A ja się cieszę, że jest taka wściekła.

Skąd taka radość u mnie, kiedy ona taka wkurzona i wcale nie jest jej do śmiechu i znowu porażka?

Bo, drogi czytelniku, czytelniczko, wkurzenie stymuluje. To dobra emocja, pobudza ruch, daje impuls do zmiany.

Tak jej też powiedziałam.

Zmiany, o których marzyłaś, chcesz, ale boisz się zrobić kroku.

Masz zapewnione status quo, idzie Ci jako tako, jest wygodnie.

Może też tak masz, kobieto, która to czytasz?

Zatem, ja się śmieję, ona się wścieka. Zupełnie nieprofesjonalnie postępuję jako Inspirator, coach, nabijam się z człowieka. 🙂

A ona, „ale ile ja mogę udowadniać, że potrafię, znam się.  10 lat ma początkować, bo zmieniłam firmę 2 lata temu? Tak mi to mówili, że inni tu pracują dłużej. Ja mam wszak mega doświadczenie i te wyniki”. Pieni się nadal.

Ja słucham, słucham sobie, pomna na ostatnią naszą sesję, wglądy, ustawienia i intencje, jakie miała.

A właśnie. Miała takie intencje, że chce już sama prowadzić sprzedaż, jako pośrednik, niezależnie w imieniu klientów i uczyć uczciwej, skutecznej sprzedaży, po kobiecemu. Super, bo naprawdę, dobra w tym jest. I to chciała robić najbardziej.

Ja jej na to, a co jeśli Twoi szefowie dają Ci olbrzymi prezent i właśnie realizuje się Twoja intencja? Zobacz, pracowałaś tam kilka lat.Nauczyłaś się czegoś.  I co Ty na to, że ich zachowanie, to taki prezent od nich, i sygnał od Boga, wszechświata, żebyś się zabrała wreszcie za to, czego naprawdę chcesz.

A wiesz, racja. Tak nie pomyślałam, mówi ona.

Wiesz, ciągnę, warto pozostać we wdzięczności wobec nich, żeby dobre wibracje utrzymać, dobre ziarno na przyszłość wysiać.

I dalej kontynuuję pytanie:

A co by się stało, gdybyś dostała tą podwyżkę, lekko, łatwo i przyjemnie?

Basia na to, „pewnie bym tam została i nic nie zrobiła z moim planem i marzeniem, tym co czuję naprawdę”.

E U R E K A!!!

Zostałabyś i nie zrobiłabyś tego, co pragnie Twoje serce. Chyba, że nie pragnie.

Wiesz, jak działa prawo przyciągania, lustra, rezonansu?

Ono odpowiada Ci nie na to co głosisz umysłem, tylko na to jakie są twoje prawdziwe uczucia.

Twój dzień dzisiejszy to manifestacja Twoich wczorajszych uczuć, przekonań, często nieświadomych wzorców, programów.

I możesz sobie w nieskończoność afirmować, mówić. Jak nie ma tego w sercu, nie ma ruchu, impulsu do działania, to sobie możesz mówić.

Twój opór / strach zatrzymuje wszystko. A czasem, tak wygląda pomoc od Wszechświata. Jak po dobroci nie idzie:).

Poproś i uznaj, że jest Ci dane. I dostrój się do tego. Czasem zadziewa się to poprzez tzw. porażki, bo inaczej nie dotrze.:).

Rezultat?

Zabrała się za stronę www.

Poszła na spotkanie z firmą, na temat szkoleń i treningów handlowych. Z nieba ten kontakt zleciał. To znaczy, znajomy, znajomego, woda po kisielu n-ta.  Poruszyła inne kontakty. Tak to działa :).

O mnie

  • 19 lat doświadczenia jako trener, coach, doradca biznesowy i Z dyplomem MBA, kursami Business Teacher, darem szerszej intuicji, wglądów.
  • 25 000 uczestników moich szkoleń i warsztatów w Polsce, Kanadzie, Irlandii, Belgii, Hawajach.
  • 2000 dni na salach warsztatowych, pracy indywidualnej w zmianie i transformacji.
  • Pracuję szczególnie z głębi serca z kobietami nad ożywieniem i wzmocnieniem ich kobiecej energii, pełnej radości, ciepła, szczęścia, spełnienia.
  • Tak, abyś wydobyła i nabrała zaufania, że dzięki życiu w zgodzie ze swoją żeńską energią jesteś w stanie uzyskać prawdziwy SUKCES, SPEŁNIENIE, we wszystkich sferach Twojego życia- RELACJACH, BIZNESIE, ZWIĄZKACH, PIENIĄDZACH, PASJACH.
  • Pracuję w sprawie i uporządkowania, pojednania relacji z mężczyznami.Tak, aby były pełne wzajemnego szacunku, dobra, radości i miłości, szczerości, uczciwości po obu stronach.

Posiadam dar tzw. Szerszej intuicji, jasnowidzenia, (ludzie obawiają się słowa jasnowidzenie, ale to sprawa, która łatwo racjonalnie wytłumaczyć, żadne czary mary).

Dar ten pozwala dostrzec mi ukryte talenty, Twoje siły i moce, ale też blokady, ukryte dynamiki relacji, wzorce, w których funkcjonujesz.

Dzięki temu łatwiej jest mi pomóc dotrzeć do ukrytych motywów i intencji, jeżeli chcesz tego w pracy ze mną. To pomaga i zainspirować Cię do podjęcia decyzji zgodnych z Twoją własną, głęboką prawdą, prawdą serca i duszy.

Stawiam w mojej pracy na konkrety, konfrontowanie się, decyzje i głęboką pracę duchową, popartą decyzjami.

Jak pracuję?

Łączę metody, dla lepszego efektu:

  • Ustawienia systemowe, pola morficzne, ustawienia aspektowe.
  • Praca w przestrzeni serca.
  • Dwupunktowa, techniki kwantowe.
  • Poziomy świadomości Hawkinsa.
  • Matryca Tożsamości.
  • Insights®- Typy osobowości, Akredytacja.
  • Wglądy intuicyjne.
  • Pracę na poziomie połączenia logiki i intuicji.
  • Metody trenerskie, coachingowe, Coaching Prowokatywny.

Ustawienia systemowe w polu (na podstawie Berta Hellingera pól morficznych Ruperta Sheldraka, pola informacji pozwalają dotrzeć do przyczyn problemów, uwikłań rodzinnych, może nawet karmicznych pokazuje co jest, uwalnia, robi miejsce na nowe.

Uwalnia nieuświadomione blokady i wzorce energetyczne, które znajdują się w Twoim polu, i pochodzą z pola rodziny, społeczności, schematów przekonań, o których świadomie nie masz nawet pojęcia), prawo przyciągania w codziennej działaniu „Poproś i wiedz, że dostałeś” praca w przestrzeni serca i więcej, dla trwałego rezultatu. *
W zajęciach wykorzystuje różne techniki, łączę je, aby uzyskać trwałe i lepsze rezultaty.

Praca przestrzeni serca – pozwala na połączenie się z polem nowych możliwości, uwalnia blokady, łączy z MIŁOŚCIĄ I NAJLEPSZYMI UCZUCIAMI, które są paliwem i napędem do dobrego życia. 

Prawo przyciągania i rezonansu- to specjalne medytacje i praktyki, które zmieniają Twoją częstotliwość wibracji. Przestajesz rezonować z tym co było, zaczynasz rezonować z tym czego naprawdę chcesz. To wskazówki, co konkretnie robić, aby kreować świadomie nową rzeczywistość w głębokiej zgodzie ze sobą.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o mnie bądź umówić się na sesję nie wahaj się i napisz bądź zadzwoń do mnie, to pierwszy krok do Twojej niesamowitej zmiany.

 

 

 

 

Jak Cię Widzą Mężczyźni Kobieto Sukcesu

Jak Cię Widzą Mężczyźni, Kobieto Sukcesu? Na co naprawdę zwracają uwagę mężczyźni u kobiet sukcesu? Co zyskujesz i co tracisz wchodząc w męskie kompetencje? Jak zachować kobiecość i odnosić sukcesy? Yyy, kiedyś by mnie zabolało, ubodło i wkurzyło. Dzisiaj…, poczytaj. Pewnie prowadzisz firmę albo zajmujesz wysokie stanowisko, albo jesteś ekspertem...

Jaka jest cena za Twoje jaja, kobieto sukcesu?

Jaka jest cena za Twoje jaja, kobieto sukcesu? Renata. Lat 44. Właścicielka niewielkiej firmy usługowej. Się pojawiła na warsztacie w sprawie energii męskiej, kobiecej i jak przyciągnąć wartościowego mężczyznę.    Pojawiła się, siadła z hukiem na krześle. Trochę tak BARDZO PEWNA SIEBIE.  Spóźniona. Zwracająca uwagę na siebie. Znam ją z sesji...

Gloryfikacja trudu

TRUDNY klient, TRUDNY podwładny, TRUDNY szef, TRUDNE negocjacje, TRUDNY produkt TRUDNY rynek      Mówisz, mam trudnego klienta, pacjenta, petenta. Idziesz na szkolenie jak pracować z trudnym klientem, oczekując sposobów i metod, którymi go pokonasz, przekonasz, usidlisz, opanujesz i zamienisz w dobrego człowieka, który chętnie kupuje,...

Dajesz za dużo, a czy umiesz przyjąć?

DAJESZ ZA DUŻO, CZY UMIESZ PRZYJĄĆ? Nie wiem, czy wiesz, że dawanie za dużo od siebie - odstrasza i osłabia obdarowanego. Szczególnie mężczyznę. Naturalny ruch to: NAJPIERW JAKO KOBIETA PRZYJMUJESZ, ŻEBY DAĆ, PRZYJMUJESZ- DAJESZ. Kiedy za dużo dajesz, z siebie, swoim kosztem, wtedy wchodzisz w rolę matki, ratowniczki, terapeutki. Wtedy jesteś...

Jak tracisz siłę przez alimenty- historia Anety

Jak tracisz siłę przez alimenty- historia Anety  PRAKTYCZNE ĆWICZENIE/ MEDYTACJA WZMACNIAJĄCE DOBRE RELACJE Z PIENIĘDZMI , PONIŻEJ  W TEKŚCIE, NA RÓŻOWO:) Jak to jest kiedy dostajesz pieniądze w postaci alimentów - czy Cię wzmacniają, - czy Cię osłabiają? Co zrobić, kiedy nie wiesz dokąd iść zawodowo? Co robi wdzięczność za otrzymane alimenty,...

Sprawcza Ofiara Sukcesu

  Sprawcza Ofiara Sukcesu Dorota. 44 lata. Dyrektorka. Dzwoni do mnie, żeby się umówić na sesję. Właściwe to nie jest przekonana, bo ona, podkreśla lubi wszystko sprawdzić, mieć pod kontrolą, i czy ja jestem jej w stanie udowodnić, że po pracy ze mną to rzeczywiście u niej coś się zmieni. Milczę. Bo i tak nie daje mi dojść do głosu :). To...

JAK ” DUPOŚCISK” FINANSOWY POKAZUJE SIĘ W TWOICH ZACHOWANIACH, I CZYM SKUTKUJE W TWOIM RUCHU DO DOBROSTANU

Jak " dupościsk"  finansowy pokazuje się w twoich  zachowaniach, i czym skutkuje w twoim ruchu do dobrostanu   Kogo i co, i jak wykluczasz z dobrostanu? Dzisiaj poczuj od razu to ćwiczenie  o finansach i odpowiedz sobie na pytania: Co wykluczasz, za kogo wykluczasz, z czego sam siebie wykluczasz, kiedy myślisz, mówisz, czujesz… Takie...

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze
  • Czy warto być silną i niezależną?
  • Co się z Tobą dzieje, kiedy jesteś taka niezależna?
  • Czym naprawdę jest tzw. “niezależność”? 

Iza, lat 47.

Własna firma. Sukces. Kobieta sukcesu. Wedle standardów tak zwanie obowiązujących w tzw. „współczesnym świecie”.

Rozwiedziona, mąż jej zdaniem typ Piotrusia Pana.  Kobieta orkiestra, wzorowa matka, szefowa, działaczka.

Przyszła na spotkanie- warsztaty Magnetyzm Kobiecej Energii, Duchowo I Na Co Dzień. 
Hmm…, po coś przyszła. Coś ją tu przyciągnęło.

Po co kobiecie sukcesu takie spotkanie, taki warsztat?  Czego szuka?

Wchodzi.

Dziarsko i po męsku ściska mi rękę. Tak jak się szkoli na szkoleniach z budowania profesjonalnego wizerunku kobiety biznesu, dziarsko i po męsku.

Blondynka, w garniturze.

Przyszła pół godziny wcześniej na zajęcia. Garnitur biznesowy, prosto z ważnego spotkania na popołudniowe warsztaty. Dobrze, że tylko 4,5 godziny, bo zabiegana, szybko będzie. Spodnie, szpilki, bardzo eleganckie. Które i tak potem zdejmie. I makijaż nienaganny, za oprawkami markowych, profesjonalnych okularów (grube, żeby wyglądać poważniej i bardziej profesjonalnie, tak z siłą), który za 2 godziny popłynie, rozmaże się, wreszcie…

Patrzę sobie na nią, pijemy herbatę.

Pytam czy mogę, bo coś mi wpadło z pola (taki żargon 🙂 duchowy – o pole informacji i wglądy intuicyjne chodzi). Taki obraz mi się pojawił.

Mówię, widzę małą dziewczynkę, ubraną w wielki garnitur, taką zbroję.

Łzy w oczach Izy. Bo tak jest, mówi. Co to znaczy?

A jak czujesz, odpowiadam, pytaniem na pytanie. Bo to nie ma być moja interpretacja, tylko Twoje własne uczucia.

Czuję, że uderzyłaś w sedno. Tak jest. Ja się do tego nie przyznaję, nawet teraz, trochę się wkurzyłam na Ciebie, że tak od razu do mnie, z buciorami 🙂 .

Racja. Sama tu przyszłaś. Wkurzenie -dobry znak. Znaczy, trafiło w miękkie:) .

Przyszła reszta uczestniczek, więc zaprzestałyśmy.

Ustawiamy u Izy KOBIECOŚĆ, LĘK, SUKCES. ŁZY, płacz, poruszenie.

Potem ruch do przodu, wiem- czego chcę naprawdę.

IZA MÓWI,” BAŁAM SIĘ BYĆ SŁABA, A Z DRUGIEJ STRONY CHCIAŁAM OPIEKI”.

Ale mnie skonfrontowałaś ze sobą.

Nie wierzyłam w te „czary mary” – ustawienia, jakieś teatrzyki i role. Ale, teraz wiem, to widać. Boli, potrząsa. I uwalnia.

To zmiana, oddech, błyszczące oczy. Inne ubrania, lżejsze, kobiece, inny głos, inny uścisk ręki. A sukcesy, no pewnie, że tak, tylko lżej, inaczej, w zgodzie ze sobą.

Ha, Good Job J, mam radochę, jak tak idzie innym dobrze.

A co z Tobą Kobieto Sukcesu?

O mnie 

  • 19 lat doświadczenia jako trener, coach, doradca biznesowy i Z dyplomem MBA, kursami Business Teacher, darem szerszej intuicji, wglądów.
  • 25 000 uczestników moich szkoleń i warsztatów w Polsce, Kanadzie, Irlandii, Belgii, Hawajach.
  • 2000 dni na salach warsztatowych, pracy indywidualnej w zmianie i transformacji.
  • Pracuję szczególnie z głębi serca z kobietami nad ożywieniem i wzmocnieniem ich kobiecej energii, pełnej radości, ciepła, szczęścia, spełnienia.
  • Tak, abyś wydobyła i nabrała zaufania, że dzięki życiu w zgodzie ze swoją żeńską energią jesteś w stanie uzyskać prawdziwy SUKCES, SPEŁNIENIE, we wszystkich sferach Twojego życia- RELACJACH, BIZNESIE, ZWIAZKACH, PIENIĄDZACH, PASJACH.
  • Pracuję w sprawie i uporządkowania, pojednania relacji z mężczyznami.Tak, aby były pełne wzajemnego szacunku, dobra, radości i miłości, szczerości, uczciwości po obu stronach.

Posiadam dar tzw. Szerszej intuicji, jasnowidzenia, (ludzie obawiają się słowa jasnowidzenie, ale to sprawa, która łatwo racjonalnie wytłumaczyć, żadne czary mary).

Dzięki temu łatwiej jest mi pomóc dotrzeć do ukrytych motywów i intencji, jeżeli chcesz tego w pracy ze mną. To pomaga i zainspirować Cię do podjęcia decyzji zgodnych z Twoją własną, głęboką prawdą, prawdą serca i duszy.

Stawiam w mojej pracy na konkrety, konfrontowanie się, decyzje i głęboką pracę duchową, popartą decyzjami.

Jak pracuję?

Łączę metody, dla lepszego efektu:

  • Ustawienia systemowe, pola morficzne, ustawienia aspektowe.
  • Praca w przestrzeni serca.
  • Dwupunktowa, techniki kwantowe.
  • Poziomy świadomości Hawkinsa.
  • Matryca Tożsamości.
  • Insights®- Typy osobowości, Akredytacja.
  • Wglądy intuicyjne.
  • Pracę na poziomie połączenia logiki i intuicji.
  • Metody trenerskie, coachingowe, Coaching Prowokatywny.

 

Ustawienia systemowe w polu (na podstawie Berta Hellingera pól morficznych Ruperta Sheldraka, pola informacji pozwalają dotrzeć do przyczyn problemów, uwikłań rodzinnych, może nawet karmicznych pokazuje co jest, uwalnia, robi miejsce na nowe.

Uwalnia nieuświadomione blokady i wzorce energetyczne, które znajdują się w Twoim polu, i pochodzą z pola rodziny, społeczności, schematów przekonań, o których świadomie nie masz nawet pojęcia), prawo przyciągania w codziennej działaniu „Poproś i wiedz, że dostałeś” praca w przestrzeni serca i więcej, dla trwałego rezultatu. *
W zajęciach wykorzystuje różne techniki, łączę je, aby uzyskać trwałe i lepsze rezultaty.
Praca przestrzeni serca – pozwala na połączenie się z polem nowych możliwości, uwalnia blokady, łączy z MIŁOŚCIA I NAJLEPSZYMI UCZUCIAMI, które są paliwem i napędem do dobrego życia. 

Prawo przyciągania i rezonansu- to specjalne medytacje i praktyki, które zmieniają Twoją częstotliwość wibracji. Przestajesz rezonować z tym co było, zaczynasz rezonować z tym czego naprawdę chcesz. To wskazówki, co konkretnie robić, aby kreować świadomie nową rzeczywistość w głębokiej zgodzie ze sobą.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o mnie bądź umówić się na sesję nie wahaj się i napisz bądź zadzwoń do mnie, to pierwszy krok do Twojej niesamowitej zmiany.

 

 

Żyjesz w zgodzie z zasadami? To źle żyjesz

  Żyjesz w zgodzie z zasadami?  To źle żyjesz. Nie ma sensu życie w zgodzie z zasadami. Nie udaje się takie życie, kiedy przestrzegasz zasad, norm i powinności. Które nie są Twoje. Chociaż bierzesz je za swoje. I jeszcze walczysz w ich obronie, i jeszcze  I nawet nie widzisz, albo nie chcesz, że działasz jak pacynka, kukiełka, automat.  Jak...

Jaka jest cena za Twoje jaja, kobieto sukcesu?

Jaka jest cena za Twoje jaja, kobieto sukcesu? Renata. Lat 44. Właścicielka niewielkiej firmy usługowej. Się pojawiła na warsztacie w sprawie energii męskiej, kobiecej i jak przyciągnąć wartościowego mężczyznę.    Pojawiła się, siadła z hukiem na krześle. Trochę tak BARDZO PEWNA SIEBIE.  Spóźniona. Zwracająca uwagę na siebie. Znam ją z sesji...

Jak bardzo złe jest dawanie miłości? Dręczą Cię trudności w związku?

JAK BARDZO ZŁE JEST DAWANIE MIŁOŚCI   Dręczą Cię trudności w związku albo go nie ma, albo musisz coś w nim zmienić, bo Ci już trudno i nie dajesz rady. Mogę z Tobą być, ale nie muszę - SERIO………? Jak duchowe podejście do relacji staje się pułapką? Kasia, lat 43, pełna idei o miłości, duchowości, rozwoju osobistym, duchowym, wszelakim... Wiele wie....

Co jest naprawdę dla Ciebie ważne, jakie masz priorytety

Co jest narawdę dla Ciebie ważne,jakie masz priorytety Kiedy ostatnio przyszło Ci na myśl pytanie- jak długo jeszcze pożyjesz? Bo mi w zeszły czwartek. Do tego skłoniła mnie moja najserdeczniejszą przyjaciółka oraz obserwacja tego co się dzieje w Europie i na świecie. A nawet bez takich obserwacji. Naprawdę nie wiesz, ile czasu Ci jeszcze...

Depresja agresja wina wstyd smutek

Depresja za  szerokim uśmiechem sukcesu  to ukryta agresja, a za agresją …  Weszła, uśmiechnięta, zadowolona, mocna, silna, dobrze ubrana. Dyrektor. Dyrektorka? Daniela. Lat 46. Dziarski uścisk dłoni. Zadbane paznokcie. -Herbata, kawa? – pytam. Herbata. Ziołowa. Zdrowo i fit. - W jakim celu zatem u mnie jesteś?- takie otwierające pytanie zadaję....

To bardzo niebezpieczne grać bezpiecznie

TO BARDZO NIEBEZPIECZNE GRAĆ BEZPIECZNIE     Tym razem mężczyzna.  Marcin, dajmy na to.  W koncernie.  Wysokie stanowisko. Od lat kilkunastu. Firma „powszechnie znana”. - Dostałem polecenie do Ciebie od znajomej. Była kiedyś. Mówi, że jesteś „magicznie bezwzględnie docierająca do duszy”.   O, ciekawe określenie 😊. Miło mi. Nawet nagłówek z...

Jaką maskę nosisz i co za nią ukrywasz?

Jaką maskę nosisz i co za nią ukrywasz? Ewelina-mistrzyni fasady i zimnych partnerów Lat 40. Prowadzi biuro rachunkowe w średnim mieście. Rozwiedziona, wychowuje nastoletnią córkę. Ojciec córki za granicą. Cudna, rzeczowa, kobieca, pełna wdzięku, inteligenta, uśmiechnięta. Cud, po prostu. Taki rys. Tym razem spotkanie, sesja indywidualna. Wchodzi...

Jak bardzo złe jest dawanie miłości? Dręczą Cię trudności w związku?

Jak bardzo złe jest dawanie miłości? Dręczą Cię trudności w związku?

Jak bardzo złe jest dawanie miłości? Dręczą Cię trudności w związku?

JAK BARDZO ZŁE JEST DAWANIE MIŁOŚCI  
  • Dręczą Cię trudności w związku albo go nie ma, albo musisz coś w nim zmienić, bo Ci już trudno i nie dajesz rady.
  • Mogę z Tobą być, ale nie muszę – SERIO………?
  • Jak duchowe podejście do relacji staje się pułapką?

Kasia, lat 43, pełna idei o miłości, duchowości, rozwoju osobistym, duchowym, wszelakim… Wiele wie.

Tylko po co tutaj? U mnie?

Zaczynamy sobie rozmowę, tak samo popłynęło.

Jestem kompletna. I mogę, ale nie muszę być z kimś, mówi Kasia.

Wiesz, najważniejsze jest być szczęśliwą wewnętrznie.

 I ja zawsze mówię, że mogę być z kimś, ale nie jest mi potrzebny do szczęścia. Chcę dawać, brać nie muszę, bo jestem kompletna.

BRZMI, JAK ROZWOJOWY, DUCHOWY TEKST, PRAWDA?

Tak, mogę, nie muszę, nie potrzebuję.

Jestem silną kobietą. Duchowo rozwiniętą, mam empatię, rozumiem i umiem dawać.

Hem, To po co tu jesteś, jak jest tak dobrze? -pytam.

A, bo mam ten sam problem z Partnerami. Te same trudności w związku.  Odchodzą, kiedy ja tak się staram i daję od siebie wszystko i niczego nie żądam w zamian.

Sytuacja, jakich wiele.

CO INNEGO DEKLARUJESZ, CO INNEGO CZUJESZ, CO INNEGO JEST W ENERGII.

Chcesz to zobaczyć? – pytam.

I już czuję, że może być  bardzo różnie od wzniosłych i świętych założeń. Ale niczego nie zakładajmy. Patrzymy.

Stawiam w polu:

  • Kasia,
  • Zdanie „nie potrzebuję Cię”
  • Kobieca energia Kasi
  • Męska energia

Scena jest jak następuje.

Kasia odwrócona tyłem do męskiej energii, męska energia daleko, tyłem do Kasi, kobieca energia daleko od Kasi i męskiej energii, i zdanie „nie potrzebuję Cię” pomiędzy.

Wszyscy na ziemi, bez sił, śmierć i bezruch. Żadnego życia, żadnej radości, ciężko.  Zastój. Nic. To widać.

Kasia patrzy.

Co zrobić?

Dostawiam zdanie: „potrzebuję Cię”.

Ruszyło do życia. Płynie życie, wymiana, spokój.

Kasia patrzy na mnie, wielkie oczy. Zdziwiona, zaskoczona i jeszcze w oporze.

Mi płynie z serca i pola.

Bo pyszna jesteś.

Boś wielka i się wywyższasz, mówię jej.

Bo nie widzisz drugiej osoby. Obciążasz ją swoim dawaniem.  

Zabierasz mu godność i męskość. Osłabiasz. Czynisz nieważnym. Niepotrzebnym.

Tu Ci sukienka i loki nie pomogą. To kamuflaż. Jak w energii coś innego płynie.

Kasi czerwona na twarzy. Anielskie loki trzęsą się, zwiewna sukienka drży.

O, zaraz ta święta, uduchowiona maska runie J.

I swoją, jak to nazywasz, pełnością, kompletnością życie zabierasz. Sama widziałaś.

Poczuj Kasia, jak to jest, kiedy Ty masz coś dobrego do zaoferowania drugiemu człowiekowi, a on Ci mówi „Nie potrzebuję Cię”, sam sobie dam radę.

…, smutno mi, tak słabo.

Co robić? – pyta.

Tu skracam.

Po pierwsze uznaj, że jako kobieta jesteś kobiecą energią, a nie obiema. I potrzebujesz do pełni tej męskiej energii. Uznaj to sercu. I uszanuj.

Kiedy masz tego typu trudności w związku i innych relacjach, albo kiedy jesteś w stresie, bo za dużo dajesz.

Kiedy czujesz, że  Twój sukces nie daje Ci spełnienia, a zamiast tego czujesz dezorientację , to zapraszam Cię do praktycznego ćwiczenia, który może być początkiem Twoje zmiany.

Ćwiczenie:

  • Usiądź w ciszy.
  • Weź 5 głębokich oddechów, aby wejść w stan medytacji.
  • Wypowiedz takie zdanie: Szanuję swoja kobiecą energię potrzebuję męskiej energii.
  • Poczuj, jak odczuwasz to zdanie.
  • Zapisz co czujesz.
  • Jeżeli czujesz tzw.” Negatywne emocje”, to Pozwól sobie je zobaczyć.
  • Uszanuj negatywne emocje. Podziękuj im, że są. Powiedz- teraz możecie odejść.
  • Jak czujesz pozytywne emocje, to zanurz siew tym pozytywnym uczuciu.
  • Praktykuj tak przez 5 dni.

Kiedy:

  • Przeszłość Cię boli, czasem już odczuwasz to swoim ciele, zmęczonym, spiętym, powtarzasz ciągle te same schematy i relacje. Inne twarze, inne miejsca, a sprawy te same.
  • Robisz karierę, osiągasz sukces, a w głębi serca czujesz DEZORIENTACJĘ.
  • Ciągle za czymś gonisz, a gdyby zapytać za czym i po co…, to …sama nie wiesz CO JEST WŁAŚCIWE
  • Czujesz, że o wiele rzeczy musisz się ciągle wyszarpywać i udowadniać, i „zasuwać”, gonić?
  • Twój związek- albo go nie ma, albo musisz coś w nim zmienić, bo Ci już trudno i nie dajesz rady.
  • Robisz karierę, tak w głębi serca czegoś Ci brakuje i czujesz się wyczerpana.
  • Pracujesz dużo, a efekty są niewspółmierne do nakładów i wysiłków.

 

To rozważ i podejmij decyzję, czy jestem tą osoba, z  którą chcesz popracować.

Co jest naprawdę dla Ciebie ważne, jakie masz priorytety

Co jest narawdę dla Ciebie ważne,jakie masz priorytety Kiedy ostatnio przyszło Ci na myśl pytanie- jak długo jeszcze pożyjesz? Bo mi w zeszły czwartek. Do tego skłoniła mnie moja najserdeczniejszą przyjaciółka oraz obserwacja tego co się dzieje w Europie i na świecie. A nawet bez takich obserwacji. Naprawdę nie wiesz, ile czasu Ci jeszcze...

Dlaczego Nie Powinnaś Egzekwować Umów

   DLACZEGO NIE WARTO  DOTRZYMYWAĆ UMÓW, DLACZEGO NIE WARTO EGZEKWOWAĆ UMÓW    Nie udaje się żadna relacja, ani prywatna, ani biznesowa, ani  spółka,  kiedy jesteś bez przerwy egzekutorem umów i ustaleń. Kiedy ta umowa opiera się na energii strachu, braku zaufania, podejrzliwości, manipulacji, chęci zapewnienia sobie pomyślnego wyniku, grze....

To bardzo niebezpieczne grać bezpiecznie

TO BARDZO NIEBEZPIECZNE GRAĆ BEZPIECZNIE     Tym razem mężczyzna.  Marcin, dajmy na to.  W koncernie.  Wysokie stanowisko. Od lat kilkunastu. Firma „powszechnie znana”. - Dostałem polecenie do Ciebie od znajomej. Była kiedyś. Mówi, że jesteś „magicznie bezwzględnie docierająca do duszy”.   O, ciekawe określenie 😊. Miło mi. Nawet nagłówek z...

Jak bardzo złe jest dawanie miłości? Dręczą Cię trudności w związku?

JAK BARDZO ZŁE JEST DAWANIE MIŁOŚCI   Dręczą Cię trudności w związku albo go nie ma, albo musisz coś w nim zmienić, bo Ci już trudno i nie dajesz rady. Mogę z Tobą być, ale nie muszę - SERIO………? Jak duchowe podejście do relacji staje się pułapką? Kasia, lat 43, pełna idei o miłości, duchowości, rozwoju osobistym, duchowym, wszelakim... Wiele wie....

Konkurs Niewolniczek Sukcesu – W jakiej dyscyplinie przodujesz ?

  KONKURS NIEWOLNICZEK SUKCESU, W JAKIEJ DYSCYPLINIE PRZODUJESZ  Jak często definiujemy sukces jako kobiety? Jak dużo nas kosztuje sukces? Czy sukces możesz osiągać lekko, przyjemnie i łatwo?  Kobieto sukcesu  Ot spotkanie przyjaciółek. Pewnie bywasz na takich. Kawa, ciastko i wino. Kobiety z sukcesem. Cudowne, dobre, moje przyjaciółki....

Gloryfikacja trudu

TRUDNY klient, TRUDNY podwładny, TRUDNY szef, TRUDNE negocjacje, TRUDNY produkt TRUDNY rynek      Mówisz, mam trudnego klienta, pacjenta, petenta. Idziesz na szkolenie jak pracować z trudnym klientem, oczekując sposobów i metod, którymi go pokonasz, przekonasz, usidlisz, opanujesz i zamienisz w dobrego człowieka, który chętnie kupuje,...

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze

Kobieta I Biznes Za Kulisami, Sukces Przerażonej Dziewczynki W Garniturze Czy warto być silną i niezależną? Co się z Tobą dzieje, kiedy jesteś taka niezależna? Czym naprawdę jest tzw. "niezależność"?  Iza, lat 47. Własna firma. Sukces. Kobieta sukcesu. Wedle standardów tak zwanie obowiązujących w tzw. „współczesnym świecie”. Rozwiedziona, mąż jej...

Jaką maskę nosisz i co za nią ukrywasz?

Jaką maskę nosisz i co za nią ukrywasz?

Jaką maskę nosisz i co za nią ukrywasz?

Jaką maskę nosisz i co za nią ukrywasz?

Ewelina-mistrzyni fasady i zimnych partnerów
Lat 40. Prowadzi biuro rachunkowe w średnim mieście. Rozwiedziona, wychowuje nastoletnią córkę. Ojciec córki za granicą.
Cudna, rzeczowa, kobieca, pełna wdzięku, inteligenta, uśmiechnięta.

Cud, po prostu. Taki rys.
Tym razem spotkanie, sesja indywidualna.

Wchodzi i myślę sobie, a po co ona u mnie?

Nie uwierzyłam. Tak śliczna, mądra, wdzięczna, naprawdę, aż miło było przebywać, a sama.

I ten sam wzorzec.

Mężczyźni egocentryczni, skupieni na sobie, nie widzący jej. Jakby nieobecni. Niezdecydowani, zdystansowani.
Ona ciepła, oni bez uczuć.

Co raz taka sprawa.

Miała już dosyć. Co mnie nie dziwi.
Patrzę sobie na nią. Pyta mnie, dlaczego tak jest?

I widzę mur. Przed nią stoi mur.
Fasada.

Mama gardziła tatą. Tata odszedł. Ale ona nie chce z nim kontaktu.

Poczułam, jakby stawiała się wyżej ponad rodziców.
Tak było. Była większa, mimo filigranowej budowy.

To wyszło w ustawieniu. Ona duża.

No to ćwiczenia w byciu najpierw dzieckiem, szacunku do rodziców. Uginaniu karku.

Akurat znam to dobrze, bardzo dobrze, bo sama tak uginać kark miałam, żeby się wyprostować. 🙂

Poszło z płaczem, wściekiem, fasady runęły.

Mówi mi, że wchodzi w relacje z pozycji bystrości i intelektu.

Fasada, przed zranieniem.

Pokazuje intelekt, siłę, samodzielność.
Nie prosi o pomoc, sama pomaga, ogarnia, w ciąży to nawet kafelki nosiła w pudłach, a jak.

Tak fasada. Taka wielkość. Takie ukryte. Zaskoczenie pełne.

ZADANIE DOMOWE, JAKIE DOSTAŁA.

Po tych płaczach, strzałach i wglądach.

Mówię jej.

ZADANIE PRAKTYCZNE.
CODZIENNIE PROŚ MĘŻCZYZN O POMOC. DROBNĄ.

Żeby sąsiad pomógł Ci zaparkować auto.
Albo poczekaj w drzwiach, aż Ci mężczyzna otworzy.
Albo na stacji benzynowej poproś, aby Ci ktoś nalał płyn do spryskiwacza, a Pana z obsługi poproś, żeby w automacie do kawy nacisnął Ci odpowiedni guzik.

Poproś o poradę w sprawie oleju do samochodu i żeby ktoś Ci pomógł dolać ten olej.

I w tym duchu.

Ale ja to wiem i sama potrafię, obrusza się ona.

Nie szkodzi. To są ćwiczenia praktyczne w ramach, przypominam J, sowicie opłaconej sesji. J)

Za 2 tygodnie zadzwoń, jakie efekty.

A, i rób tą MEDYTACJĘ PRZESTRZENI ŁONA. Codziennie 3 razy.

Zadzwoniła.

Inny głos, inna energią.

Ojej, oni chętnie to robią i jeszcze chcą mi pomagać.

Co Ty powiesz? 

Wiem już, dlaczego tak jest. Czują się potrzebni, ja się nie wywyższam, a ta medytacja…, a cuuda działa.
I Tato się odezwał. Spotykam się z nim za tydzień.

Powodzenia na nowej drodze życia. 🙂 

Obfitość i Dobrobyt – Czy jest tym, co wszyscy myślimy?

Z czym się Tobie kojarzy obfitość i dobrobyt? Nie trzeba zgadywać. 95% ludzi utożsamia obfitość i dobrobyt z bogactwem finansowym, posiadaniem luksusowych dóbr, wolnością finansową. W sumie to jest przecież możliwe, że masz już to wszystko. I bardzo dobrze - zapracowałeś, zasłużyłeś, poświęciłeś wiele czasu, wysiłku, swoich zdolności. Jednym...

Jaka jest cena za Twoje jaja, kobieto sukcesu?

Jaka jest cena za Twoje jaja, kobieto sukcesu? Renata. Lat 44. Właścicielka niewielkiej firmy usługowej. Się pojawiła na warsztacie w sprawie energii męskiej, kobiecej i jak przyciągnąć wartościowego mężczyznę.    Pojawiła się, siadła z hukiem na krześle. Trochę tak BARDZO PEWNA SIEBIE.  Spóźniona. Zwracająca uwagę na siebie. Znam ją z sesji...

Żyjesz w zgodzie z zasadami? To źle żyjesz

  Żyjesz w zgodzie z zasadami?  To źle żyjesz. Nie ma sensu życie w zgodzie z zasadami. Nie udaje się takie życie, kiedy przestrzegasz zasad, norm i powinności. Które nie są Twoje. Chociaż bierzesz je za swoje. I jeszcze walczysz w ich obronie, i jeszcze  I nawet nie widzisz, albo nie chcesz, że działasz jak pacynka, kukiełka, automat.  Jak...

Empatia według Indian Nawaho

Pewnie zastanawiasz się o co chodzi i kim są Indianie Nawaho. Nawaho – to jedno z liczniejszych plemion Indian w Ameryce Północnej. Mają bardzo ciekawy obyczaj plemienny. Otóż, jeżeli masz jakiś problem, targają Tobą negatywne emocje, masz prawo wyżalić się przed współplemieńcami. Masz prawo wyżalić się dokładnie 3 razy. 3 razy i koniec. Potem...

Przed czym uciekałam ja, przed czym uciekasz ty?

W poprzednim artykule (TUTAJ) obiecałam, że  napiszę, przed czym to uciekałam przez ostatnie 20 lat, a może i dłużej. Jak do tego doszłam, i co  zmieniło się w moim życiu? Czy Ty też możesz coś odkryć i zmienić jakość swojego życia? Te kilka pytań powyżej- może Cię zaintrygowały, może zaciekawiły, a może są też Twoimi pytaniami. Jeżeli tak- to...

Jak wyjść ze strefy lęku, wejść w strefę komfortu i żyć tak jak tego chcesz

W poprzednim wpisie, opisałam i dałam swoją definicję strefy komfortu. Która to definicja zaprzecza tej , jaka powszechnie znasz. Nazwalam ja strefą lęku. Dzisiaj - krótko o tym , jak wyjść ze strefy lęku i obaw. Zacznę od przykładu i połączę to z prostym ćwiczeniem, które , możesz zrobić tu i teraz. Weź swoją jedna sytuacje życiową, która...

W Szacunku do Was Mężczyźni

  W Szacunku do Was MężczyźniCzy warto najpierw dać szacunek mężczyznom, czy go oczekiwać?Co zyskasz , jako kobieta szanując energię męską?Co da Ci mężczyzna, kiedy jest szanowany?Co druga. Albo i częściej. Co druga kobieta, z którą pracuję (wliczając w to kiedyś mnie) ma z tym problem.Mogę się narazić.Jak to? !Niech oni nas najpierw...
Jaka jest cena za Twoje jaja, kobieto sukcesu?

Jaka jest cena za Twoje jaja, kobieto sukcesu?

Jaka jest cena za Twoje jaja, kobieto sukcesu?

Jaka jest cena za Twoje jaja, kobieto sukcesu?

Renata. Lat 44. Właścicielka niewielkiej firmy usługowej.

Się pojawiła na warsztacie w sprawie energii męskiej, kobiecej i jak przyciągnąć wartościowego mężczyznę.   

Pojawiła się, siadła z hukiem na krześle. Trochę tak BARDZO PEWNA SIEBIE.  Spóźniona.

Zwracająca uwagę na siebie.

Znam ją z sesji osobistej.

Jakich mężczyzn przyciągała do tej pory?

Opiszę z jej słów:
– znaczna dysproporcja w finansach (ona zarabia kilkukrotnie więcej),
– dysproporcja w wykształceniu (ona lepiej wykształcona),
– ona ma cele zawodowe, wykonuje swoja prace z powodzeniem, oni- dokładnie odwrotnie i często nawet  beneficjenci kombinacji zasiłkowych np. z innych krajów,
– obrażalscy, nie mówiący wprost.

    Ona, obawiająca się i umniejszająca sobie, kiedy chodziło o mówienie o tym co ją cieszy, raduje, dzielenie się swoimi sukcesami.

    Bo go to może urazić…

    Ale też parę razy przewinęło się z jej wypowiedzi, że ona go kocha i będzie go uczyć, jak się należy komunikować i jak warto lepiej żyć, bo on ma potencjał, i może robić lepsze rzeczy, i ona mu to pokaże.

    Szzz, cichutko, proszę.  Już weszliśmy w tryb działania.

    Teraz będziemy ustawiać w naszej grupie 3 rzeczy, zobaczymy, jak to się ma do siebie.

    – Ja
    – Energia męska.
    – Szacunek.

    Renata dobiera sobie reprezentantów.  Poprosiła mnie, abym ją reprezentowała, inne dwie kobiety do reprezentacji szacunku i energii męskiej.

    I oto zaczyna się „scena”.

    Energia Męska ucieka z Szacunkiem do łazienki przed Renatą.

    Renata (czyli ja w jej reprezentacji) – ramiona jak u byka, krok zawodnika sumo, i atak. Stanęłam w drzwiach łazienki

    Chodź to do mnie, mówię do energii męskiej.  Tonem nie znoszącym sprzeciwu!

    A ona nic, jeszcze bardziej się kurczy i wraz z Szacunkiem w dziurę w umywalce chce się skryć.

    Tak to trwa.

    Ucieczka, przerażenie ze strony Energii Męskiej.  (Podobny schemat  energii męskiej ) : czytaj tutaj 

    Jej / Renaty siłowe próby zawojowania i przyciągnięcia do siebie Szacunku I Energii Męskiej.

    Złość i wściekłość. Potem bezradność Renaty wobec tej sytuacji. Potem smutek, że jest źle, że naprawdę chce do tej energii męskiej, ale nie może.

    Trochę czasu to trwało, aż proces się zaczął dokonywać.

    Koniec końcu wszyscy stanęli razem.

    Poprosiłam Renatę, tą właściwa, aby weszła na moje miejsce. I uszanowała. 
    Trochę się karku nazginać musiała, pozłościć, popłakać, ZASMUCIĆ.

    Już lżej, już ku sobie. Renata i męska energia.
    Powodzenia w transformacji, cudowna kobieto.
    Do siebie i ku sobie najpierw.

    A jak chcesz to zapraszam na warsztaty USTAWIENIA SYSTEMOWE PLUS

    I SESJE INDYWIDUALNE 

    O stawaniu w kobiecej sile, sile przodków, własnej mocy.
    W relacjach, pracy, sukcesie, związkach.

    Połączenie metod ustawienia systemowe, przestrzeń serca, matryca tożsamości, Poziomy Hawkinsa, bliżej Ciebie i Twojego szczęścia, Kobieca moc, realne efekty.

    Do 15 miejsc, żeby każda miała swój czas.

     Zobacz też :

    O mnie:

    Pomagam kobietom, aby nabrały zaufania, że dzięki życiu w zgodzie ze swoją żeńską energią są w stanie uzyskać w życiu najwięcej sukcesu w harmonii, radości i spełnieniu we wszystkich sferach życia.

    • 21 lat doświadczenia w pracy z firmami i osobami prywatnymi w zmianach biznesowych i osobistych.
    • 25 000 uczestników moich szkoleń i warsztatów w Polsce, Kanadzie, Irlandii, Belgii, Hawajach.
    • Stawiam na konkretne rezultaty, decyzje i docieranie do głębokiej prawdy o sobie, która uwalnia i czyni życie lżejszym, radośniejszym, piękniejszym.
    • Posiadam dar tzw. wglądów intuicyjnych/ jasnowidzenia, którą wspieram swoje spotkania i warsztaty ZMIANY KOBIECY MAGNETYZM, SUKCES, w pracy i życiu (ustawieni systemowe, dwupunkt, pole serca, poziomy emocji Hawkinsa.
    • Łączę ze sobą metody typowe biznesowe, takie jak klasyczny coaching, trening, szkolenia, z metodami duchowymi, pracą z tzw. Przestrzenią serca ustawieniami aspektowymi, ustawienia systemowe (w oparciu o koncepcje pól morficznych Sheldraka, ustawienia Hellingerowskie).

    Czy jesteś ochłapożercą

    CZY JESTEŚ OCHŁAPOŻERCĄ   CZY JESTEŚ OCHŁAPOŻERCĄ, CZY SMAKOSZEM NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI WIBRACJI W SOBIE. To zobacz, jak to jest naprawdę z tobą, z Twoim zainteresowaniem sobą, z tym co przyjmujesz, z tym, na co się godzisz, z tym na ile dbasz o siebie, z tym jak bardzo pełna się czujesz, a jak bardzo skupiasz się na brakach. Pełnia tworzy...

    Piekło jest zimne, piekło jest mroźne

    Piekło jest zimne  Skąd takie zdanie i co chodzi? Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomym przez telefon. Rozmowa - głęboka , duchowa, taka wieczorowo-nocna. I podczas rozmowy o emocjach, uczuciach, prawdziwości w ich wyrażaniu powiedział mi takie zdanie : "Asia- piekło nie jest gorące, nie jest gdzieś , kiedyś , tam. Piekło jest zimne, i jest tu...

    Jak empatią zabić mężczyznę.

    JAK EMAPTIĄ ZABIĆ MĘŻCZYZNĘ? ANETA.  MISTRZYNI ROZUMIENIA I CZEKANIA, AŻ DRUGA STRONA ZROZUMIE. RATOWNICZKA WRĘCZ. Jak poprzez empatię osłabiasz  mężczyzn? Dlaczego nie warto za wiele rozumieć i wczuwać się w położenie drugiej strony? Poczytaj do końca, bo jest bardzo inaczej niż myślisz. Empatia, czyli rozumienie położenia, spraw, punktu...

    To bardzo niebezpieczne grać bezpiecznie

    TO BARDZO NIEBEZPIECZNE GRAĆ BEZPIECZNIE     Tym razem mężczyzna.  Marcin, dajmy na to.  W koncernie.  Wysokie stanowisko. Od lat kilkunastu. Firma „powszechnie znana”. - Dostałem polecenie do Ciebie od znajomej. Była kiedyś. Mówi, że jesteś „magicznie bezwzględnie docierająca do duszy”.   O, ciekawe określenie 😊. Miło mi. Nawet nagłówek z...

    Jak wyjść ze strefy lęku, wejść w strefę komfortu i żyć tak jak tego chcesz

    W poprzednim wpisie, opisałam i dałam swoją definicję strefy komfortu. Która to definicja zaprzecza tej , jaka powszechnie znasz. Nazwalam ja strefą lęku. Dzisiaj - krótko o tym , jak wyjść ze strefy lęku i obaw. Zacznę od przykładu i połączę to z prostym ćwiczeniem, które , możesz zrobić tu i teraz. Weź swoją jedna sytuacje życiową, która...

    Jak bardzo złe jest dawanie miłości? Dręczą Cię trudności w związku?

    JAK BARDZO ZŁE JEST DAWANIE MIŁOŚCI   Dręczą Cię trudności w związku albo go nie ma, albo musisz coś w nim zmienić, bo Ci już trudno i nie dajesz rady. Mogę z Tobą być, ale nie muszę - SERIO………? Jak duchowe podejście do relacji staje się pułapką? Kasia, lat 43, pełna idei o miłości, duchowości, rozwoju osobistym, duchowym, wszelakim... Wiele wie....

    Co robić po sesji ustawień systemowych

    Co robić po sesji ustawień systemowych ? To pytanie, jakie  zadaje każda osoba, z którą pracuję w sesjach ustawień systemowych/ duszy, lub sesjach 3U(Ujrzyj , Uszanuj, Uwolnij).   Po pierwsze : Pozwól duszy  i polu informacji działać. Najpierw dusza, potem działanie. Nie działaj nadmiernie. Odpuść analizy, co i jak, dlaczego. Zaufaj, że się...
    Jak empatią zabić mężczyznę.

    Jak empatią zabić mężczyznę.

    Jak empatią zabić mężczyznę.

    JAK EMAPTIĄ ZABIĆ MĘŻCZYZNĘ?

    ANETA.  MISTRZYNI ROZUMIENIA I CZEKANIA, AŻ DRUGA STRONA ZROZUMIE. RATOWNICZKA WRĘCZ.

    • Jak poprzez empatię osłabiasz  mężczyzn?
    • Dlaczego nie warto za wiele rozumieć i wczuwać się w położenie drugiej strony?

    Poczytaj do końca, bo jest bardzo inaczej niż myślisz.

    Empatia, czyli rozumienie położenia, spraw, punktu widzenia, motywów działania drugiej strony.
    Jako cecha społeczna bardzo pożądana cecha.
    I tak i nie.

    Kolejna cudowna kobieta.  Z tych, co to potrafi sama, ogarnia, zarabia i rozumie ludzi.
    Psychologia, szkolenia i te sprawy.

    Rozumie, że można mieć lęk przed bliskości, odrzuceniem, zranienie po byłych związkach, albo zaburzone relacje z matką, ojcem, co skutkuje np. chłodem emocjonalnym, ucieczkami i powrotami. Rozumie mechanizmy.

    I takich oto mężczyzn przyciąga.

    I nie, żeby w tym nie było racji, bo pewnie wielu z nas takie historie nosi w sobie.

    Ty też, kobieto możesz nosić i się obawiać bliskości, otwarcia. Wiem, bo wszak z tym pracuję i swoje też przeszłam w tym zakresie.

    ALE, ALE, ALE …

    Wracając do sprawy Anety.

    Mówię: Aneta, zobaczymy, jak się ma Twoja empatia do mężczyzny, do męskiej energii. Co ona robi w relacjach?

    CO SIĘ DZIEJE, KIEDY MY MAMY TYLE EMPATII I ZROZUMIENIA?

    – Jak to zrobimy- pyta ona zdziwiona.

    Ustawimy to w Polu morficznym.
    Ustawimy mężczyznę i empatię wobec niego.

    Empatię rozumiana, jak o ” Oj tak, no wiem, on ma takie wzorce, bo … Emocjonalne współodczuwanie i rozumienie, że on może czegoś nie móc.

    Poprosiłam jedna uczestniczkę, żeby reprezentował energię męska. A Anetę, żeby stanęła naprzeciwko i wzbudziła w sobie te uczucia, które ma- zrozumienie, empatia.

    I WIESZ CO SIĘ STAŁO?

    To było zabawne i znamienne jednocześnie. J

    „Energia męska” tak stoi sobie. Patrzy na Anetę, czyli empatię i mówi:
    „Siku mi się chce. Idę stad. Nudno tu.
    Ona mnie nie interesuje, raczej mnie osłabia to i nie chcę z nią mieć kontaktu. Dobra, idę siku :)”.

    Koniec sceny.

    Aneta patrzy. Otwiera oczy.

    Tak, tak to wygląda. Nagle uciekają, znikają. A ja trwam w tym zrozumieniu. Jak zadzwoni po czasie, to wchodzę w rozmowy, bo wszak rozumiem, że on mógł coś „przerabiać”.

    O, KUUU……WA.  
    Głęboko duchowe poruszenie.

    Oświecenie. Iluminacja i wgląd. 😉

    EMPATIA TAKA TO BRAK SZACUNKU.

    To niewiara w jego siłę i sprawczość. To wywyższenie siebie.
    To wzbudzanie małego chłopca, którem się siku zachciało.:).

    To ja z takim godzinami rozmawiałam, jak to ma wzorce, duchowo, intelektualnie. Zależało mi, zakochałam się. A on zwiał.
    Teraz wiem. Nauczycielką, matką mu byłam. Z całym tym pieprzonym zrozumieniem.

    Druga próba.
    Stawiam zamiast empatii, postawę/ uczucie „ok- wiesz co robisz, facet jesteś”.

    Co się pokazuje?
    Jak myślisz?

    Energia męska staje się silna i decyzyjna, zdecydowana.
    Bez potrzeby duchowych rozmów. W swojej sile. I decyzji. I mocy. Po męsku.

    Uszanowanie i zaufanie, że druga strona ma siłę, to dobra empatia.

    Więc rozumiem Cię, kobieto i jak chcesz, to zrobisz co należy. Tyle.

     

    JAK ” DUPOŚCISK” FINANSOWY POKAZUJE SIĘ W TWOICH ZACHOWANIACH, I CZYM SKUTKUJE W TWOIM RUCHU DO DOBROSTANU

    Jak " dupościsk"  finansowy pokazuje się w twoich  zachowaniach, i czym skutkuje w twoim ruchu do dobrostanu   Kogo i co, i jak wykluczasz z dobrostanu? Dzisiaj poczuj od razu to ćwiczenie  o finansach i odpowiedz sobie na pytania: Co wykluczasz, za kogo wykluczasz, z czego sam siebie wykluczasz, kiedy myślisz, mówisz, czujesz… Takie...

    Żyjesz w zgodzie z zasadami? To źle żyjesz

      Żyjesz w zgodzie z zasadami?  To źle żyjesz. Nie ma sensu życie w zgodzie z zasadami. Nie udaje się takie życie, kiedy przestrzegasz zasad, norm i powinności. Które nie są Twoje. Chociaż bierzesz je za swoje. I jeszcze walczysz w ich obronie, i jeszcze  I nawet nie widzisz, albo nie chcesz, że działasz jak pacynka, kukiełka, automat.  Jak...

    To bardzo niebezpieczne grać bezpiecznie

    TO BARDZO NIEBEZPIECZNE GRAĆ BEZPIECZNIE     Tym razem mężczyzna.  Marcin, dajmy na to.  W koncernie.  Wysokie stanowisko. Od lat kilkunastu. Firma „powszechnie znana”. - Dostałem polecenie do Ciebie od znajomej. Była kiedyś. Mówi, że jesteś „magicznie bezwzględnie docierająca do duszy”.   O, ciekawe określenie 😊. Miło mi. Nawet nagłówek z...

    Przed czym uciekałam ja, przed czym uciekasz ty?

    W poprzednim artykule (TUTAJ) obiecałam, że  napiszę, przed czym to uciekałam przez ostatnie 20 lat, a może i dłużej. Jak do tego doszłam, i co  zmieniło się w moim życiu? Czy Ty też możesz coś odkryć i zmienić jakość swojego życia? Te kilka pytań powyżej- może Cię zaintrygowały, może zaciekawiły, a może są też Twoimi pytaniami. Jeżeli tak- to...

    Czy jesteś ochłapożercą

    CZY JESTEŚ OCHŁAPOŻERCĄ   CZY JESTEŚ OCHŁAPOŻERCĄ, CZY SMAKOSZEM NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI WIBRACJI W SOBIE. To zobacz, jak to jest naprawdę z tobą, z Twoim zainteresowaniem sobą, z tym co przyjmujesz, z tym, na co się godzisz, z tym na ile dbasz o siebie, z tym jak bardzo pełna się czujesz, a jak bardzo skupiasz się na brakach. Pełnia tworzy...

    Empatia według Indian Nawaho

    Pewnie zastanawiasz się o co chodzi i kim są Indianie Nawaho. Nawaho – to jedno z liczniejszych plemion Indian w Ameryce Północnej. Mają bardzo ciekawy obyczaj plemienny. Otóż, jeżeli masz jakiś problem, targają Tobą negatywne emocje, masz prawo wyżalić się przed współplemieńcami. Masz prawo wyżalić się dokładnie 3 razy. 3 razy i koniec. Potem...

    Dajesz za dużo, a czy umiesz przyjąć?

    DAJESZ ZA DUŻO, CZY UMIESZ PRZYJĄĆ? Nie wiem, czy wiesz, że dawanie za dużo od siebie - odstrasza i osłabia obdarowanego. Szczególnie mężczyznę. Naturalny ruch to: NAJPIERW JAKO KOBIETA PRZYJMUJESZ, ŻEBY DAĆ, PRZYJMUJESZ- DAJESZ. Kiedy za dużo dajesz, z siebie, swoim kosztem, wtedy wchodzisz w rolę matki, ratowniczki, terapeutki. Wtedy jesteś...
    Jak poznać wartościowego mężczyznę?

    Jak poznać wartościowego mężczyznę?

    Jak poznać wartościowego mężczyznę 
    1. Kim jest wartościowy mężczyzna?
    2. Jak mężczyźni dzisiaj się zachowują wobec kobiet?
    3. Jak odnaleźć wartościowego mężczyznę?

    I tu możesz pomyśleć, że dam Ci złotą receptę, po czym poznasz i jak poznasz interesującego mężczyznę.
    I jeszcze pomarudzę i wynajdę przykłady na to, jacy są nieodpowiedzialni, zdradzający, egoistyczni, słabi, niezdecydowani, mamisynki, wieczni chłopcy lub pseudo- macho.
    ( Panowie, doczytajcie do końca…, bo jest tam o Was:) ).
    Nic z tych rzeczy.

    Ale za to napiszę,

    JAK ZROBIĆ, ABY WARTOŚCIOWI MĘŻCZYŹNI POJAWILI SIĘ W TWOIM OTOCZENIU?

    Ciekawa?

    Pierwsze pytanie do Ciebie.
    Jak bardzo jesteś dla siebie wartościowa i atrakcyjna?
    Na szybko – w skali od 1-10.

    Jak bardzo lubisz i kochasz siebie?
    Na szybko – w skali od 1-10.

    Tak wiesz, za nic, bez warunków, ot po prostu, bo jesteś?

    Kiedy ostatni raz popatrzyłaś w lustro w i się przyjrzałaś sobie z zachwytem i napawałaś się swoją osobą, swoja urodą, swoją inteligencją, mądrością, kobiecością?

    Zrobiłam mini test wśród znajomych przyjaciółek. Mam 4 takie, co się sobą zachwycają (tak, tak 3 z Poznania, jedna z Olsztyna).
    Ale zapytałam inne, to były zdziwione, nerwowo śmiały się, zażenowane, albo podchodziły dopytania profesjonalnie i po menedżersku, z poczuciem celu do realizacji. 

    Jedna mi mówi: No wiesz, takimi pierdołami ja się nie zajmuję, za dużo pracy i zajęć mam na głowie.
    Druga zaś, prawie czerwona ( a lat 46 ) , że no co ty, …ja, sobą, ale, no może kiedyś to byłam nawet fajna, ale teraz to już , wiesz, praca, zdrowie nie te, już wnuki prawie.

    Ha, mówię, a mnie w zeszłym tygodniu w dyskotece pełnej młodszych ode mnie kobiet , podrywało 2 mężczyzn, lat 34-35. I nie wierzyli, że mam 48:) .
    Co się stało?

    Jestem, jak widać na zdjęciu.
    I miałam masę kompleksów, kiedyś. Byłam co to wszystko potrafi, dać radę, niezależna, silna, i takie tam akcje.
    Nadal potrafię, mam te zasoby.
    Ale teraz jest inaczej.
    I zyskałam.
    Co postanowiłam?

    I jaka była moja recepta na to?

    1. Zobaczyłam i „ ustawiłam” w polu morficznym siebie vs/męską energię. Od tego zaczęła się moja zmiana. Bo to co zobaczyłam, na tyle mnie ubodło, zasmuciło i wkurzyło, że zdecydowałam w sercu o zmianie. Siebie, siebie, i tylko u siebie.
    2. Zaczęłam nosić sukienki, kolczyki, sporo biżuterii i chodzić na obcasach. To tak z wierzchu, ale wspomaga.
    3. Opracowałam swój sposób medytacji i parę i innych praktyk ( w tym kwantowych), żeby wzmacniać u siebie kobiecą energię.
    4. I postanowiłam mocno o jednej rzeczy względem mężczyzn.

    UWAGA- TO WAŻNE.

    Zaczęłam myśleć o mężczyznach z szacunkiem i tylko szacunkiem. W każdym, z założenia dostrzegać i respektować męską energię , i „ nie dostrzegać” tego czym teraz cały internet pełen, że mężczyźni są (jak napisałam na początku artykułu).
    Czym to zaskutkowało : 
    • Sama czuję świetnie jako kobieta, młodo wyglądam.
    • Mężczyźni są wobec mnie w porządku, męscy, pomocni, słowni. W większości.
    • Coraz mniej pojawia się mężczyzn cynicznych, słabych, niezdecydowanych. Taki cud.
      Bo oni są naprawdę wartościowi, tak jak my kobiety jesteśmy cudne i wartościowe.

    ZASADA: ENERGIA PODĄŻA ZA UWAGĄ 
    To czemu dajesz uwagę rośnie. 

    Ja wybrałam, czemu i jak daję uwagę.
    Rezultaty są. Stopniowo, i coraz lepiej.
    Czego i Tobie cud kobieto życzę.

    P.S.szykuję na ten temat warsztaty -w wersji short- 5 godzin, skumulowanie . Szczegóły niebawem. Napisz do mnie jeśli jesteś zainteresowana.

    Skontaktuj się ze mną!

    4 + 6 =

    Jak wyjść ze strefy lęku, wejść w strefę komfortu i żyć tak jak tego chcesz

    Jak wyjść ze strefy lęku, wejść w strefę komfortu i żyć tak jak tego chcesz

    W poprzednim wpisie, opisałam i dałam swoją definicję strefy komfortu. Która to definicja zaprzecza tej , jaka powszechnie znasz. Nazwalam ja strefą lęku. Dzisiaj – krótko o tym , jak wyjść ze strefy lęku i obaw.

    Zacznę od przykładu i połączę to z prostym ćwiczeniem, które , możesz zrobić tu i teraz. Weź swoją jedna sytuacje życiową, która nazywasz – jestem w strefie komfortu” Np. Pracujesz w firmie, w której nie lubisz już dawno tego co robisz, wypaliłeś się. Ale masz stały dochód , samochód służbowy, wyjazdy zagraniczne. Wiesz, cały ten blichtr. Tzw. bezpieczeństwo, spokój, pewność.

    Weź kartkę papieru

    I narysuj na niej okrągłe kółko 🙂
    A w nim napisz odpowiedzi na pytanie:
    Z czym oszukuję siebie mówiąc , ze to jest dla mnie komfort?
    Pisz , jak czujesz. Wyłącz myślenie i ocenę.Tak zaczyna się wyjście- nazwij rzeczy po imieniu. Sam przed sobą.
    Jak boli i zniechęca – to dobrze. Pisz, pisz, to co Ci przychodzi samo. Choćby było niewygodne.

    Potem, jak już wypisałeś, odpowiedz :
    Po co Ci to udawanie? -pisz
    Jak się czujesz, kiedy musisz udawać? -pisz.

    I RUCH DO PRZODU:

    Wyobraź sobie, że tego nie ma już w Twoim życiu. Jakie działania przychodzą ci do głowy, żeby być od tego wolnym? -pisz
    Jak się czujesz , kiedy jesteś od tego wolny?- pisz

    I DECYZJA – 2 postanowienia:

    Co zaczynasz robić, żeby tak się zacząć czuć?
    Bo wiesz kiedy jest najlepszy czas na zmiany?
    Tak. Teraz.

    Manawa – moment siły jest teraz. Tak mówią Hawajczycy.
    To TERAZ – DO STREFY PRAWDZIWEGO KOMFORTU.
    Strefa komfortu? Naprawdę?

    Strefa komfortu? Naprawdę?

    Strefa Komfortu?- Naprawdę?

    Pewnie znasz to powiedzenie, że aby coś zmienić trzeba wyjść poza strefę komfortu. I tak powtarzamy tę frazę, moim zdaniem, często bezmyślnie.
    Tak – bezmyślnie.

    Zastanów się.

    Jakim naprawdę komfortem jest dla Ciebie tkwienie w pracy, której nie lubisz, ale jesteś z obawy, że nie znajdziesz lepszej?  Albo, że nie dostaniesz takiego samochodu gdzie indziej? Jakim komfortem jest relacja, w której nie ma żadnych uczuć, tylko tkwisz w poczuciu obowiązku i winy, a nazywasz to na przykład poczuciem bezpieczeństwa? Jakim komfortem jest bycie niezależnym singlem, kiedy tak naprawdę boisz się bliskości i otwartości?

    Komfort – to synonim tego, co dla nas dobre, wygodne, lekkie, przyjemne.

    A tu, ten, tak zwany, “komfort”- to strefa, w której czujesz się źle, szukasz usprawiedliwień, uzasadnień, teorii do istniejącego stanu rzeczy, czekasz na – a może coś się wydarzy. Taki komfort – JAK SIEDZENIE NA ODWRÓCONYM KRZEŚLE. I tylko czasem coś Ci mówi (czasem cichutko, czasem krzyczy: ŚCIEMNIASZ, ŚCIEMNIASZ, ŚCIEMNIASZ – sam przed sobą).

    A co, jeśli nazwiemy to strefą lęku?

    Albo mocniej. Strefą samooszukiwania się, wymówek i usprawiedliwień. A co się stanie, jeżeli lęk nazwiesz BRAKIEM INFORMACJI? Brakiem informacji o  obie, o tym, czego naprawdę chcę, co mnie cieszy, co zamienia moje życie w święto. To już lżej, prawda? Bo informacji zawsze można poszukać. A jak już poszukasz informacji, to zaczynają pojawiać się inne, nowe rozwiązania.

    Moim zdaniem, to o to chodzi.

    My tkwimy w tej strefie “ściemniania”, wcale nie z obawy przed nowym. Tkwimy, bo to, co jest – znamy, chociaż nas uwiera. Uwiera, boli, ale w znajomy i przewidywalny sposób. A zmiana i opuszczenie tej strefy zaczyna się, kiedy tego, co uwiera, już nie dajesz rady nazywać poczuciem bezpieczeństwa, niezależnością, wygodą. Już sam nie wierzysz w swoje uzasadnienia (a czasem takie samo oszukiwanie trwa całe lata).

    Opuszczenie tej strefy bywa bolesne.

    Ale to, co czujesz potem…, przypomnij sobie. Przypomnij sobie takie decyzje, kiedy coś wzbierało, wzbierało, rosło w Tobie. Tak jakby woda napierała z dużym ciśnieniem na szybę. Coraz mocniej, nieuchronnie, poza kontrolą. A potem TRZAASK… I jakbyś odzyskał siebie, z nowym oddechem, nowymi siłami, jakby wszystko stało się jasne.

    O tym, jak z wyjść ze STREFY LĘKU – w następnym odcinku.

    Co ma dusza do decyzji?

    Co ma dusza do decyzji?

    Jak podejmować efektywne decyzje?

     Jak podejmować prawdziwie dobre decyzje? Na pewno  wiele razy w swoim życiu podejmowałeś decyzje, realizowałeś jakieś cele. I być może pewnych ze swoich decyzji teraz żałujesz. A pewnych byś nigdy nie zmienił. Masz pewnie też takie decyzje, które ciągle,nawet dzisiaj sobie tłumaczysz  i wyjaśniasz, że to w sumie Cię czegoś nauczyło, coś dało. Ale mimo tego czujesz jakiś wewnętrzny zgrzyt.

    Czy tak jest też w Twoim przypadku?
    No właśnie – o czym mowa? Wiele decyzji, które podejmowaliśmy, to decyzje z umysłu. Bo tak jesteśmy nauczeni, bo tego np. oczekuje nasza kultura, rodzina, normy, tzw. Rozsądek – lepiej iść na pewne studia-niż pójść za pasją. Decyzje z duszy brzmią jak magiczne zaklęcia.

    A jednak.

    Upieram się, że tylko te są w efekcie najlepsze. No dobrze – ale co to właściwie znaczy – decyzja z duszy? A co, jeżeli nie wierzysz w duszę, tylko w swój umysł. No nic. Możesz to nazwać wtedy szóstym zmysłem, intuicją, dobrym przeczuciem. 

    Mniejsza o nomenklaturę. Przedstawię swój prywatny punkt widzenia.

    Czym jest decyzja z duszy?

    Ostatnio zrobiłam sobie krótka analizę moich decyzji życiowych. Tych  istotnych, które dzisiaj nazwałam decyzjami z duszy.
    Tych ważnych, dużych decyzji naliczyłam 6. Jakie kryteria spełniały, co je wszystkie łączyło?

    1. Były formą “olśnienia”- coś mnie pchało „nieodwołanie” w ich kierunku.  
    2.  Jeżeli byś mnie zapytał, czy zrobiłabym znowu tak samo – to dzisiaj z całą mocą odpowiadam – po stokroć tak.
    3. Nie rozpytywałam i nie utwierdzałam się w swojej decyzji u innych.
    4. Nie musiałam się do tego przekonywać długą listą argumentów za i przeciw.
    5. Byłam pewna i spokojna (nie było ani strachu – co dalej, ani hurra, wow, wow, wow, entuzjazmu)
    6. Towarzyszyły mi takie uczucia jak ulga, spokój, pełnia, pewność, poczucie słuszności tego co robię.
    7. Odpuszczenie i zaufanie. Czyli, wolna byłam od kreślenia scenariuszy konkretnych rezultatów i jak to ma się stać. Wolna byłam od wątpliwości – a co jeśli ?
    8. Nie kalkulowałam,czy się opłaca, czy to bezpieczne, co powiedzą inni.

    Dla przykładu- 3 decyzje :

    • W wieku 27 lat postanowiłam zostać trenerem biznesu, prowadzić szkolenia. W tamtym czasie ( lat temu 20 ) , mało kto słyszał o tym zawodzie. Byłam tego tak pewna, że nie pytałam nikogo, czy się nadaję, czy warto, czy może lepiej dalej pracować jako handlowiec, czy kierownik handlowy, czy to bezpieczne. Po prostu wiedziałam i już. Oczywiście podjęłam działania – typu poszukanie mentorów, szukanie firm szkoleniowych. Ale szło mi jak z płatka.  Bo wiedziałam, że to moje.
    • Druga decyzja – o moim rozwodzie. Tak, dzisiaj i wtedy uważałam ja za najbardziej szczerą, uczciwą wobec siebie i byłego męża, prawdziwą. Przyniosła mi ulgę i dobre, klarowne relacje z moim były mężem.
    • Trzecia decyzja – powiedzenie pewnemu mężczyźnie, ze jest moją miłością życia. I to 3 razy. I to – wcale nie jesteśmy razem dzisiaj i nie byliśmy. Ale- gdybym dzisiaj miała to zrobić – to zrobiłam to jeszcze raz, tak samo. Bo to było i jest prawdziwe i z głębi serca, niezależnie od dzisiejszego efektu, który jest.

    Wszystkie te decyzje łączy – poczucie – DOBRZE zrobiłam, ulga, spokój, spójność ze sobą, prawdziwość. Po tych uczuciach je rozpoznaję.

    A Ty?

     

    Empatia według Indian Nawaho

    Empatia według Indian Nawaho

    Pewnie zastanawiasz się o co chodzi i kim są Indianie Nawaho. Nawaho – to jedno z liczniejszych plemion Indian w Ameryce Północnej. Mają bardzo ciekawy obyczaj plemienny. Otóż, jeżeli masz jakiś problem, targają Tobą negatywne emocje, masz prawo wyżalić się przed współplemieńcami. Masz prawo wyżalić się dokładnie 3 razy. 3 razy i koniec. Potem słuchający odwracają się od Ciebie i nie chcą już słuchać o Twoich problemach i Twoich trudnych sprawach.

    Gdzie tu empatia, zapytasz?
    To czytaj dalej. Potem dodają :

    „Robimy to z miłości do Ciebie, aby Twoje lęki i problemy nie zawładnęły Tobą”

    Gdzie tkwi genialna w swojej prostocie mądrość tego zachowania? Energia podąża za uwagą – to,czemu dajesz swoją uwagę rośnie. Jeżeli wiecznie pozwalasz innej osobie na opowiadanie o swoim problemie, to jej nie pomagasz, tylko ” spychasz ją w objęcia tego problemu, spychasz ją w objęcia lęku. Mało tego, sam zaczynasz tą energią problemu „obrastać”. To utykacie w tych emocjach, żalu, problemie. Utykacie w niemocy. Tak.Ciebie to też osłabia. Jeżeli wiecznie analizujesz i wspominasz przeszłość, hodujesz żal ( często słuszny), gniew, zastanawiasz się nad „co by było , gdyby wtedy ..? ” , to utykasz w tej energii i nie nie żyjesz.

    Ania jest moja serdeczną przyjaciółką. Miała problem. Oczywiście w związku. Narzekała, że dostaje za mało uwagi od mężczyzny, którego darzy uczuciem. Właściwie żyła w stanie niepewności, a bo to on się zjawiał, a to znikał, a to się czegoś obawiał. No i wiadomo, dzwoniła do mnie i ” wałkowałyśmy” temat. Dokładnie, czułam się sama przewałkowana a sprawa ciągle kręciła się w tym samym schemacie. Schemat jego ucieczki , jej strachu i mojego słuchania tej całej historii powtarzał się. I sobie przypomniałam o tym indiańskim zwyczaju. I powiedziałam jej:

    „Ania – odwróć się od jego lęku i ucieczki, bo tylko tak mu i sobie pomożesz. Jeżeli będziesz ćwiczył ten schemat – jego ucieczka i powroty, i „kupowanie jego obaw i lęków” to pozwalasz temu rosnąć.A ja ćwiczę i wzmacniam z Tobą ten schemat- ciągle tego słuchając”

    Było ostro. Trochę się na mnie obraziła nawet. Ale na krótko. Zrobiła inaczej, zareagowała inaczej, zmieniła schemat. Wszyscy przekroczyliśmy strefę „NIEMOCY” i trwania w energii lęku i słabych emocji. A Ty co ciągle wałkujesz, czego nie odpuszczasz w sobie i tkwisz? Czego nie jesteś w stanie wybaczyć sobie i komuś innemu? Zobacz, przyjrzyj się. Pożegnaj i się odwróć. I idź . Do życia. Do Nowego Początku.

    Jak Indianie. Hough.

    Skontaktuj się ze mną!

    13 + 8 =

    Piekło jest zimne, piekło jest mroźne

    Piekło jest zimne, piekło jest mroźne

    Piekło jest zimne 

    Skąd takie zdanie i co chodzi? Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomym przez telefon. Rozmowa – głęboka , duchowa, taka wieczorowo-nocna. I podczas rozmowy o emocjach, uczuciach, prawdziwości w ich wyrażaniu powiedział mi takie zdanie :

    “Asia- piekło nie jest gorące, nie jest gdzieś , kiedyś , tam.
    Piekło jest zimne, i jest tu i teraz chociaż, nie zawsze chcesz to wiedzieć.”

    No… pomyślałam- to ma niestety sens. Piekło jest zimne, jak lodówka, jak mroźnia, jak Antaktyda. Zimne, zamrożone. Wiesz, czym jest chłód emocjonalny, odcięcie się od siebie i swoich uczuć?
    To jest właśnie piekło , twoje / moje własne, które sobie fundujemy. Czasem na jakiś czas, czasem na prawie całe życie. I jeszcze do tego uparcie twierdzimy, że to właśnie siła, moc, nieugiętość.

    4 pytania. Najprostsze.

    • Kiedy zaczymy schodzić do piekła ?
    • Dlaczego schodzimy do tego piekła?
    • Jak schodzimy do tego piekła?
    • Po co właściwie schodzimy do piekła?

    Do mroźnego piekła schodzisz, kiedy czujesz strach, bo poczułeś się zraniony, odrzucony. Czasem strach nazywasz hardością, takim losem, karmą, życiem. Wymyślasz różne nazwy, byle nie nazywać sprawy po imieniu.

    Schodzisz , kiedy chcesz poczuć się “bezpiecznie”. Kiedy wolisz nie czuć. Bo czucie boli. A bezpieczeństwem dla Ciebie jest odcięcie się od uczuć. Bo te przecież zostały zranione, odrzucone, znieważone- przynajmniej tak myślisz. I dzięki temu nie będzie bolało. I zaczynasz żyć – twardy, mocny, nie do ruszenia. Zakładasz maski. Różne. Uciekasz lub walczysz. Czasem przybierają formę cynizmu, walki, arogancji. A czasem separacji, unikania . Ale czasem są mniej oczywiste. Występują pod “pozytywnymi” postawami- a to terapeuty innych, wspomagacza i działacza, osoby obowiązkowej- co to najpierw praca i zobowiązanie, poświęcenie, a potem praca, zobowiązanie i poświęcenie. Byle tylko nie mieć czasu, ani przestrzeni na skonfrontowanie się z lodówką. Twoją emocjonalną lodówką, bo nie daj Bożę zacznie odtajać i trzeba będzie się z tymi uczuciami zmierzyć.

    Czasem nazywasz to status quo – nie będę zmieniać niczego, tak jest dobrze, niczego już nie zaryzykuję, w nic nie wejdę czasem powinnością wobec.. ( w miejsce kropek wstaw co chcesz). Dużo tych sposobów na wejście do lodówki. Jesteśmy w tym bardzo kreatywni. I jeżeli zaczynasz powoli zauważać, w tym krótkim tekście , że jesteś w lodówce- to dobrze. To znaczy, że możesz zacząć z niej wychodzić.

    Jak z wyjść z lodówki? Przyznać się do własnych emocji, uczuć. Wszelkich. A szczególnie tych, które Cię zabolały. I dać zgodę sobie na życie- gorące, z emocjami, uczuciami. Wszystkimi. Wobec siebie i innych. I dać sobie zgodę na miłość. Tyle. Wystarczy.

    To jest aż takie proste. Bez filozofii i zadęcia. Po prostu – żyj pełnią czucia, chociaż czasem zaboli. Ale ból, rozkosz, przyjemność są żywe. A lodówka? Tam można trzymać lody- jak sama nazwa wskazuje. I tyle. 🙂

    A Ty, jakie masz intencje do związku?

    A Ty, jakie masz intencje do związku?

    Jakie są Twoje prawdziwe intencje do związku?
    „Intencje zawsze się dogrywają.” Długo nie rozumiałam tego zdania.
    Dzisiaj wiem ­ Jedyna intencją do związku jest MIŁOŚĆ.
    Teorie to znamy.

    Moja prywatna teza­. Jeżeli intencją do związku jest miłość, to związek się uda i jest trwały.

    Uda się , nawet, jeżeli czasem nie wygląda to różowo. Tak było w przypadku moich przyjaciół Izy i Wojtka.
    Kłótnia na kłótni, latające talerze, jak na greckim weselu.
    Telefony od niej i od niego­ – “Aśka, a on to i siamto, nie wytrzymam, co mam z nim zrobić? !!”,
    “Aśka­ a Iza tamto, mam jej dosyć, poradź coś!!!”. Już miałam lęki, żeby odbierać od nich telefony:).
    Gorąco, z hukiem, a na drugi dzień­ miłość, cud miód i orzeszki.
    Bo była i jest. Tak, mają pracę do zrobienia ze sobą, ale się uczciwie i z serca kochają.
    Dlatego będą razem i jest coraz lepiej. Mimo, że nie zawsze jest różowo, intencją była miłość,
    bez warunków i kalkulacji emocjonalnych.

    A jak już przy tych kalkulacjach i warunkach jesteśmy, to właśnie o tym, jak one staja się naszymi
    intencjami do
    związków, i czym skutkują dalej. 

    Zacznę od siebie i mojej kalkulacji do mojego małżeństwa już byłego.
    Tak, moją intencją NIE była miłość. A co było? Krótko­ wypełnienie programu i oczekiwań rodzinnych,
    przynajmniej tak to rozumiałam na wtedy, kiedy miałam 22 lata.

    Mój były mąż, jego intencją było zapomnieć o o swojej prawdziwej miłości i jakoś ułożyć sobie
    życie z dobrą osobą ( to ja :). I co ?15 lat lodówki emocjonalnej. Sprawne gospodarstwo, dziecko,
    kochana przez nas oboje – córka, mieliśmy o czym rozmawiać. Ale ja uciekałam w pracę, w siłę, samodzielność.
    On miał swój świat, szukał uczuć na zewnątrz. No i się rozpadło. Jaka ulga.
    Od tego czasu nasze intencje wobec siebie są szczere to po prostu znajomość, przyjaźń, koleżeństwo.
    Tak mamy cały czas. I taka relacja jest prawdziwa. Postanowiłam pytać znajomych bliższych i dalszych o ich
    intencje do związku. Trudne zadanie­ bo pytanie jest mocne.
    Ujawnić może to, co staramy się ukryć , najbardziej przed samym sobą.

    Pytanie, które rusza znany układ.
    Pytanie, którego nie chcesz usłyszeć, żeby nie ruszać ” gówna”.
    Pytanie, które wymaga stanięcia w prawdzie.

    Tak mi odpowiedziała jedna znajoma -­ “A po co się mam w to wgłębiać, żyję, dźwigam swój
    krzyż, takie jest życie. Piotr nie jest doskonały, ale na nic nie liczę więcej w życiu”.
    I tak też możesz minąć ten tekst i to , co napiszę dalej.

    Pytałam i kobiety i mężczyzn.
    Wiele osób, bez zastanowienia powiedziało mi : ” No kochałem ją/ jego. O co pytasz?.”
    Po prostu, wiedziałam, że to to. Nie zawsze było kolorowo, często początki były trudne, ale jesteśmy razem.
    Tak mówili Tomek i Hania, Asia i Wojtek, Nika i Krzyś, Sławek i Ania.
    „Po prostu, nie wiem dlaczego”­ to zwroty klucze.

    A jak odpowiadali inni? Intencje te uporządkowałam w kilka grup.

    1. Kochałem kogoś innego, tamta miłość nie wyszła, a on /ona był dobrym człowiekiem ­PLASTER.
    2. To dobry i porządny człowiek, pracowity, mogę się czuć bezpiecznie, zapewni mi byt.
    3. Nic lepszego mnie spotka, swoją miłość przeżyłem, lub nie wierzę w miłość, ale nie chcę być sam.
    4. Ona / ona uzupełni mi moje braki­ emocjonalne,życiowe, przy nim/ niej stanę na nogi.
    Mogę go/ ją ratować/ pomagać i tym samym zbudować swoje poczucie wartości, zasłużyć i
    zapracować na miłość. ( ratownicy, wieczne mamuśki i ojcowie swoich partnerów ) .
    5. Mam dosyć rodziny, więc ucieknę z rodziny do niego.
    6. Zrealizuję powinność i obowiązek­ trzeba mieć żonę, męża w pewnym wieku.
    7. Jestem w związki, z poczucia obowiązku.

    Jedna odpowiedź wstrząsnęła mną mocno. Mój serdeczny przyjaciel przyznał, że jest świadomy,
    że nigdy nawet przez minutę nie kochał swojej żony. Poznali się 23 lata temu, on był przystojny,
    zaradny, odpowiedzialny. Podobała mu się, ale krótko. Szybka ciąża, poczucie obowiązku.
    Odpowiedział mi­ „ ja jestem 23 lata na emocjonalnej wewnętrznej emigracji, i wiem o tym.”
    Dzisiaj poważnie choruje.
    Oczywiście były też odpowiedzi­ związek z powodów finansowych i zależności np. kredytowych.
    Związek z poczucia­ kiedyś on/ ona mi pomogli materialnie­,  zatem czuję się w obowiązku być. Jestem, bo są dzieci.

    Nie mnie oceniać­ czy to chwilowe kryzysy, czy ujawniają się bazowe intencje do związku.
    Te prawdziwe, z którymi weszliśmy. Bo być może to, co nazywamy kryzysem, trudnościami,
    marazmem­ to owoc pierwotnej intencji.

    Jak mawiał pewnie jakiś mistrz: ” Jeżeli zasiałeś oset, to nie dziw się, że nie wyrosła z tego róża.”

    Po czym poznasz swoja intencję?
    Kiedy musisz siebie samego przekonywać do tej drugiej osoby, przekonujesz innych, że w sumie jest ok,
    przekonujesz siebie , że jest ok, unikasz i uciekasz od tego typu pytań, gdzieś w środku czujesz pustkę, smutek, nijakość.

    TO SIĘ POCHYL NAD PYTANIEM o intencję.

    Bądź szczery ze sobą.
    To trudne, bo może rozwalić cały Twój misterny domek z kart.
    Może zburzyć dobrze wypracowany układ gier.
    Może zburzyć tzw­ święty spokój, przewidywalny rytm życia, wywalić system, zagrozić układowi.
    I docelowo będzie wymagać decyzji, bo już dłużej pod dywan nie będzie można zamiatać.
    Zastanów się czy się pogubiliście a miłość jest­ to można, a nawet trzeba ratować.
    Odłożyć dumę, rozżalenie, gniew na bok. One zaciemniają obraz.
    Albo wróć do bazy jaka była Twoja intencja do tego związku?
    Tylko Twoja odpowiedź się liczy, i Twoja decyzja. Życzę dobrych i w kierunku MIŁOŚCI.

    Przed czym uciekałam ja, przed czym uciekasz ty?

    Przed czym uciekałam ja, przed czym uciekasz ty?

    W poprzednim artykule (TUTAJ) obiecałam, że  napiszę, przed czym to uciekałam przez ostatnie 20 lat, a może i dłużej. Jak do tego doszłam, i co  zmieniło się w moim życiu? Czy Ty też możesz coś odkryć i zmienić jakość swojego życia? Te kilka pytań powyżej- może Cię zaintrygowały, może zaciekawiły, a może są też Twoimi pytaniami. Jeżeli tak- to poczytaj,  nie tylko oczami, ale sercem. Bo napiszę o drodze do mojego serca. Jak wiesz, jestem konsultantem, trenerem, zajmuję się inspirowaniem ludzi do zmiany, dawaniem pozytywnego kopa, poszukiwaniem twoich mocnych , znajdowaniem twojego celu Duszy. O i właśnie- niby taka mądra, pomagająca, dostrzegająca , a sama się oszukiwałam lat blisko 20. Jak zaczęła się moja zmiana , jak otworzyłam swoje serce i stanęłam w prawdzie? Lipcowy wieczór.  Kolacja, herbatka, białe wino, ciepło, miło. Siedzę w domu z moją serdeczną przyjaciółką, która zajmuje się ustawieniami hellingerowskimi. ( To metoda pracy w tzw. Polu rodzinnym, możesz też ustawiać różne aspekty swojej osobowości) . Ania mówi – co byś chciała ustawić sobie? Hmm, pomyślałam. Właściwie nic, bo wszak sama pracuję z ludźmi, zajmuję się inspirowaniem ich, pracuje technikami kwantowymi.Czyli- no już jestem ” doskonała” :)). Jak nic- wszytko jest w porządku ze mną. Tak była pierwsza myśl. Jak się potem okazało – fałszywa,  samoobronna ( och- jak ja o tym klaruję ludziom, jak klaruję – a sama?). Ale od słowa do słowa, no dobrze- to bym ustawiła energię mężczyzn versus moja energia jako osoby, jako kobiety . I tak zaczęła się moja zmiana. To co zobaczyłam w tym ćwiczeniu- to  ucieczkę energii męskiej ode mnie, moją pogardę, a potem smutek bycia odrzuconą. Taki widoczek. Jak obuchem w łeb. Czasem trzeba. Nawet warto. Po dobroci nie dociera.:). I pytanie dlaczego, skąd? Czasem nie warto analizować, a czasem samorzutnie pojawiają się odpowiedzi. Jak sprytnie uciekłam w pracę, i zbudowałam sobie tożsamość – trenera biznesu, samodzielnej  i dzielnej Aśki, co to wszystko ogarnia, i definiuje siebie przez pryzmat poprowadzonych szkoleń i coachingów. To było 100%. Czego i kogo tu zabrakło? Odpowiedź: – kobiety, miłości. Tak. 20 lat z zatrzaśniętym sercem, lękiem przed odrzuceniem, sprytnie zawoalowana w postać nawet “duchowego naprawiacza” i z dużym brzuchem, kumplostwem, maskowatością, żeby nikt mnie nie dotknął, BO ODRZUCI. Uff, i co teraz. I co, jak już do mnie dotarło – jak sprytnie, pomagając innym odkrywać siebie, sama zakryłam i zamaskowałam się. Tak szczelnie, że nawet o tym nie wiedziałam. Pora zdjąć maskę  lęku odrzucenia. Zdjęłam- zmiany zaczęły się  same. Zeszczuplałam, czuję się kobieco, zadbałam o siebie zewnętrznie i wewnętrznie. Zaczęłam mówić o swoich uczuciach, poznałam je, nazwałam, zakomunikowałam. Otworzyłam  serce, stanęłam w prawdzie,  trzymam się siebie. I ty- otwórz serce, stań w prawdzie, trzymaj się siebie – TO  uzdrawia. Miłość uzdrawia. Ta bezwarunkowa, najpierw do siebie samego. Ty nią jesteś. I zawsze byłeś.
    Co jest naprawdę dla Ciebie ważne, jakie masz priorytety

    Co jest naprawdę dla Ciebie ważne, jakie masz priorytety

    Co jest narawdę dla Ciebie ważne,jakie masz priorytety

    Kiedy ostatnio przyszło Ci na myśl pytanie- jak długo jeszcze pożyjesz? Bo mi w zeszły czwartek.
    Do tego skłoniła mnie moja najserdeczniejszą przyjaciółka oraz obserwacja tego co się dzieje w Europie i na świecie.
    A nawet bez takich obserwacji. Naprawdę nie wiesz, ile czasu Ci jeszcze pozostało.
    Rok, 30 lat, 25, 5 , nie wiesz tego na pewno. Może i masz dobrą wróżbę, ale wiesz, wszystko jest w ciągłej zmianie.
    Jest taka książka – pielęgniarki Bronnie Ware, która opiekowała się odchodzącymi pacjentami. Opiekowała się i rozmawiała z nimi.
    Na
    podstawie swoich rozmów napisała książkę5 rzeczy, których żałujemy– odchodząc z tego świata”.
    Przypomniałam sobie o niej . I po raz kolejny, ale tym razem zupełnie inaczej , jakoś głębiej, mocniej, dosadniej. Inaczej o Priorytech  życiowych.

    Oto tych 5 rzeczy :

    1. Żałuję, że nie miałem więcej odwagi żyć życiem prawdziwym dla mnie, a nie życiem, którego oczekiwali ode mnie inni.

    I tu zadałam sobie pytanie co to dla mnie znaczy. Odpowiedź przyszła w prostej formie.
    Pora przyjąć, że najpierw jestem ja – dla siebie, z moją osobowością, moimi wartościami, moim- co jest naprawdę dla mnie ważne.
    A potem – trzymać się siebie i iść tą drogą.
    To wcale nie znaczy, że masz zaniedbywać innych , rodzinę, pracę. Wręcz przeciwnie- masz dbać o czas na to co ważne.
    To znaczy, że masz wybierać, zastanowić się, czy dana rzecz jest dla mnie, czy znowu poddaję się oczekiwaniom innych,
    poświęcam co dla mnie ważne na rzecz bycia akceptowanym, na rzecz utrzymania status quo, na rzecz cudzych zachcianek, mód, ambicji.

    2. Żałuję, że pracowałem tak ciężko.

    No właśnie. Przestać się zarzynać. Czy naprawdę pod koniec życia będziesz żałować” Oh, za mało godzin spędziłam w biurze,
    oh- wynegocjowałam za słaby kontrakt, moja tabelki były zbyt mało dokładne? :))).”
    Zarobiłem za mało kasy na mojej pracy? Jesteś pewien? To na pewno będzie to?
    Szczerze wątpię.

    Wiem, wiem- możesz teraz mi powiedzieć” Dobrze ci mówić, ale to nie jest takie proste.” I zgadzam się , i nie jednocześnie. Bowiem dzieje się tak jak postanowisz, zawsze, czy tego chcesz , czy nie. Postanawiaj i wybieraj mądrze. Mądrze- czyli w zgodzie ze swoim najwyższym dobrem. Co nie zawsze oznacza “bezpieczne” decyzje. Ale warto.

    Miej czas na odpoczynek, pomyślenie, czas tylko dla siebie. Praca nie określa Ciebie w całości. Może być Twoim powołaniem, możesz ją kochać.
    Ale to nie jedyna część życia. Jeżeli jest jedyną rzeczą- to przed czym naprawdę uciekasz? Pomyśl nad tym pytaniem.
    Ja to już wiem, bo uciekałam przez ponad 20 lat. Ale o mojej ucieczce – w następnym artykule.

    3. Żałuję, że nie miałem odwagi wyrażać swoich uczuć.

    Ano właśnie. Kryjesz swoje emocje. Nie mówisz, albo co dziwniejsze ,nie nazywasz nawet tego co czujesz.
    Udajesz, nosisz maski, puszysz się, jesteś „twardy”.
    I masz gotowca- blokady , depresje, życie na pokaz. A co, jakbyś zaczął być szczery sam / sama ze sobą?
    Mów co czujesz, wyraź swoją miłość innym. Jak?
    Bezpośrednio, prosto, jasno.

    Nie manipuluj innymi. Nie manipuluj sobą. Stań w prawdzie . Stań w prawdzie ze sobą.
    Gwarantuję Ci, że zaboli, może zaboleć, może zaboleć bardzo. I bardzo Cię podniesie. I wyniesie na same szczyt Ciebie samego. I zaczniesz wreszcie żyć.
    Ja to zrobiłam, Wyraziłam jasno , prosto i bezpośrednio to co czuję. Czy naraziłam się na na odrzucenie? Tak.
    Chyba nawet zostałam odrzucona. A lęk przed odrzuceniem był moim największym lękiem. A dzięki temu, że stawiłam mu czoła- wyszłam wolna . Taki paradoks.
    Ale wchodząc w tą sytuację- zadałam sobie pytanie- czego bardziej będę żałować przed śmiercią- tego , że ukrywałam swoje uczucia, czy tego, że je wyjawiłam.
    Odpowiedź nasunęła się sama. A za tym decyzja. Wciąż żyję 🙂 i mam się dobrze.

    4. Żałuję, że nie pozostawałem w kontakcie ze swoimi przyjaciółmi.

    Ile czasu masz dla swoich najbliższych, ile czasu masz dla swoich przyjaciół? Nie masz, bo pracujesz, latasz i ganiasz.
    Często za tym, czego oczekują od Ciebie inni, za prestiżem, modą, a brak Ci czasu na bliskich i prawdziwe relacje. Wybieraj mądrze.
    Nie wszystko co warto się opłaca, nie wszystko co opłaca się- warto. ( Władysław Bartoszewski) .

    5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwszy.

    To podsumowanie wszystkich poprzednich punktów.
    Bo czy jest twoje szczęście? Kiedy sam siebie o to zapytałeś- i dałeś sobie prawdziwą szczerą odpowiedź.
    A czy jak ją dałeś, to czy nie uciekłeś w wymówki , poczucie braku zasługiwania, strach? Poszukaj odpowiedzi.
    Gdzie? Jest takie miejsce. Nazywa się Twoim sercem, twoją duszą.

    I postanów – zmieniam.

     

    Obfitość i Dobrobyt – Czy jest tym, co wszyscy myślimy?

    Obfitość i Dobrobyt – Czy jest tym, co wszyscy myślimy?

    Z czym się Tobie kojarzy obfitość i dobrobyt? Nie trzeba zgadywać. 95% ludzi utożsamia obfitość i dobrobyt z bogactwem finansowym, posiadaniem luksusowych dóbr, wolnością finansową.

    W sumie to jest przecież możliwe, że masz już to wszystko. I bardzo dobrze – zapracowałeś, zasłużyłeś, poświęciłeś wiele czasu, wysiłku, swoich zdolności. Jednym słowem to Twoja zasłużona nagroda. Nagroda, albo kara? A co, gdym postawiła inną tezę?

    Jeżeli tylko utożsamiasz obfitość i dobrobyt z materią to jesteś nędzarzemOstro? Tak. Nawet bardzo. Wiesz, jest taka książka ­ pielęgniarki Bronnie Ware, która opiekowała się odchodzącymi pacjentami. Opiekowała się i rozmawiała z nimi. Na podstawie swoich rozmów napisała książkę “5 rzeczy, których żałujemy odchodząc z tego świata”. Wyobraź sobie, że znajdujesz się u końca swoich dni , jesteś przytomny. Ta perspektywa da Ci klarowność. Może wygląda teraz nierealistycznie, ale podejdź do sprawy na serio i z odwagą.

    Dowiesz się ciekawych rzeczy o sobie. Gwarantuję. I z tej perspektywy, perspektywy łoża śmierci zadaj sobie pytanie:
    „Czego najbardziej żałuję w swoim życiu?” „Gdybym jeszcze raz miał wykorzystać swoje życie­ to co bym zrobił inaczej?”
    Zapisz te odpowiedzi. Bo to zew twojej duszy. Bo to ona, czy ją respektujesz czy nie – dobija się w ten sposób o uwagę.

    Jak zapiszesz­ czytaj dopiero dalej. A teraz zobacz – co odpowiadali pacjenci Bronnie. Oto 5 najczęściej wymienianych tematów wrozmowach z Bronnie:

    1. Żałuję, że nie miałem więcej odwagi żyć życiem prawdziwym dla mnie, a nie życiem, którego oczekiwali ode mnie inni. Jak wielu z nas spędza życie zgodnie z oczekiwaniami i celami innych? Pod dyktando, nie tylko najbliższego otoczenia, ale dyktando różnorakich mód, ambicji, zasad, które wcale nie są Twoje. A sam , w imię, sam już nie wiesz czego zaniedbujesz swoje cele, swoją radość, siebie. Pora wreszcie, abyś przyjął, ze jesteś najpierw Ty, Twoje prawdziwe potrzeby. I kroczył ta drogą.

    2. Żałuję, że pracowałem tak ciężko. To stwierdzenie było raczej stwierdzeniem mężczyzn. Oczywiście, praca to Twój olbrzymi kawałek życia. Ale – czy musi być ciężka? A co jeśli Twoja praca – to zarazem twoja droga, pasja, radość, szczęśliwy kawałek życia? I nie jest jedyną wartością w Twoim życiu.

    3. Żałuję, że nie miałem odwagi wyrażać swoich uczuć. Ano właśnie. Kryjesz swoje emocje. Nie mówisz, albo co dziwniejsze nie nazywasz tego co czujesz. Udajesz, nosisz maski, puszysz się, jesteś „twardy”. I masz gotowca blokady , depresje, życie na pokaz. A co jakbyś zaczął być szczery sam / sama ze sobą?

    4. Żałuję, że nie pozostawałem w kontakcie ze swoimi przyjaciółmi. Ile czasu masz dla swoich najbliższych, ile czasu masz dla swoich przyjaciół? Nie masz, bo pracujesz, latasz i ganiasz. Często za tym, czego oczekują od Ciebie inni, za prestiżem, modą, a brak ci czasu na bliskich i prawdziwe relacje. Wybieraj mądrze. Nie wszystko co warto się opłaca, nie wszystko co opłaca się- warto. (Władysław Bartoszewski) .

    5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwszy. Co to właściwie oznacza dla Ciebie bycie szczęśliwym? Dzisiaj, kiedyś? A wiesz, czego nie usłyszała Bronnie Ware?

    NIE USŁYSZAŁA TEGO:
    – Żałuję, ze nie zdobyłem więcej kontraktów.
    – Żałuję, ze nie zarobiłem więcej pieniędzy.
    – Żałuję, że nie zrobiłem większej kariery.
    – Żałuję, że nie zaliczyłem więcej kobiet/ mężczyzn.
    Żyj obficie, radośnie, z pasją. Prawdziwie już wiesz jak